Wpisy archiwalne w kategorii
100 i więcej
| Dystans całkowity: | 46957.90 km (w terenie 2269.00 km; 4.83%) |
| Czas w ruchu: | 2292:03 |
| Średnia prędkość: | 20.49 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 84.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 351560 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 207 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 167 (83 %) |
| Suma kalorii: | 818182 kcal |
| Liczba aktywności: | 379 |
| Średnio na aktywność: | 123.90 km i 6h 02m |
| Więcej statystyk | |
Dystans116.31 km Czas07:13 Vśrednia16.12 km/h VMAX26.93 km/h Podjazdy367 m
Sezon 22. Odcinek 182/6229. Nordkapp 14. " Nie będzie niczego".
Jak to przy szkole, zawsze jest spoko. Niestety, ale wiało i wiać miało jeszcze bardziej- z boku, albo w twarz. Gdyby nie lasy przez które jechaliśmy, to dzisiaj nic byśmy nie wykręcili. To była katastrofa. Drugą był brak czegokolwiek- kawiarni, sklepu, choćby straganu z czymkolwiek. Dziw bierze, że przejechaliśmy aż tyle. Coś wody mieliśmy, jakieś zapasy jedzenia też, więc można szukać noclegu na spokojnie. Znowu szkoła w wiosce widmo, wszyscy się pochowali, albo uciekli :D Nadchodziły deszczowe chmury, do tego wiatr, elegancko. Podczas gdy siedziałem już sobie w namiocie, nagle obok zaparkował ktoś Skodę. Wysiadła para starszych ludzi, przywitała się i poszła do budynku szkoły. Okazało się, że na tyłach mieszkają emerytowani nauczyciele. Ważne, że się nie przyczepili.

© miciu222145

Typowo Fiński klimat. © miciu222145

© miciu222145

Typowo Fiński klimat. © miciu222145
Dystans129.35 km Czas07:00 Vśrednia18.48 km/h VMAX48.67 km/h Podjazdy692 m
Sezon 22. Odcinek 181/6228. Nordkapp 13. "Rovaniemi".
Nocleg spokojniutki, ale pogoda z rana coś marudziła. Kolejny nudnawy dzień, ciągle te same widoki. Zwiększył się za to ruch, a dróg rowerowych jak na lekarstwo. Na wjeździe do Rovaniemi znajduje się ta słynna wioska Św, Mikołaja. Komercja pełną gębą, Dobrze, że chociaż koło podbiegunowe jest ładnie oznaczone. Teraz są tam jakieś remonty, w zimie to pewnie niezły najazd turystów mają. Tym samym opuszczamy Laponię. Chwilę siedzimy w centrum miasta i uderzamy dalej, trzeba znaleźć nocleg. Najpierw jednak trzeba znaleźć wodę, a to nie takie proste na pustkowiu. Wbijamy na czyjeś podwórko, pompujemy wodę ze studni i znikamy, kłaniając się do kamery :D Upatrzona na zdjęciach satelitarnych szkoła okazała się super miejscem i tam zostaliśmy na noc, znowu mamy prąd.

Granica koła podbiegunowego. © miciu222145

Karteczka u Mikołaja wysłana. © miciu222145

Opuszczamy Rovaniemi. © miciu222145

Granica koła podbiegunowego. © miciu222145

Karteczka u Mikołaja wysłana. © miciu222145

Opuszczamy Rovaniemi. © miciu222145
Dystans141.33 km Czas08:39 Vśrednia16.34 km/h VMAX36.29 km/h Podjazdy363 m
Sezon 22. Odcinek 180/6227. Nordkapp 12. "Trochę nudno".
Łąka okazała się wybitnie dobrym miejscem do spania. Pogoda za to była wybitnie niezdecydowana. Co chwilę kapało, trochę wiało. Wraz ze zjechaniem z płaskowyżu, zaginęły gdzieś podjazdy, więc i kilometrów więcej, a i średnia całkiem fajna. Lasy, jeziora, lasy, jeziora, nudno się zaczyna robić. Z noclegiem za łatwo nie było, ale znalazła się szkoła w centrum miasteczka. Był nawet dostępny prąd. Noc zapowiada się deszczowa.

I cyk przez jezioro. © miciu222145

Ciekawy płot. © miciu222145

I cyk przez jezioro. © miciu222145

Ciekawy płot. © miciu222145
Dystans108.92 km Czas06:11 Vśrednia17.62 km/h VMAX58.18 km/h Podjazdy720 m
Sezon 22. Odcinek 177/6224. Nordkapp 9. "Ivalo".
W nocy nikt nas nie odwiedził, za to o poranku wpadł miliard komarów :D Kolejny dzień z lasami i jeziorami, trochę to nudne zaczyna się robić. Jak już pojawia się jakieś miasteczko, to obowiązkowo trzeba się zatrzymać. Dojechaliśmy do turystycznego Inari- tłumy przyjeżdżają do tutejszego muzeum Samów. Później długo, długo nic, ale za to mamy mnóstwo małych podjazdów- jeden za drugim. Dojeżdżamy do Ivalo, miasteczka 50 km od Rosyjskiej granicy. W tutejszym hostelu zrobimy sobie dzień odpoczynku. Trzeba też ogarnąć koła w rowerach, może się uda.

Potężne rzeki Finlandii. © miciu222145

Przerwa na kawkę. © miciu222145

Potężne rzeki Finlandii. © miciu222145

Przerwa na kawkę. © miciu222145
Dystans106.10 km Czas06:33 Vśrednia16.20 km/h VMAX51.34 km/h Podjazdy836 m
Sezon 22. Odcinek 176/6223. Nordkapp 8. "Witamy w Finlandii".
Poranek słoneczny, ale wszystkie rzeczy jakby z rzeki wyciągnięte :D Od komarów aż ciemno- trzeba uciekać. Na dzień dobry całkiem konkretny podjazd. Później cała masa mniejszych i większych górek, aż wreszcie zjechaliśmy do doliny rzeki Karasjohka. W mieście Karasjok, stolicy Saamów, robimy zakupy i jedziemy na granicę z Finlandią. Wszystko co zjechaliśmy, teraz trzeba podjechać. Później już pustka i lasy. Skręcamy jednak w losową drogę z piochem i trafiamy na aktualnie nieużywaną hodowlę jakichś zwierzaków. Tam się rozbijamy, komary są bardzo zadowolone.

Górzysta Norwegia. © miciu222145

W krainie Saamów. © miciu222145

Wielka przestrzeń. © miciu222145

Żegnamy Norwegię. © miciu222145

Górzysta Norwegia. © miciu222145

W krainie Saamów. © miciu222145

Wielka przestrzeń. © miciu222145

Żegnamy Norwegię. © miciu222145
Dystans107.28 km Czas06:33 Vśrednia16.38 km/h VMAX49.32 km/h Podjazdy741 m
Sezon 22. Odcinek 175/6222. Nordkapp 7. "Dopadło i mnie".
Poranek był mocno nie przyjazny, bo deszczowy. Pierwszy kilometr to potężny podjazd i od razu do tunelu. Z upływem dnia pogoda jednak się poprawiała. Do Olderfiordu znowu jedziemy znaną nam już drogą. Tam robimy zakupy pamiątkowe i skręcamy w nową dla nas drogę. Niestety jakość dróg nie powala i na kilku muldach szprycha żegna się ze światem głośnym trzaskiem. Koło jednak jest proste, pozostałe szprychy nie strzelają- można jechać. Jedziemy przez raj dla wędkarzy. Ogromne rzeki przyciągają miłośników wędkowania, a ich samochody łatwo rozpoznać. Wędki są mocowane na zewnątrz. Nad reflektorem mocuje się rękojeść, drugi uchwyt jest na dachu, nad przednią szybą. Przedziwnie wygląda takie auto z wędką. Przed Lakselv zaczynają się tereny wojskowe, za miastem jest ich kontynuacja. Zakaz biwakowania, zakaz robienia zdjęć. Deszcz zmusza nas do rozbicia się pod koniec takiej strefy, tuż przed następną. Chyba najgorszy nocleg, bo w krzokach. Miałem dość tego dnia, a tu jeszcze wędkarze się napatoczyli. Przywitali się i poszli dalej. Wysztko mokre, łącznie z ubraniami i butami, dramat.

Droga przy wybrzeżu w pochmurny dzień © miciu222145

Znowu te pełne hałasu tunele. © miciu222145

Żegnamy się z fiordami. © miciu222145

Reniferów już jakby mniej. © miciu222145

Nie był to wymarzony nocleg. Wszystko mokre, łącznie z butami. © miciu222145

Droga przy wybrzeżu w pochmurny dzień © miciu222145

Znowu te pełne hałasu tunele. © miciu222145

Żegnamy się z fiordami. © miciu222145

Reniferów już jakby mniej. © miciu222145

Nie był to wymarzony nocleg. Wszystko mokre, łącznie z butami. © miciu222145
Dystans122.70 km Czas08:26 Vśrednia14.55 km/h VMAX50.83 km/h Podjazdy1650 m
Sezon 22. Odcinek 173/6220. Nordkapp 5. "Byle do celu".
Piękny poranek nie zapowiadał tego, co się dzisiaj wydarzy. Pierwsze 50 km była to żmudna jazda brzegiem fiordu- dzień jak co dzień. Jednak nieuchronnie zbliżaliśmy się do tunelu Nordkapp. Prawie 7 km długości i 212 metrów poniżej poziomu morza. Tak, jest to tunel podmorski, a nachylenie drogi to około 10 % i w dół i w górę. Najgorszy jednak był chłód i potworny huk. Nie dało się ot tak po prostu przejechać, bo wspinaczka w spalinach wysysała resztki sił. Za chwilę mieliśmy kolejny tunel. ale ten był bezbolesny. Musieliśmy jeszcze odbić do miasteczka Honningsvag. Znajduje się tam Inter Sport, a Grzesiek potrzebował wymienić pourywane szprychy. Po centrowaniu niby było okej, ale jak było naprawdę okaże się później. Wracamy na właściwą drogę, ale jeszcze nie wiemy, że będzie to potężna próba charakterów. Pogoda się psuje, podjazdy mordują, wiatr się wzmaga. Jedziemy przez totalne pustkowia, bez choćby krzaczka, mżawka na przemian z deszczem zalewa oczy, a boczny wiatr w porywach do 80 km/h spycha z drogi. Koszmarne warunki, ale cel osiągamy- Przylądek Północny, czy tam Nordkapp. Po 15 minutach nie widać nic- mgła, mżawka, apokalipsa. Chwilę knujemy co dalej. Nie ma na co czekać, trzeba uciekać. Widoczność żadna, a Grzesiek jeszcze urywa łańcuch. Idealny moment na naprawę. Czasem mamy wiatr w plecy, więc jest jakby lepiej...jakby. Jest już mocno po 21, można by odpocząć. Zaczynamy się rozbijać pod jakimś płotem na uboczu, ale musimy się zbierać. Pojawia się właściciel i i nas wyprasza. Ujeżdżamy może 2 km i rozbijamy się ponownie, tym razem pustkowie z jeziorem w tle. Zasypiamy w namiotach smaganych mocnym i zimnym wiatrem.

Są i renifery. © miciu222145

Akcja serwisowa w Honningswag. © miciu222145

Pustkowia wyspy Magerøya, © miciu222145

Trochę niczego. © miciu222145

Nie było łatwo. © miciu222145

Widok z noclegu. © miciu222145

Są i renifery. © miciu222145

Akcja serwisowa w Honningswag. © miciu222145

Pustkowia wyspy Magerøya, © miciu222145

Trochę niczego. © miciu222145

Nie było łatwo. © miciu222145

Widok z noclegu. © miciu222145
Dystans118.09 km Czas07:10 Vśrednia16.48 km/h VMAX62.50 km/h Podjazdy1227 m
Sezon 22. Odcinek 172/6119. Nordkapp 4. "Więcej tuneli".
Wstał kolejny nie wyraźny dzień. Z początku coś tam kropiło, ale później już pogoda się ogarnęła. Dzisiaj czekała nas długa przeprawa przez góry, by na koniec wylądować nad brzegiem fiordu. Krajobraz mocno się zmienił- drzew coraz mnie, same skały i jakieś trawy. Pod koniec dnia mieliśmy tunel, całe 3,5 km. Był on jednak przystosowany dla pieszych i rowerzystów. Nocleg nad fiordem na darmowym miejscu do odpoczynku. Są toalety, stoliki, dużo miejsca na namioty i kampery. Chętnych nie brakowało.

Krajobraz coraz surowszy. © miciu222145

Jazda wzdłuż fiordów. © miciu222145

Tunel, ale ten lepszy, Szkoda, że jedyny. © miciu222145

Noclegownia. © miciu222145

Krajobraz coraz surowszy. © miciu222145

Jazda wzdłuż fiordów. © miciu222145

Tunel, ale ten lepszy, Szkoda, że jedyny. © miciu222145

Noclegownia. © miciu222145
Dystans132.13 km Czas08:20 Vśrednia15.86 km/h VMAX51.34 km/h Podjazdy1255 m
Sezon 22. Odcinek 171/6118. Nordkapp 3. "Alta".
Kolejna spokojna, słoneczna noc. Co do pogody, to już optymizmu nie było- deszcz wisiał w powietrzu. Na rozgrzewkę konkretny podjazd, a dalej już cały dzień jechaliśmy wzdłuż fiordu. Zaczęły się pojawiać pierwsze tunele. Te dostępne dla rowerzystów były koszmarem. Okropny huk i smród, trzeba uciekać jak najszybciej. Te niedostępne dla rowerów, trzeba objeżdżać, czasem jest to sporo kilometrów. W miasteczku Kåfjord usłyszeli nas mieszkający tam rodacy i poratowali wodą. Czasem troszkę pada, ale można jechać. Kawałek za Altą wbijamy na teren szkoły. Można się fajnie schować za budynkami, no i jest prąd.

Cały dzień z fiordami. © miciu222145

Były i wodospady. © miciu222145

Łoś to, czy renifer? © miciu222145

Pełne hałasu tunele. © miciu222145

Szlaków bez liku. © miciu222145

Cały dzień z fiordami. © miciu222145

Były i wodospady. © miciu222145

Łoś to, czy renifer? © miciu222145

Pełne hałasu tunele. © miciu222145

Szlaków bez liku. © miciu222145
Dystans123.09 km Czas07:51 Vśrednia15.68 km/h VMAX58.32 km/h Podjazdy1416 m
Sezon 22. Odcinek 170/6117. Nordkapp 2. "Karmienie fiordów".
Pierwsza noc w namiocie minęła bez problemów. Dzień zapowiadał się całkiem dobry pod względem pogodowym. Po 8 już jesteśmy gotowi na kolejne kilometry i już po 18 docieramy do kolejnego promu. Te dla pieszych i rowerzystów są darmowe. Zgubione okulary przynosi mi jakaś pani. Bez nich byłoby ciężko. Dalej jest już mocno widokowo, bo jedziemy wyłącznie wzdłuż fiordów. W większych miastach zatrzymujemy się na jedzonko i zakupy. Pod koniec dnia poznajemy sympatycznego francuza (64), który jeździ sobie po Europie i pisze pamiętnik, w którym skrupulatnie zapisał nasze imiona. Oczywiście w wersji polskiej, a nie jakieś Dominoque. Powyżej 300 m n.p.m. pojawił się śnieg w którym elegancko przemoczyłem buty. Nabieramy wodę i szukamy jakiejś miejscówki, bo zmierzch nie zmusi nas do zaprzestania jazdy. Po prostu go nie będzie. Rozbijamy się w kamieniołomie z widokiem na fiord.

Na dzień dobry takie widoki. © miciu222145

Kolejny prom. © miciu222145

Pięknie po sam horyzont. © miciu222145

Norweskie fiordy. © miciu222145

Kawusia w terenie. © miciu222145

Widoki z 400 metrów. © miciu222145

Na dzień dobry takie widoki. © miciu222145

Kolejny prom. © miciu222145

Pięknie po sam horyzont. © miciu222145

Norweskie fiordy. © miciu222145

Kawusia w terenie. © miciu222145

Widoki z 400 metrów. © miciu222145































