Dystans68.95 km Teren21.00 km Czas03:51 Vśrednia17.91 km/h VMAX55.00 km/h Podjazdy1040 m
Temp.18.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Sobotni wypadzik.
Pod sceną zjawiły się tylko cztery osoby- nocny deszcz zniechęcał do jazdy, a za ciepło nie było. Cała ekipa to osoby z Bikestats- Mateusz, Rafał, Artur no i ja. Najpierw wyruszyliśmy w stronę Magdalenki: Rzeszów/Słocina/las/ Za Górą i terenem pod Kościołek. Dalsza trasa: Wola Rafałowska, na podjeździe jechaliśmy dość szybko, bo gonił nas spory pies :D : Zabratówka-Grzegorzówka-Dylągówka-czarny i zielony szlak do Błażowej, Borek Nowy-Czerwonki-Kielnarowa-Tyczyn-Łany-Zalesie/Rzeszów.
Everytrail






Everytrail

Oczekując na wyjazd.© miciu222145

W lesie na Słocinie.© miciu222145

Na czarnym szlaku.© miciu222145

Nie ma jak fotka z góry.© miciu222145

Jaszczurka mtb.© miciu222145

Postój na szlaku czarnym.© miciu222145

Wieczorne ognicho.© miciu222145
Dystans35.20 km Czas01:36 Vśrednia22.00 km/h VMAX35.00 km/h Podjazdy250 m
Temp.20.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Chmurzaście i wiatrowo.
Pogoda lekko do bani- silny wiatr i chmury zapowiadające deszcz. Śmignąłem tu i tam i więcej mi się nie chciało.
Everytrail
Everytrail
Dystans60.43 km Teren14.00 km Czas03:07 Vśrednia19.39 km/h VMAX59.00 km/h Podjazdy830 m
Temp.28.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Po górkach w duchocie.
Ojojoj, dalej duszno. Dobrze, że pod wieczór trochę się zachmurzyło- zrobiło się odrobinę chłodniej. Podczas jazdy musiałem obserwować niebo, żeby mnie jakaś burza nie zaskoczyła: Rzeszów/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Lutoryż-Grochowiczna. Tuż przed szczytem usłyszałem znajomy syk z tylnego koła. Ostrych kamieni tam nie brakuje, więc jeden wbił się w oponkę. Dętkę zakleiłem i pojechałem dalej: Babia Góra-Babica-Lubenia-Horodna-Hermanowa-Czerwonki-Tyczyn-Kielnarowa/Królka-Borek Stary-Kielnarowa-szlak niebieski-Matysówka-Łany- torem crosowym na Zalesie-Rzeszów.
Przed wyjazdem miałem mały problem. Po zawodach tarcze hamulcowe zrobiły się czarne i hamulce prawie nie działały. Jednak po każdym kolejnym użyciu tarcze odzyskiwały kolor, a hamulce magiczną moc. Smażone klocki musiały zostawić na nich jakąś warstwę dziwną.
Everytrail




Przed wyjazdem miałem mały problem. Po zawodach tarcze hamulcowe zrobiły się czarne i hamulce prawie nie działały. Jednak po każdym kolejnym użyciu tarcze odzyskiwały kolor, a hamulce magiczną moc. Smażone klocki musiały zostawić na nich jakąś warstwę dziwną.
Everytrail

Dziwnie czarna tarcza.© miciu222145

Krótki postój.© miciu222145

Rower odpoczywa.© miciu222145

Tną jak nóż.© miciu222145

Niebieski do Kielnarowej.© miciu222145
Dystans59.72 km Teren40.00 km Czas04:01 Vśrednia14.87 km/h VMAX48.00 km/h Podjazdy1600 m
Temp.30.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Cyklokarpaty- Muszyna.
To już trzecie zawody z serii Cyklokarpaty. Przewyższenia w ilości ok. 1600 m na 48 km i upał zapowiadały ciężkie zawody. Trasa była ciężka, momentami bardzo ciężka, ale mieliśmy piękne widoki :) Wóz transportowy jak zwykle prowadził Włochaty. Na miejscu wygrzaliśmy się w kolejce do rejestracji, była wyjątkowo długa. Niestety coś mi nieźle namieszało w żołądku i przez pierwsze 10 km czułem się jakbym zjadł rozżarzone węgle. Groziło to co najmniej wizytą w pobliskich krzaczkach w celu zwrócenia treści żołądka. Mimo tego jechało mi się bardzo dobrze, przynajmniej do 40. km, kiedy to dopadł mnie kryzys. Mimo tego dawałem z siebie wszystko. Trasa bardzo fajna, pełna zjazdów i podjazdów/pdejść, na mokrych kamieniach nie miałem szans. Można było się nieźle poobijać. Na ostatnim zjeździe wzdłuż osuwiska/ skarpy hamulce dostały strasznie po tyłku. Zaparłem się na kierownicy i jechałem ostro w dół mocno hamując. Tarcze zaczęły syczeć, jednak nadal mocno hamowały- brawo J5! Z miejsca jestem zadowolony, choć dużo osób zrezygnowało z trasy Giga i namieszało trochę na dystansie Mega.
Z czasem 3:11:09 zameldowałem się na miejscu 11/64 na dystansie mM3 oraz 38/177 w Open na Mega.
Na koniec Mapka








Z czasem 3:11:09 zameldowałem się na miejscu 11/64 na dystansie mM3 oraz 38/177 w Open na Mega.
Na koniec Mapka

Trzeba odstać swoje.© miciu222145

Oczekiwanie na start- stoję tuż przy ogrodzeniu.© miciu222145

Tuż po starcie- noga podawała.© miciu222145

Na jednym ze zjazdów.© miciu222145

Ostro w teren.© miciu222145

Przez łąki, przez pola.© miciu222145

Na trasie w Muszynie.© miciu222145

Dalej już tylko asfalt do mety.© miciu222145

Nareszcie na mecie.© miciu222145
Dystans6.50 km Teren2.00 km Czas00:21 Vśrednia18.57 km/h VMAX25.00 km/h
Temp.28.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Dystans45.12 km Teren2.00 km Czas02:14 Vśrednia20.20 km/h VMAX35.00 km/h Podjazdy250 m
Temp.25.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Tylko po mieście.
Miałem coś do załatwienia, a krążące dookoła burze nie nastrajały do dalszego wypadu, więc pośmigałem w granicach miasta.
Everytrail
Everytrail

Lało w okolicy, gdy wychodziłem.© miciu222145
Dystans44.30 km Teren12.00 km Czas02:12 Vśrednia20.14 km/h VMAX52.00 km/h Podjazdy520 m
Temp.25.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Strasznie duszno.
Wyszedłem dość późno, bo czekałem na to, co zrobią chmury. Poszły bokiem, więc sobie pojechałem: Rzeszów/Biała-Łany-polną drogą koło przekaźnika-później znowu polnymi drogami, zaliczyłem trochę trawy i pokrzyw i wylądowałem w Kielnarowej-Borek Stary-Królka-Tyczyn-Czerwonki-Hermanowa/Przylasek-Budziwój-Boguchwała-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów.
Everytrail




Everytrail

Ciemne chmury nadciągają.© miciu222145

Coś fajnie kwitnie.© miciu222145

Bardzo ciekawa nawierzchnia.© miciu222145

Kładka w Boguchwale/Budziwoju.© miciu222145

Samotny mak przy drodze.© miciu222145
Dystans37.68 km Teren8.00 km Czas01:49 Vśrednia20.74 km/h VMAX54.00 km/h Podjazdy450 m
Temp.25.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Pora się ruszyć.
Na koniec pięknego dnia postanowiłem przypomnieć nogom, co mają robić :D Pojechałem tak sobie, bez planu: Rzeszów/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Budziwój-Potoki-Przylasek/Hermanowa-Czerwonki-Tyczyn-Łany-lasem na Zalesie/Rzeszów.
Everytrail
Everytrail

Widok z podjazdu na Łany.© miciu222145
Dystans130.03 km Teren50.00 km Czas07:03 Vśrednia18.44 km/h VMAX66.00 km/h Podjazdy2350 m
Temp.16.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Wyjazd zastępczy, czyli, miało być inaczej.
Na dzisiaj zaplanowany był wyjazd w Bieszczady. Jednak prognozy straszyły deszczem i w sumie nie pojechaliśmy. Wiadomość o odwołaniu trochę mnie zmartwiła, bo byłem już gotowy do wyjścia- cóż, pojadę sobie gdzieś, bo o spaniu nie było już mowy. W sumie wyszło na to, że pojedziemy w kilka osób w okolice Prządek. Pod Tesco pojawił się Włochaty, Kona, Wilczek, Kundello i ja. Było pochmurno, nie za ciepło, czasami wręcz chłodno.Pierwszy cel: Grochowiczna-Rzeszów/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Lutoryż-Grochowiczna. Tam nastąpił dłuższy postój na żarcie i uciszenie zawiechy w Specu Kony, bo piszczało niesamowicie. Udało się i zapanowała cisza podczas jazdy. Dalsza trasa: czarny szlak/Czudec-żółty szlak/Zaborów-Glinik Charzewski-Kopalina. Dalej jechaliśmy czarnym szlakiem, jednak w pewnym momencie nie skręciliśmy razem z nim, lecz pojechaliśmy prosto, a kurzyło się niemiłosiernie. Ledwo widziałem gdzie jadę, a rower i ja pokryliśmy się warstwą prochu. Z nieoczekiwanych przygód, jedynie Kundello zaliczył przedniego kapcioszka. Dotarliśmy do Żyznowa i asfaltem pojechaliśmy tak: Żyznów-Lutcza-Krasna-Czarnorzeki. Dalej pojechaliśmy czarnym szlakiem przez Prządki na punkt widokowy. Niestety mgła skryła wszelkie widoki. Posiedzieliśmy chwilę i wróciliśmy do Czarnorzek czarnym szlakiem. Zjechaliśmy pod zamek do sklepu na żarełko. Dalej uderzyliśmy na szlak niebieski przez Królewską Górę-Rzepnik i Górę Spaloną. Podjazdy skutecznie nas wykańczały, a ja miałem szansę przetestować nowe oponki, więc jechałem dość ostrożnie. Wreszcie dotarliśmy do drogi prowadzącej do Kozłówka. Dalej: Markuszowa-Gbiska-Strzyżów. Znowu postój i narada odnośnie dalszej trasy. Jedziemy w stronę Łętowni: Łętownia-Biała Góra-Nowa Wieś. Kona gdzieś nam się zapodział. Jechał pierwszy i gdzieś sobie źle pojechał- kilkanaście minut oczekiwania i możemy jechać dalej: Czudec-Babica, Wilczek uderza do domu, a my jedziemy dalej: Lubenia-Horodna-Hermanowa-Budziwój/Biała/Rzeszów. Pod koniec nie było wyjątków- nogi bolały wszystkich, bo trasa była ciężka i sporo było terenu. Mimo, że wyjazd miał być inny, to dzień spędziliśmy bardzo fajnie :) Dzięki chłopaki za towarzystwo.
Everytrail






















Everytrail

Nareszcie nie skrzypi- na Grochowicznej.© miciu222145

Czarny szlak w stronę Czudca był ciekawy.© miciu222145

Tadammmm.© miciu222145

Ojej, a gdzie powietrze.© miciu222145

Oczekwianie- okolice Żyznowa.© miciu222145

Coś jeść trzeba.© miciu222145

Ależ się kurzyło.© miciu222145

Wczoraj czyściłem napęd :/© miciu222145

Rez. Prządki.© miciu222145

Ależ skała.© miciu222145

Droga na punkt widokowy.© miciu222145

Widoki były, ale nie dzisiaj.© miciu222145

To ci małpiszony.© miciu222145

Po środku zamek Kamieniec, po prawej skałki na Prządkach.© miciu222145

Laba pod sklepem.© miciu222145

Zamek Kamieniec w Odrzykoniu.© miciu222145

Serwisanci na niebieskim szlaku.© miciu222145

Tutaj lepiej nie zjeżdżać.© miciu222145

Ojejku, nie wziąłem ojro.© miciu222145

Gbiska i niezła kara.© miciu222145

Podjazd ich zmasakrował.© miciu222145

Postój w Strzyżowie.© miciu222145

Lecimy na Łętownię.© miciu222145
Dystans26.57 km Teren6.00 km Czas01:20 Vśrednia19.93 km/h VMAX44.00 km/h
Temp.28.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Myjnia i testy.
Na działkę pojechałem umyć rower, a później pojechałem na Łany-Matysówka-Roch-Słocina/las-Rzeszów.































