Dystans12.76 km Czas00:44 Vśrednia17.40 km/h
Wyjazd do pracy w deszczu,
Wyjazd do pracy w deszczu, a powrót we mgle i przy -2 stopniach. W całym mieście unosił się zapach pączków :D
Dystans10.81 km Czas00:36 Vśrednia18.02 km/h
Dystans60.13 km Teren1.00 km Czas03:12 Vśrednia18.79 km/h
Rzeszów-Słocina
Rzeszów-Słocina


Opuszczony dworek w Słocinie
-Malawa-Kraczkowa-Albigowa-Łańcut, tam pjeździłem trochę po parku przy zamku, bo dawno tam nie bylem








Z Łańcuta wyruszyłem na Wolę Małą-Czarną-Palikówkę-Strażów-Krasne-salon Toyoty i Rzeszów.


Opuszczony dworek w Słocinie
-Malawa-Kraczkowa-Albigowa-Łańcut, tam pjeździłem trochę po parku przy zamku, bo dawno tam nie bylem








Z Łańcuta wyruszyłem na Wolę Małą-Czarną-Palikówkę-Strażów-Krasne-salon Toyoty i Rzeszów.
Dystans40.30 km Teren7.00 km Czas02:15 Vśrednia17.91 km/h
Dla poprawy humoru
Dla poprawy humoru
wybrałem się do Boru
A traska wyglądała tak: Rzeszów-Miłocin-Zaczernie-Jasionka, obok lotniska

a nastepnie wjechałem do Rezerwatu Bór. Tam trochę się pomęczyłem w błotku, chwilkę odpocząłem

i pojechałem dalej


by wyjechać obok stacji Glimaru, gdzie zaopatrzyłem się w wodę. Nastepnie ruszyłem na Głogów Młp. i skręciłem na Wolę Cichą. Kolejną miejscowością było Lipie i tamtejszy zalew



Później już została tylko Rogoźnica-Rudna Mała-Rudna Wielka-Miłocin i Rzeszów
wybrałem się do Boru
A traska wyglądała tak: Rzeszów-Miłocin-Zaczernie-Jasionka, obok lotniska

a nastepnie wjechałem do Rezerwatu Bór. Tam trochę się pomęczyłem w błotku, chwilkę odpocząłem

i pojechałem dalej


by wyjechać obok stacji Glimaru, gdzie zaopatrzyłem się w wodę. Nastepnie ruszyłem na Głogów Młp. i skręciłem na Wolę Cichą. Kolejną miejscowością było Lipie i tamtejszy zalew



Później już została tylko Rogoźnica-Rudna Mała-Rudna Wielka-Miłocin i Rzeszów
Dystans10.20 km Czas00:33 Vśrednia18.55 km/h
Dystans9.21 km Czas00:32 Vśrednia17.27 km/h
Dystans31.70 km Teren7.00 km Czas01:56 Vśrednia16.40 km/h
Słonko świeciło i mimo wiatru
Słonko świeciło i mimo wiatru wyszedłem na rowerek. Najpierw nad Zalew
gdzie leniwie pasły się kaczki :), następnie ruszyłem na Zwięczyce, przez ogródki działkowe i wylądowałem w Boguchwale. Ruszyłem na kładkę w Budziwoju
, by potem skierować się na szutrowy podjazd do Przylasku-szutrowy to on był, ale w lecie


teraz jak widać było tam błoto, mokry śnieg, a na samej górze lód. W końcu wdrapałem się

Następnie czekał mnie lodowo-śnieżny podjazd,
ale jakoś się udało, na szczycie było tak
:D 

Nastepnie zjechałem do Budziwoja-v max.53.2 i prosto do Rzeszowa. Kiepska średnia jest wynikiem tego, że w terenie ledwo dało się jechać, a jak doszła do tego górka, to już całkiem wesoło było.
gdzie leniwie pasły się kaczki :), następnie ruszyłem na Zwięczyce, przez ogródki działkowe i wylądowałem w Boguchwale. Ruszyłem na kładkę w Budziwoju
, by potem skierować się na szutrowy podjazd do Przylasku-szutrowy to on był, ale w lecie


teraz jak widać było tam błoto, mokry śnieg, a na samej górze lód. W końcu wdrapałem się


Następnie czekał mnie lodowo-śnieżny podjazd,
ale jakoś się udało, na szczycie było tak
:D 

Nastepnie zjechałem do Budziwoja-v max.53.2 i prosto do Rzeszowa. Kiepska średnia jest wynikiem tego, że w terenie ledwo dało się jechać, a jak doszła do tego górka, to już całkiem wesoło było.
Dystans27.00 km Teren2.00 km Czas01:33 Vśrednia17.42 km/h
Po obiadku miałem trochę
Po obiadku miałem trochę czasu, więc wyskoczyłem na krótką przejażdżkę:Rzeszów- Krasne, chciałem oglądnąć nową Corollę, ale było zamknięte :(-Malawa-Słocina-Rzeszów. W terenie fura wody i mnóstwo bajora

Wieczorkiem wyjazd do pracy.

Wieczorkiem wyjazd do pracy.
Dystans6.82 km Czas00:25 Vśrednia16.37 km/h
Wyjazd do pracy przez zalane
Wyjazd do pracy przez zalane ulice, w nocy sypało nieźle, ale i tak wracałem w deszczu i przy porywistym wietrze-po śniegu już śladu nie było.






































