Dystans26.45 km Czas01:22 Vśrednia19.35 km/h
Wstałem wcześniej do pracy
Wstałem wcześniej do pracy (4.50), żeby śmignąć kawałek. Wyglądam przez okno, a tu deszcz sobie pada-szkoda mi było zmarnować ten czas, więc i tak pojechałem. Rzeszów/Słocina/Zalesie/Zalew/Lisia Góra i do pracy. Wieczorem powrót już bez deszczu.
Dystans64.80 km Teren19.00 km Czas03:29 Vśrednia18.60 km/h
Pogoda wręcz idealna, więc po
Pogoda wręcz idealna, więc po obiadku wyszedłem trochę pokręcić :)
Rzeszów-wzdłóż zalewu-Zwięczyca-Racławówka-Nosówka-Zgłobień-Wola Zgłobieńska-podjazd szutrem do lasu w Woli Czudeckiej, ależ tam było błotko 8)-zjazd do Czudca-v. max-64.48-Czudec-Rędziny-Wyżne-Babica-podjazd pod wyciąg-czarnym szlakiem przez las na Maternówkę, w lesie spotkałem kilka razy stadko saren, ok. 10-12 szt. jednak ciągle uciekały mi sprzed obiektywu :( zjazd do Lubeni, 62 km/h i zakręt, to nie był najlepszy pomysł, ale się wyrobiłem. Mój znajomy kiedyś jednak się nie wyrobił i zaliczył rów.Lubenia-Siedliska-Budziwój-kładką do Boguchwały-Zwięczyca-Rzeszów/zalew.
I już tradycyjnie porcja fotek :)

Nosówka-"prawie" jak olimpiada :D

Podjazd w Woli Zgłobieńskiej

Kapliczka na uboczu

Kapliczka z bliska

Wsłuchując się w ciszę

Przed zjazdem do Czudca

W oddali Czudec

Zjazd najpierw szuterkiem

Babica-wyciąg, w dole droga na Krosno

Babica-wyciąg

Mała blokada

Kładka

Zapora w Rzeszowie-nowe podświetlenie

Brudasek :D
Rzeszów-wzdłóż zalewu-Zwięczyca-Racławówka-Nosówka-Zgłobień-Wola Zgłobieńska-podjazd szutrem do lasu w Woli Czudeckiej, ależ tam było błotko 8)-zjazd do Czudca-v. max-64.48-Czudec-Rędziny-Wyżne-Babica-podjazd pod wyciąg-czarnym szlakiem przez las na Maternówkę, w lesie spotkałem kilka razy stadko saren, ok. 10-12 szt. jednak ciągle uciekały mi sprzed obiektywu :( zjazd do Lubeni, 62 km/h i zakręt, to nie był najlepszy pomysł, ale się wyrobiłem. Mój znajomy kiedyś jednak się nie wyrobił i zaliczył rów.Lubenia-Siedliska-Budziwój-kładką do Boguchwały-Zwięczyca-Rzeszów/zalew.
I już tradycyjnie porcja fotek :)

Nosówka-"prawie" jak olimpiada :D

Podjazd w Woli Zgłobieńskiej

Kapliczka na uboczu

Kapliczka z bliska

Wsłuchując się w ciszę

Przed zjazdem do Czudca

W oddali Czudec

Zjazd najpierw szuterkiem

Babica-wyciąg, w dole droga na Krosno

Babica-wyciąg

Mała blokada

Kładka

Zapora w Rzeszowie-nowe podświetlenie

Brudasek :D
Dystans60.10 km Teren11.00 km Czas03:17 Vśrednia18.30 km/h
Bezchmurne niebo, do tego temperatura
Bezchmurne niebo, do tego temperatura w słonku powyżej 15, jednak wiało mocno, ale i tak się przejechałem. Rzeszów-Zwięczyca-Boguchwała-kładką do Budziwoja-podjazd na Przylasek(4,5 km)-zjazd do Straszydla-podjazd na Zimny Dział(5 km)-zjazd i podjazd lasem i wyjechałem na Sołonce (do tej pory zmagałem się z wmordęwindem) a to oznaczało jedno: szalony zjazd-nachylenie 12%-v-max. tylko 65,75 km/h, bo mijałem się z samochodami. Sołonka-Lubenia-Siedliska, rozjechał bym czarnego kota, ale przyhamowałem i posmyrałem go przednim kołem po ogonie-Budziwój-Rzeszów.

Kładka w Budziwoju

Tam jechałem, a właściwie jeszcze dalej :)

Spotkanie na podjeździe na Przylasek

Okolice Straszydla

Zimny Dział

Znowu pod górkę-dzisiaj to normalka

Widok z Sołonki

Ciemny las, więc resztki śniegu nie dziwią

Kładka w Budziwoju

Tam jechałem, a właściwie jeszcze dalej :)

Spotkanie na podjeździe na Przylasek

Okolice Straszydla

Zimny Dział

Znowu pod górkę-dzisiaj to normalka

Widok z Sołonki

Ciemny las, więc resztki śniegu nie dziwią
Dystans52.00 km Teren20.00 km Czas02:51 Vśrednia18.25 km/h
Rzeszów-Miłocin-Zaczernie-Jasionka-Rezerwat Bór-Głogów Młp.-stawy
Rzeszów-Miłocin-Zaczernie-Jasionka-Rezerwat Bór-Głogów Młp.-stawy w lesie za Głogowem-powrót tak samo, tylko w Borze trochę pojeździłem i wróciłem do domu z wiatrem prosto w twarz. Jeszcze tylko do pracy. A oto fotki :)








Dystans23.40 km Teren1.00 km Czas01:11 Vśrednia19.77 km/h
5:00 wyszedłem z domu-lekki
5:00 wyszedłem z domu-lekki mrozik (-2) i lekki wiaterek :) Ruszyłem w stronę Słociny, później na Pobitno i trochę po mieście, by następnie wylądować w pracy :( Po pracy pojechałem na Załęże, obwodnicą północną na Pobitno i do domciu.

Kościół na Słocinie :)

Kościół na Słocinie :)
Dystans36.13 km Teren10.00 km Czas02:05 Vśrednia17.34 km/h
Koło południa wyczyściłem
Koło południa wyczyściłem napęd po wczorajszej jeździe i przed 14 wyruszyłem-oczywiście pogoda zaczęła się psuć. Rzeszów/Zalesie/podjazd na Matysówkę terenem, później asfaltem na Rocha i w stronę Magdalenki pod górę najpierw asfaltem, a później błotkiem. Tam spotkałem Jacka i zjechaliśmy laskiem na Słocinie pod sklep przed Rochem po drodze mijając Sebastiana-pod sklepem pojawił się Tomek. Ruszyliśmy podjazdem na Rocha-Matysówkę i zjechaliśmy błotkiem na Zalesie. Dalej pojechałem sam pokręcić się po mieście, ale zaczęło kropić i wiać więc wróciłem do domu.
Dystans39.70 km Teren15.00 km Czas02:45 Vśrednia14.44 km/h
O 14 spotkanie pod pomnikiem-pogoda
O 14 spotkanie pod pomnikiem-pogoda znośna, bo przebijało się słonko, do tego trochę wiatru. Stawiło się pięć osób. Najpierw skoczyliśmy po zapas dętek i ruszyliśmy wzdłóż Wisłoka przez planty, koło Lidla, nad Zalew, po błotku do Zwięczycy-Boguchwała, no i zaczęło padać. Ale nic to, pojechaliśmy dalej do Lutoryża. Tam czekał nas podjazd po jakiejś grząskiej brei, ale przestało padać. Gdy inni czekali pod wiatą i rozpalali ognisko, ja z Piotrkiem ruszyłem podjazdem wlesie po błotku, no i później czekał nas zjazd-40 km/h i wyglądałem jak biedronka :D - Tutaj fotka Po ognisku nadszedł czas się zbierać-ciemno wszędzie, a my bez światełek, przynajmniej tych przednich. Podjazd w lesie, kawałek przez las i zjazd wszystko w totalnych ciemnościach po błocie i mega kałużach. No i efekt jest-wyglądamy jak świnki :D Z Mogielnicy do Boguchwały, kładką do Budziwoja i Rzeszów.

Zwięczyca

Wyjazd po brei


Park maszyn




]



Zwięczyca

Wyjazd po brei


Park maszyn




]

Dystans10.56 km Czas00:34 Vśrednia18.64 km/h
Dystans6.06 km Czas00:20 Vśrednia18.18 km/h
Ranny wyjazd do pracy. Trochę
Ranny wyjazd do pracy. Trochę mokro, lekki mrozik, ale o nim przypomniałem sobie dopiero wtedy, gdy badałem strukturę i właściwości trące asfaltu na pierwszym zakręcie. Okazało się, że miejscami była niewidoczna warstwa lodu. Później ostrożnie pojechałem dalej, a wieczorem wróciłem do domu.
Dystans20.12 km Teren1.00 km Czas01:03 Vśrednia19.16 km/h
O 5.30 wyjechałem do pracy,
O 5.30 wyjechałem do pracy, jednak 300 m od celu przypomniałem sobie, że dzisiaj miałem być tam dopiero o 7. W sumie ucieszyłem się, bo zapowiadał się piękny dzień, a ja musiałem go spędzić w pracy-więc pojeździć musiałem. Ruszyłem więc przez miasto w stronę zalewu. Zegar na WSK pokazywał taką oto temperaturę

więc było dość zimno-mimo to mi było ciepło :)Słonko powoli wschodziło, by ogrzać zmarznięte miasta i wioski, no i żeby Nam było cieplej:D





Pojechałem w stronę Zwięczycy, jednak wcześniej skręciłem na Lisią Górę, a potem przez miasto, obwodnicą dotarłem do pracy, tam zająłem się rowerkiem

-wieczorem powrót do domu.

więc było dość zimno-mimo to mi było ciepło :)Słonko powoli wschodziło, by ogrzać zmarznięte miasta i wioski, no i żeby Nam było cieplej:D





Pojechałem w stronę Zwięczycy, jednak wcześniej skręciłem na Lisią Górę, a potem przez miasto, obwodnicą dotarłem do pracy, tam zająłem się rowerkiem

-wieczorem powrót do domu.































