Wpisy archiwalne w kategorii

Norwegia

Dystans całkowity:1034.03 km (w terenie 8.00 km; 0.77%)
Czas w ruchu:64:28
Średnia prędkość:16.04 km/h
Maksymalna prędkość:62.50 km/h
Suma podjazdów:10252 m
Maks. tętno maksymalne:168 (84 %)
Maks. tętno średnie:120 (60 %)
Suma kalorii:19812 kcal
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:94.00 km i 5h 51m
Więcej statystyk
Dystans106.10 km Czas06:33 Vśrednia16.20 km/h VMAX51.34 km/h Podjazdy836 m
Tętnośr.110 TętnoMAX152 Kalorie 1770 kcal Temp.13.0 °C SprzętPajonk
Sezon 22. Odcinek 176/6223. Nordkapp 8. "Witamy w Finlandii".
Poranek słoneczny, ale wszystkie rzeczy jakby z rzeki wyciągnięte :D Od komarów aż ciemno- trzeba uciekać. Na dzień dobry całkiem konkretny podjazd. Później cała masa mniejszych i większych górek, aż wreszcie zjechaliśmy do doliny rzeki Karasjohka. W mieście Karasjok, stolicy Saamów, robimy zakupy i jedziemy na granicę z Finlandią. Wszystko co zjechaliśmy, teraz trzeba podjechać. Później już pustka i lasy. Skręcamy jednak w losową drogę z piochem i trafiamy na aktualnie nieużywaną hodowlę jakichś zwierzaków. Tam się rozbijamy, komary są bardzo zadowolone.
Górzysta Norwegia.
Górzysta Norwegia. © miciu222145
W krainie Saamów.
W krainie Saamów. © miciu222145
Wielka przestrzeń.
Wielka przestrzeń. © miciu222145
Żegnamy Norwegię.
Żegnamy Norwegię. © miciu222145
Dystans107.28 km Czas06:33 Vśrednia16.38 km/h VMAX49.32 km/h Podjazdy741 m
Tętnośr.108 TętnoMAX158 Kalorie 1750 kcal Temp.12.0 °C SprzętPajonk
Sezon 22. Odcinek 175/6222. Nordkapp 7. "Dopadło i mnie".
Poranek był mocno nie przyjazny, bo deszczowy. Pierwszy kilometr to potężny podjazd i od razu do tunelu. Z upływem dnia pogoda jednak się poprawiała. Do Olderfiordu znowu jedziemy znaną nam już drogą. Tam robimy zakupy pamiątkowe i skręcamy w nową dla nas drogę. Niestety jakość dróg nie powala i na kilku muldach szprycha żegna się ze światem głośnym trzaskiem. Koło jednak jest proste, pozostałe szprychy nie strzelają- można jechać. Jedziemy przez raj dla wędkarzy. Ogromne rzeki przyciągają miłośników wędkowania, a ich samochody łatwo rozpoznać. Wędki są mocowane na zewnątrz. Nad reflektorem mocuje się rękojeść, drugi uchwyt jest na dachu, nad przednią szybą. Przedziwnie wygląda takie auto z wędką. Przed Lakselv zaczynają się tereny wojskowe, za miastem jest ich kontynuacja. Zakaz biwakowania, zakaz robienia zdjęć. Deszcz zmusza nas do rozbicia się pod koniec takiej strefy, tuż przed następną. Chyba najgorszy nocleg, bo w krzokach. Miałem dość tego dnia, a tu jeszcze wędkarze się napatoczyli. Przywitali się i poszli dalej. Wysztko mokre, łącznie z ubraniami i butami, dramat.
Droga przy wybrzeżu w pochmurny dzień
Droga przy wybrzeżu w pochmurny dzień © miciu222145
Znowu te pełne hałasu tunele.
Znowu te pełne hałasu tunele. © miciu222145
Żegnamy się z fiordami.
Żegnamy się z fiordami. © miciu222145
Reniferów już jakby mniej.
Reniferów już jakby mniej. © miciu222145
Nie był to wymarzony nocleg. Wszystko mokre, łącznie z butami.
Nie był to wymarzony nocleg. Wszystko mokre, łącznie z butami. © miciu222145
Dystans96.00 km Czas06:52 Vśrednia13.98 km/h VMAX51.26 km/h Podjazdy955 m
Tętnośr.114 TętnoMAX161 Kalorie 1225 kcal Temp.12.0 °C SprzętPajonk
Sezon 22. Odcinek 174/6221. Nordkapp 6. "Po śladach".
Dzień nie nastrajał optymistycznie, czasem kropiło i wiało, nie zawsze z dobrego kierunku. Dzisiaj wracamy po swoich śladach, nie da się inaczej. Nudna jazda wśród fiordów, koszmarny tunel podwodny i znowu wizyta w Inter Sporcie. Szprychy strzelają jak suche patyczki. U mnie póki co zero problemów. Ponownie spotykamy naszego francuskiego kolegę, którego deszcz zniechęcił do jazdy i ma trochę do nadrobienia. Niemiecki turysta na elektryku też się pojawia :D Śpimy dokładnie w tym samym miejscu co dwa dni temu, czyli nad brzegiem fiordu.
Straszne pustkowia Norwegii.
Straszne pustkowia Norwegii. © miciu222145
Ponure fiordy.
Ponure fiordy. © miciu222145
Jest i cywilizacja.
Jest i cywilizacja. © miciu222145
Stadko reniferów.
Stadko reniferów. © miciu222145
Dystans122.70 km Czas08:26 Vśrednia14.55 km/h VMAX50.83 km/h Podjazdy1650 m
Tętnośr.113 TętnoMAX168 Kalorie 2460 kcal Temp.10.0 °C SprzętPajonk
Sezon 22. Odcinek 173/6220. Nordkapp 5. "Byle do celu".
Piękny poranek nie zapowiadał tego, co się dzisiaj wydarzy. Pierwsze 50 km była to żmudna jazda brzegiem fiordu- dzień jak co dzień. Jednak nieuchronnie zbliżaliśmy się do tunelu Nordkapp. Prawie 7 km długości i 212 metrów poniżej poziomu morza. Tak, jest to tunel podmorski, a nachylenie drogi to około 10 % i w dół i w górę. Najgorszy jednak był chłód i potworny huk. Nie dało się ot tak po prostu przejechać, bo wspinaczka w spalinach wysysała resztki sił. Za chwilę mieliśmy kolejny tunel. ale ten był bezbolesny. Musieliśmy jeszcze odbić do miasteczka Honningsvag. Znajduje się tam Inter Sport, a Grzesiek potrzebował wymienić pourywane szprychy. Po centrowaniu niby było okej, ale jak było naprawdę okaże się później. Wracamy na właściwą drogę, ale jeszcze nie wiemy, że będzie to potężna próba charakterów. Pogoda się psuje, podjazdy mordują, wiatr się wzmaga. Jedziemy przez totalne pustkowia, bez choćby krzaczka, mżawka na przemian z deszczem zalewa oczy, a boczny wiatr w porywach do 80 km/h spycha z drogi. Koszmarne warunki, ale cel osiągamy- Przylądek Północny, czy tam Nordkapp. Po 15 minutach nie widać nic- mgła, mżawka, apokalipsa. Chwilę knujemy co dalej. Nie ma na co czekać, trzeba uciekać. Widoczność żadna, a Grzesiek jeszcze urywa łańcuch. Idealny moment na naprawę. Czasem mamy wiatr w plecy, więc jest jakby lepiej...jakby. Jest już mocno po 21, można by odpocząć. Zaczynamy się rozbijać pod jakimś płotem na uboczu, ale musimy się zbierać. Pojawia się właściciel i i nas wyprasza. Ujeżdżamy może 2 km i rozbijamy się ponownie, tym razem pustkowie z jeziorem w tle. Zasypiamy w namiotach smaganych mocnym i zimnym wiatrem.
Są i renifery.
Są i renifery. © miciu222145
Akcja serwisowa w Honningswag.
Akcja serwisowa w Honningswag. © miciu222145
Pustkowia wyspy Magerøya,
Pustkowia wyspy Magerøya, © miciu222145
Trochę niczego.
Trochę niczego. © miciu222145
Nie było łatwo.
Nie było łatwo. © miciu222145
Widok z noclegu.
Widok z noclegu. © miciu222145
Dystans118.09 km Czas07:10 Vśrednia16.48 km/h VMAX62.50 km/h Podjazdy1227 m
Tętnośr.109 TętnoMAX154 Kalorie 1900 kcal Temp.10.0 °C SprzętPajonk
Sezon 22. Odcinek 172/6119. Nordkapp 4. "Więcej tuneli".
Wstał kolejny nie wyraźny dzień. Z początku coś tam kropiło, ale później już pogoda się ogarnęła. Dzisiaj czekała nas długa przeprawa przez góry, by na koniec wylądować nad brzegiem fiordu. Krajobraz mocno się zmienił- drzew coraz mnie, same skały i jakieś trawy. Pod koniec dnia mieliśmy tunel, całe 3,5 km. Był on jednak przystosowany dla pieszych i rowerzystów. Nocleg nad fiordem na darmowym miejscu do odpoczynku. Są toalety, stoliki, dużo miejsca na namioty i kampery. Chętnych nie brakowało.
Krajobraz coraz surowszy.
Krajobraz coraz surowszy. © miciu222145
Jazda wzdłuż fiordów.
Jazda wzdłuż fiordów. © miciu222145
Tunel, ale ten lepszy, Szkoda, że jedyny.
Tunel, ale ten lepszy, Szkoda, że jedyny. © miciu222145
Noclegownia.
Noclegownia. © miciu222145
Dystans132.13 km Czas08:20 Vśrednia15.86 km/h VMAX51.34 km/h Podjazdy1255 m
Tętnośr.111 TętnoMAX153 Kalorie 2400 kcal Temp.20.0 °C SprzętPajonk
Sezon 22. Odcinek 171/6118. Nordkapp 3. "Alta".
Kolejna spokojna, słoneczna noc. Co do pogody, to już optymizmu nie było- deszcz wisiał w powietrzu. Na rozgrzewkę konkretny podjazd, a dalej już cały dzień jechaliśmy wzdłuż fiordu. Zaczęły się pojawiać pierwsze tunele. Te dostępne dla rowerzystów były koszmarem. Okropny huk i smród, trzeba uciekać jak najszybciej. Te niedostępne dla rowerów, trzeba objeżdżać, czasem jest to sporo kilometrów. W miasteczku Kåfjord usłyszeli nas mieszkający tam rodacy i poratowali wodą. Czasem troszkę pada, ale można jechać. Kawałek za Altą wbijamy na teren szkoły. Można się fajnie schować za budynkami, no i jest prąd.
Cały dzień z fiordami.
Cały dzień z fiordami. © miciu222145
Były i wodospady.
Były i wodospady. © miciu222145
Łoś to, czy renifer?
Łoś to, czy renifer? © miciu222145
Pełne hałasu tunele.
Pełne hałasu tunele. © miciu222145
Szlaków bez liku.
Szlaków bez liku. © miciu222145
Dystans123.09 km Czas07:51 Vśrednia15.68 km/h VMAX58.32 km/h Podjazdy1416 m
Tętnośr.119 TętnoMAX162 Kalorie 2445 kcal Temp.22.0 °C SprzętPajonk
Sezon 22. Odcinek 170/6117. Nordkapp 2. "Karmienie fiordów".
Pierwsza noc w namiocie minęła bez problemów. Dzień zapowiadał się całkiem dobry pod względem pogodowym. Po 8 już jesteśmy gotowi na kolejne kilometry i już po 18 docieramy do kolejnego promu. Te dla pieszych i rowerzystów są darmowe. Zgubione okulary przynosi mi jakaś pani. Bez nich byłoby ciężko. Dalej jest już mocno widokowo, bo jedziemy wyłącznie wzdłuż fiordów. W większych miastach zatrzymujemy się na jedzonko i zakupy. Pod koniec dnia poznajemy sympatycznego francuza (64), który jeździ sobie po Europie i pisze pamiętnik, w którym skrupulatnie zapisał nasze imiona. Oczywiście w wersji polskiej, a nie jakieś Dominoque. Powyżej 300 m n.p.m. pojawił się śnieg w którym elegancko przemoczyłem buty. Nabieramy wodę i szukamy jakiejś miejscówki, bo zmierzch nie zmusi nas do zaprzestania jazdy. Po prostu go nie będzie. Rozbijamy się w kamieniołomie z widokiem na fiord.
Na dzień dobry takie widoki.
Na dzień dobry takie widoki. © miciu222145
Kolejny prom.
Kolejny prom. © miciu222145
Pięknie po sam horyzont.
Pięknie po sam horyzont. © miciu222145
Norweskie fiordy.
Norweskie fiordy. © miciu222145
Kawusia w terenie.
Kawusia w terenie. © miciu222145
Widoki z 400 metrów.
Widoki z 400 metrów. © miciu222145
Dystans69.94 km Czas04:40 Vśrednia14.99 km/h VMAX51.34 km/h Podjazdy762 m
Tętnośr.120 TętnoMAX166 Kalorie 1212 kcal Temp.15.0 °C SprzętPajonk
Sezon 22. Odcinek 169/6116. Nordkapp 1. "Tromso".
Początek tej podróży, to było jedno wielkie opóźnienie. Tylko na dworzec dotarłem punktualnie. Opóźniony był każdy pociąg, samolot i autobus. Ten ostatni, w Tromso był nawet za darmo, bo coś tam nie działało od poboru opłat. Pierwsza noc bez zachodu słońca minęła dobrze- bez opaski na oczy o spaniu można zapomnieć. Dnia następnego trzeba było złożyć rowery i wreszcie wyruszyć. Plan na dzisiaj- znaleźć gaz. Miał być przebijany, a były tylko nakręcane. Ja palnik miałem, drugi się dokupiło i w drogę. Troszkę krążenia po mieście i opuszczamy Tromso. Poranna mżawka ustąpiła miejsca słońcu. Trochę fiordów, trochę lasów, a na koniec podróż promem. Znowu zaczęło coś z nieba lecieć, ale mieliśmy już upatrzony nocleg. Jakiś dom kultury, czy coś. Rozbiliśmy się na werandzie, co by sucho było. Okoliczny mieszkaniec nam pomachał z samochodu, więc raczej problemów nie będzie. Może i nowy palnik strajkował, ale jakoś udało się ogarnąć kolację.
Niebo płakusia.
Niebo płakusia. © miciu222145
Tutaj roweru nie złożę.
Tutaj roweru nie złożę. © miciu222145
Opuszczamy Tromso.
Opuszczamy Tromso. © miciu222145
Widokowa Norwegia.
Widokowa Norwegia. © miciu222145
Nad fiordem.
Nad fiordem. © miciu222145
Niezależnie od pogody widoki powalają.
Niezależnie od pogody widoki powalają. © miciu222145
Pierwszy prom za Tromso.
Pierwszy prom za Tromso. © miciu222145
Nocleg nr 1.
Nocleg nr 1. © miciu222145
Widok z pierwszego noclegu.
Widok z pierwszego noclegu. © miciu222145
Niby zachód, ale słońce tutaj nie zachodzi.
Niby zachód, ale słońce tutaj nie zachodzi. © miciu222145
Temp.20.0 °C
Bergen.
Dzisiaj z rańca ruszyliśmy do Bergen. Pogoda słoneczna, ba, upalna. Po wczorajszej wędrówce byłem nieźle spalony, wiec nadmiar słońca mnie nie bawił. Przez targ rybny poszliśmy postać w kolejce po bilety na kolejkę Floibanen. Szczyt- Floyen wznosi się na wysokość 320 m. Z tarasu widokowego można podziwiać panoramę Bergen. Na szczycie tłumy okropne, czasem jakiś Troll się pokazał. Ogólnie bardzo fajna sprawa taki tarasik. Później z wolna przez centrum i powrót.

Ja na Floyen © miciu222145

Floyen- widok na Bergen © miciu222145

Z Trollem :D © miciu222145

Bryggen, Bergen © miciu222145

Rowerowe zdjęcie- dla spostrzegawczych © miciu222145

Powrót promem © miciu222145
Dystans60.60 km Teren8.00 km Czas03:15 Vśrednia18.65 km/h VMAX40.00 km/h Podjazdy433 m
Kalorie 1650 kcal Temp.15.0 °C
Po wyspie i plażing.
Kategoria Norwegia
Przyszła pora na pożegnalne kilometry na rowerze. Słonko nieśmiało przebija się zza chmur, jest dobrze. Dzisiaj ruszam na południe, po drodze podjeżdżam na plażę i ląduję w piachu :D Jeszcze kilka kilometrów i odbijam w lewo na Ferkingstadskogen- jadę drogą wybudowaną przez więźniów podczas II WŚ. Gdzieś ostały się pozostałości niemieckich budynków, ale nie wiedziałem gdzie szukać. Dookoła jeziora, lasy i skały- bezchmurne niebo dopełnia ten piękny krajobraz. Docieram do głównej drogi jadę szlakiem Eurovelo. Skudeneshawn, tam wjeżdżam na nabrzeże i jadę wąskimi uliczkami nad wodą. Nagle zaczęło wiać i pojawiła się mgła- tutaj to norma. Pod wiatr ledwo jadę, więc zaglądam na kolejną plaże. Wzburzone morze za wszelką cenę chce mi popsuć sesję zdjęciową. Dalej przez Sandye do Ferkingstad- wiatr poniewiera ostro. Znowu zbaczam z głównej drogi, później znowu odwiedzam plażę. Przez Akrehamn, boczną drogą docieram do Veavagen, gdzie zaglądam na malutką wysepkę. Wracam do głównej drogi i wracam do domu. Gdyby nie ta kapryśna pogoda, to byłoby szałowo, ale dało się przeżyć te mżawkowe niespodzianki. Kierowcy jak tylko widzieli, że się rozglądam, to się zatrzymywali :D Ścieżki, tunele, kładki- jedzie się bezpiecznie. W tychże tunelach czekały sobie pozostawione rowery, taka sytuacja. Rewelacyjnie spędziłem ten urlop, zobaczyłem mnóstwo pięknych miejsc. Wszystko dzięki Rodzince J. I za ten wspaniały czas i ogólnie za wszystko Im Dziękuję.

Pierwsza plaża na dzisiaj © miciu222145

Plażowicz © miciu222145

Rewelacyjne oznakowanie © miciu222145

Rewelacyjny klimat © miciu222145

Wszędzie woda © miciu222145

Droga w stronę morza © miciu222145

Widok z głównej drogi © miciu222145

Skudeneshawn © miciu222145

Posiedznie na plaży © miciu222145

Ostatnia, czyli plaża nr 3 © miciu222145

Trzeba uważać na piratów © miciu222145

Zamurowało go :D © miciu222145
© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status