Dystans130.94 km Teren4.00 km Czas07:20 Vśrednia17.86 km/h VMAX43.92 km/h Podjazdy754 m
Odcinek 179. D6. Trochę płasko".
Te noce mnie wykończą. Tym razem po północy wył alarm- w samochodzie, w sklepie, nie wiem. Wiem jedno- jedna z najgorszych nocy. Dzień zapowiadał się gorący i trochę nudny. Opuściliśmy jedne góry, a do drugich jeszcze kawałek było. Trafił się i krótki terenowy akcent: Ostroszowice-Ząbkowice Śląskie-Ziębice-Korfantów-Głogówek-Kazimierz. Oczywiście trafiliśmy na tutejsze boisko- Partyzant Kazimierz. Dzieciaki nam nie przeszkadzły, ale już po zmroku, na pobliskie pole przyjechał...kombajn :D Na szczęście po 30 minutach odjechał. Nastała cisza i spokój.

Ząbkowice Śląskie. © miciu222145

Na skróty, z widokiem. © miciu222145

Pole namiotowe. © miciu222145

Ząbkowice Śląskie. © miciu222145

Na skróty, z widokiem. © miciu222145

Pole namiotowe. © miciu222145
Dystans112.23 km Czas06:52 Vśrednia16.34 km/h VMAX56.88 km/h Podjazdy1562 m
Odcinek 178. D5. "Norweskie klimaty".
Dzieciaki ulotniły się po 22, ale po północy pojawiła się burza, powiedzmy, że umiarkowana :D Rano zimno jak cholera, a my lecimy na Karpacz. Czyli od startu mamy prawie 8 km podjazdu- czasem bywa ciężko, ale dopiero bruk na samym szczycie niszczy umysł sakwiarza :D Na szczycie oczywiście wspaniała Światynia Wang, czyli kawałek Norwegii w Polsce. Zjazd bardzo przypominał mi te w Dolomitach- ostro w dół, zakręty, tunel, góry dookoła i ziiimno :D Po 15 km jesteśmy w miejscu startu- wybornie. Przed nami Kowary, Kamienna Góra i Unisław Śląski. Ba, zawadzamy o leśny kawałek Wałbrzycha, jednak cel mamy inny- Góry Sowie, czyli wspomnienia sprzed lat. Droga Walim-Pieszyce, to podjazd i zjazd, prawie na koniec dnia. W Ostroszowicach rozbijamy się przy orliku, może się wyśpię choć trochę.

W Karpaczu. © miciu222145

Świątynia Wang. © miciu222145

Zrujnowany kościół. © miciu222145

Zdobywanie przełęczy walimskiej. © miciu222145

Widoki całkiem spoko. © miciu222145

W Karpaczu. © miciu222145

Świątynia Wang. © miciu222145

Zrujnowany kościół. © miciu222145

Zdobywanie przełęczy walimskiej. © miciu222145

Widoki całkiem spoko. © miciu222145
Dystans126.81 km Teren4.00 km Czas07:48 Vśrednia16.26 km/h VMAX56.16 km/h Podjazdy1324 m
Odcinek 177. D4. "Łatwo już było".
Spałem jak zwykle, czyli tyle co nic. Zapowiada się kolejny gorący dzień. Totalnie bocznymi drogami jedziemy do Bolesławca- dopiero teraz widzimy ile pięknych miejsc do spania na nas czekało. Następny jest Lwówek Śląsk- idealna ścieżka do Pławnej i Lubomierz- miasto, gdzie kręcony był film "Sami swoi". Tam mamy problem z kierunkiem, ale się odnajdujemy, by znowu źle skręcić, tym razem w Chmieleniu. Po 70 km odwiedzamy znajomego w Gierczynie. Agroturystyka i sporo zwierzątek :D Jedziemy na kolejną przerwę do Świeradowa Zdroju, podczas gdy dookoła szaleją burze. Jedziemy do Szklarskiej Poręby, czyli podjazdy czas zacząć. "Zakręt śmierci" i szaleństwo na zjeździe do Piechowic. Troszkę się wypłaszczyło i pod Karpaczem przyszło nam szukać noclegu. Jest boisko, ale zamykane na noc, ale jest spory plac zabaw- zostajemy. Boiska do godz. 20 pilnuje przemiła Pani zastępując kogoś. Z początku mieliśmy się umyć w szatni przy boisku, ale kazano nam zaczekać. To czekamy, a warto było. Testowaliśmy prysznice w nowiutkiej, jeszcze nie oddanej do użytku świetlicy :) Tego się nie spodziewaliśmy. Zapada zmrok, my zasypiamy z widokiem na Śnieżkę, ale nie będzie to spokojna noc.

Mało komfortowo. © miciu222145

Lwówek Śląski. © miciu222145

Duże te zwierzaki. © miciu222145

Dawny kościół ewangelicki- Lubomierz. © miciu222145

Góry na horyzoncie. © miciu222145

Kózki :D © miciu222145

Mistral- arab po przejściach. © miciu222145

Widok na Karkonosze. © miciu222145

Zakręt śmierci, Szklarska Poręba. © miciu222145

Popołudniowe Karkonosze. © miciu222145

Mało komfortowo. © miciu222145

Lwówek Śląski. © miciu222145

Duże te zwierzaki. © miciu222145

Dawny kościół ewangelicki- Lubomierz. © miciu222145

Góry na horyzoncie. © miciu222145

Kózki :D © miciu222145

Mistral- arab po przejściach. © miciu222145

Widok na Karkonosze. © miciu222145

Zakręt śmierci, Szklarska Poręba. © miciu222145

Popołudniowe Karkonosze. © miciu222145
Dystans137.24 km Czas07:27 Vśrednia18.42 km/h VMAX42.12 km/h Podjazdy306 m
Odcinek 176. D3."Ciuch, ciuch".
Nocne burze tylko postraszyły. Poranek rześki, ale bardzo szybko zrobiło się gorąco. Po 18 km docieramy do Wolsztyna. Tam zaglądamy do muzeum parowozów. Niby otwarte, a w kasie pusto :D Niestety drogi wojewódzkie dzisiaj rządzą, czasem nie ma innej możliwości. Tak mijamy Nową Sól i Szprotawę, a w Trzebieniu zaglądamy na tamtejsze boisko. Niestety, ale bliskość osiedla sprawia, że ludzi jest tam za dużo, nie pośpimy. Dalej mamy przejechać nad autostradą A18, jednak wiadukt w budowie. Objazd prowadzi przez autostradę :D Tak oto jesteśmy w Golnicach nad Bobrem. Rozbijamy się przy domu ludowym. Droga trochę za blisko, ale co zrobić.

Wolsztyński złomek. © miciu222145

W wolsztyńskim muzeum. © miciu222145

Zaparkowane. © miciu222145

Kolos z bliska. © miciu222145

Park&charge. © miciu222145

Wolsztyński złomek. © miciu222145

W wolsztyńskim muzeum. © miciu222145

Zaparkowane. © miciu222145

Kolos z bliska. © miciu222145

Park&charge. © miciu222145
Dystans75.77 km Teren10.00 km Czas04:16 Vśrednia17.76 km/h VMAX32.40 km/h Podjazdy240 m
Odcinek 175. D2. "Zagłębie pieczarkowe".
Rano pędzimy na dworzec, by ok. 13:30 znaleźć się w Poznaniu, jak w zeszłym roku z resztą. Tym razem jedziemy w przeciwnym kierunku. Tam czekał już na nas Tomek. Przejechaliśmy razem prawie 20 km, a odwiedziliśmy m.in. Szachty i tamtejszą wieżę widokową. W Wirach się pożegnaliśmy, bardzo fajnie się jechało i gadało, ale pora jechać dalej. Droga wojewódzka to czyste zło, więc odbijamy w stronę Wielkopolskiego Parku Narodowego. Bardzo przyjemna, choć wąska droga. Sporo szutrowych skrótów i cały czas bocznymi drogami docieramy do Wielichowa. Pieczarkowej stolicy Polski. Szukamy boiska i znajdujemy obiekt LKP Pieczarki Wielichowo, właściwie, to pijani rowerzyści nas zagadują i kierują w odpowiednie miejsce. Rozbijamy się w kąciku i idziemy spać, mimo nadciagającej burzy. Tuż po północy ktoś z latarką idzie w naszą stronę. Dorwała nas Policja, która zauważyła światło, które zapalił Grzesiek. Patrolują ten teren, bo za tydzień odbędzie się tutaj święto pieczarki. Wylegitymowali nas, kazali przypiąć rowery i dobrze się przykryć, bo idzie burza :D Bardzo spoko Policjant się nam trafił :)

Z widokiem na Poznań. © miciu222145

Jeszcze jak człowiek wyglądam :D © miciu222145

Chwila ochłody. © miciu222145

Ładna aleja. © miciu222145

Na aucie w Wielichowie. © miciu222145

Z widokiem na Poznań. © miciu222145

Jeszcze jak człowiek wyglądam :D © miciu222145

Chwila ochłody. © miciu222145

Ładna aleja. © miciu222145

Na aucie w Wielichowie. © miciu222145
Dystans121.95 km Czas05:49 Vśrednia20.97 km/h VMAX38.88 km/h Podjazdy340 m
Odcinek 174. D1."Pora ruszać".
Urlopu czas, więc pora ruszyć w nieznane. Na początek musiałem się dostać do Lublina. Prawie 180 km na początek wydało mi się za dużo, więc podjechałem pociągiem do Stalowej Woli- kilometry i tak się uzbierały. Tutejszy dworzec, to obraz nędzy i rozpaczy, więc czym prędzej opuszczam miasto. Po 7 km zaczynają się Lasy Janowskie- 25 km ochłody, coś wspaniałego. Po 65 km docieram do Zakrzówka- nad tamtejszym zalewem odpoczywam i czekam na Grześka. Mija prawie godzina i możemy jechać w stronę Lublina. Sakwy zostawiam na mieszkaniu i lecę na lekko na lubelską starówkę. Później wieczorne obżarstwo i lekkie pijaństwo.

Przerwa w lasach janowskich. © miciu222145

Zalew w Zakrzówku. © miciu222145

Trafiła się i czapla biała. © miciu222145

Brama Krakowska, Lublin. © miciu222145

W Lublinie. © miciu222145

Były i kotki :D © miciu222145

Przerwa w lasach janowskich. © miciu222145

Zalew w Zakrzówku. © miciu222145

Trafiła się i czapla biała. © miciu222145

Brama Krakowska, Lublin. © miciu222145

W Lublinie. © miciu222145

Były i kotki :D © miciu222145
Dystans24.00 km Czas01:07 Vśrednia21.49 km/h VMAX27.00 km/h Podjazdy 27 m
Dystans26.37 km Czas01:12 Vśrednia21.98 km/h VMAX28.08 km/h Podjazdy 21 m
Dystans35.61 km Czas01:38 Vśrednia21.80 km/h VMAX27.00 km/h Podjazdy 41 m
Dystans26.20 km Czas01:10 Vśrednia22.46 km/h VMAX46.80 km/h Podjazdy 14 m
































