Dystans10.15 km Czas00:42 Vśrednia14.50 km/h VMAX31.00 km/h
Praca.
Ziiimno, trochę spacerkiem z Koleżanką.
Dystans73.37 km Teren18.00 km Czas03:18 Vśrednia22.23 km/h VMAX31.00 km/h Podjazdy950 m
Kalorie 2400 kcal Temp.15.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Rezerwat Wilcze.
Jakoś zimno i nie jechało mi się dzisiaj dobrze. Słońce niby świeciło, ale to nie to. Najpierw Zalew, Zwięczyca, Boguchwała i polami do Zarzecza. Później Lubenia, Straszydle i wspinaczka na Sołonkę- tutaj równe tempo i zrobiłem PR. Lasem w stronę Blizianki i zjazd do Gwoźnicy. Jeszcze tylko długi podjazd i jestem na Partii(506). Teraz już oklepanym żółtym szlakiem aż do szutrówki na Zimny Dział. Brr, zimno i pod wiatr, więc na zjeździe muszę dokręcać. Ze Straszydla w stronę Hermanowej i Tyczyna. Do Kielnarowej i wspinaczka na Matysówkę. Łanami i serpentynką na Zalesie.
DSC_5894
Dystans92.52 km Teren43.00 km Czas04:49 Vśrednia19.21 km/h VMAX58.00 km/h Podjazdy1330 m
Kalorie 3000 kcal Temp.20.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Kierunek ->Szklary.
Mimo iż wiedziałem, że będzie sporo terenu, a ręka wciąż boli od jazdy po paryjach, to zdecydowałem się nie odpuścić takiego wyjazdu. Koło fontanny czekał Yazoor, dojechał Wilczek, a Seba się spóźnił, bo miał najbliżej. Słońce niby się przebija, ale jest chłodno- jedziemy na Zalesie. Wbijamy się w teren koło wyciągu i jesteśmy na Łanach. Później z Matysówki zjazd do Kielnarowej i wspinaczka na Borówki, terenem oczywiście. Borówki-Hyżne-Grzegorzówka. Krótki postój i zakupy i wspinamy się na szlak niebieski. Początkowo trawiaste drogi, później las miliarda gałęzi i lokalne podtopienia. Jedzie się dosyć ciężko, bo grunt podmokły i koła się zapadają, ale jest git. Przed Jawornikiem widzimy jak wywożą drewno z lasu- już wiem jak odbywa się masakra leśnych dróg. W Jaworniku Polskim postój na stacji i znowu szlakiem niebieskim, pod górę, ostro, a jak. Później trochę asfaltu i jesteśmy w Szklarach. Cóż nas tam przywiodło ? Ano najdłuższy w Europie tunel wąskotorówki. Oznaczamy teren i jedziemy do sklepu, a później w okolice stoku w Dylągówce. Szlak czarny, trochę zielonego, sporo potu i jesteśmy w Błażowej. Wilczek prowadzi dalej, przez Wilczak i takim podjazdem, że micha sama się cieszy. Tym magicznym sposobem jesteśmy w Hermanowej. Odstawiamy Wilczka do domu i sru do Budziwoja. Jeszcze kładką do Boguchwały, wzdłuż Wisłoka do Zwięczycy i Zalewem do domu. Kolano czasem bolało, ręka częściej, ale jechało mi się strasznie lekko, żaden podjazd nie stanowił problemu, zaczynam się bać samego siebie :D IMG_2221
Podjazd na niebieski szlak z Grzegorzówki.
IMG_2222
Atrakcje szlaku niebieskiego.
IMG_2223
Hyc przez strumyk.
IMG_2225
Seba psuj.
IMG_2228
Stacja wąskotorówki.
IMG_2230
Podjazd z Jawornika Polskiego- zrobiło się gorąco :D
IMG_2233
A czo oni tam ?
IMG_2236
:D
Dystans23.76 km Teren2.00 km Czas01:05 Vśrednia21.93 km/h VMAX48.00 km/h Podjazdy200 m
Kalorie 600 kcal Temp.20.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Na działkę przez Łany.
Dystans43.82 km Teren3.00 km Czas01:54 Vśrednia23.06 km/h VMAX52.00 km/h Podjazdy290 m
Kalorie 1300 kcal Temp.18.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Podobno ból uszlachetnia...podobno.
Tak, to nie pomyłka, to jest wpis odnośnie dzisiejszego wyjazdu. Pogoda mocno nieciekawa, bo dookoła czaiły się ciemne chmury, a ja? Cały obolały, ale twardo jechałem. Noga prawie nie boli, ale ręce i mięśnie tułowia bolą okropnie, szczególnie na dziurach. Twardym trza być.... Na bulwarach spotykam kolegę z pracy i zmieniam kierunek jazdy. Jedziemy na Żwirownię...w deszczu :D Na Drabiniance przestaje padać, a ja uderzam na Tyczyn. Później Kielnarowa i Chmielnik. Podjeżdżam na Magdalenkę, moc w nogach jest, ale dziury mnie wykańczają. Zjeżdżam do Malawy i na Rzeszów.
DSC_5860
W oddali Sucha Góra.
DSC_5858
Magdalenka.
DSC_5868
DSC_5866
Dystans9.17 km Czas00:25 Vśrednia22.01 km/h VMAX32.00 km/h
Grunt, to się nie zabić.
Najpierw do pracy. Zjadłem obiad i chciałem zrobić zakupy niewielkie. Koło MH przejechałem przez przejazd i nagle sru- złamał się przedni widelec. Zero czasu na reakcję- poobijałem się okrutnie, jak nigdy. Opuchnięty ryj, kolano, cała ręka i poobdzierana klata. Poratowała mnie jakaś studentka i kierowca, który mnie przepuścił na przejeździe, w sumie, to mnie do domu odwiózł, mimo, że miałem blisko. Znowu przeżyłem :D
10175040_806484579379862_5711715212890607235_n
Dystans120.04 km Teren20.00 km Czas05:14 Vśrednia22.94 km/h VMAX64.00 km/h Podjazdy1520 m
Kalorie 4150 kcal Temp.20.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Z górki na górkę, byle do Odrzykonia.
Kategoria 100 i więcej
Zaplanowałem sobie samotny wyjazd do Odrzykonia. Pogoda dopisała, tylko 60 km pod wiatr dosyć mnie spizgało :D Najpierw Zalew, Zwięczyca, Boguchwała i Lutoryż. Podjazd na Grochowiczną i zjazd do Czudca. Przez Nową Wieś i Gliniki do Strzyżowa. Szykuje się podjazd na Brzeżankę- poszło sprawnie i szutrówką zjeżdżam do Bonarówki. Trochę gadam z tubylcami i jadę dalej, czyli szutrem w stronę Węglówki. Dalej przez Czarnorzeki i pod zamek. Postój pod sklepem- browar poszedł na raz. Pora wracać, znowu na Czarnorzeki i przez Krasną do Lutczy. Teraz podjazdem w stronę Konieczkowej. W Gwoźnicy wypatruję dwóch szosowców- na podjeździe okazuje się, że to Tomek z Gosią. Jadę chwilę z nimi, aż Oni skręcają na Zimy Dział. Jaj jadę w stronę Sołonki. Przez Obręczną i zjazd do Lubeni. Coś bym jeszcze podjechał- ogień na Horodną i zjazd do Budziwoja. Kładką do Boguchwały, później Zwięczyca i przeciskanie się nad Zalewem.
IMG_2209
Dawna cerkiew w Bonarówce.
IMG_2211
Górki z niebieskim szlakiem.
IMG_2212
Zamek w Odrzykoniu na tle Beskidu Niskiego.
IMG_2213
Prządki na horyzoncie.
Dystans28.51 km Czas01:41 Vśrednia16.94 km/h VMAX31.00 km/h Podjazdy 50 m
Kalorie 750 kcal Temp.16.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Po mieście.
Dystans8.89 km Czas00:22 Vśrednia24.25 km/h VMAX33.00 km/h
Praca.
Dystans37.29 km Teren8.00 km Czas01:37 Vśrednia23.07 km/h VMAX46.00 km/h Podjazdy260 m
Temp.17.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Postraszyło i....nic.
Dookoła czaiły się ciemne chmury, ale na chwilkę miałem ochote wyjść. Najpierw Zalew, Zwięczyca i Boguchwała. Kładką do Budziwoja. Widzę, że nad Przylaskiem panoszy się burza, więc jadę na Białą i wspinam się na Łany. Zjazd lasem z Rocha i do domu. DSC_0074
Burza na horyzoncie.
© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status