Dystans101.03 km Teren45.00 km Czas05:22 Vśrednia18.83 km/h
Gorąc niesamowity, do tego
Gorąc niesamowity, do tego doszła walka z wiatrem- tak wyglądała dzisiejsza jazda. Wybrałem się na traskę, którą wymyśliłem jakiś czas temu, no i w końcu się wybrałem:
Rzeszów/Lisia Góra-Zwięczyca-Boguchwała-Zarzecze-Lutoryż-Babia Góra-Grochowiczna-Czudec, krótki postój na moje ulubione lody :)-Zawisłocze-Zaborów-Sołtysie-Glinik Charzewski-Połomia-Wyżne-Podwiszówka-Jasienniki-Sołonka-Podlas-Kamienna-Czarnotówki-Wilcze-Wola Kąkolewska-Kąkolówka-Błażowa Górna-Błażowa-Błażowa Dolna-Borek Nowy-Borek Stary-Kielnarowa-Chmielnik-Lisi Kąt-Magdalenka-Za Górą-Roch-Słocina-Rzeszów i mały przejazd po mieście, który mi się opłacił, ponieważ w pobliżu teatru znalazłem 10 zł- nie majątek, a cieszy :)
Traska mnie nieźle wymęczyła, ale widoki były piękne.








Świat oczyma rowerzysty

Rzeszów/Lisia Góra-Zwięczyca-Boguchwała-Zarzecze-Lutoryż-Babia Góra-Grochowiczna-Czudec, krótki postój na moje ulubione lody :)-Zawisłocze-Zaborów-Sołtysie-Glinik Charzewski-Połomia-Wyżne-Podwiszówka-Jasienniki-Sołonka-Podlas-Kamienna-Czarnotówki-Wilcze-Wola Kąkolewska-Kąkolówka-Błażowa Górna-Błażowa-Błażowa Dolna-Borek Nowy-Borek Stary-Kielnarowa-Chmielnik-Lisi Kąt-Magdalenka-Za Górą-Roch-Słocina-Rzeszów i mały przejazd po mieście, który mi się opłacił, ponieważ w pobliżu teatru znalazłem 10 zł- nie majątek, a cieszy :)
Traska mnie nieźle wymęczyła, ale widoki były piękne.








Świat oczyma rowerzysty

Dystans111.33 km Teren12.00 km Czas05:14 Vśrednia21.27 km/h
Wyjechaliśmy spod pomnika w ilości
Wyjechaliśmy spod pomnika w ilości 6. osób. Przebieg trasy:
Rzeszów/Słocina-Malawa-Kraczkowa-Albigowa-Husów-troszkę pobłądziliśmy-Manasterz-Medynia Kańczucka-Łopuszka Wielka-Świebodna, tutaj spotkanie z Marcinem i Beniem, który wygrał tutejsze zawody w swojej kategorii. Chwilkę posiedzieliśmy i ruszyliśmy do domu trasą maratonu:
Świebodna-Łopuszka Wielka-Siedleczka-Kańczuga-Sietesz-Markowa-Albigowa-Kraczkowa-Malawa-Słocina/Rzeszów.
Ostatnie 28 km przejechałem tylko z Masłem i Koną w nieco szybszym tempie- śpieszyłem się do pracy- do której sobie pojechałem wieczorkiem.



Rzeszów/Słocina-Malawa-Kraczkowa-Albigowa-Husów-troszkę pobłądziliśmy-Manasterz-Medynia Kańczucka-Łopuszka Wielka-Świebodna, tutaj spotkanie z Marcinem i Beniem, który wygrał tutejsze zawody w swojej kategorii. Chwilkę posiedzieliśmy i ruszyliśmy do domu trasą maratonu:
Świebodna-Łopuszka Wielka-Siedleczka-Kańczuga-Sietesz-Markowa-Albigowa-Kraczkowa-Malawa-Słocina/Rzeszów.
Ostatnie 28 km przejechałem tylko z Masłem i Koną w nieco szybszym tempie- śpieszyłem się do pracy- do której sobie pojechałem wieczorkiem.



Dystans19.33 km Czas01:01 Vśrednia19.01 km/h
Dystans35.27 km Teren15.00 km Czas02:32 Vśrednia13.92 km/h
Co za dzień-wiatr normalnie
Co za dzień-wiatr normalnie zdzierał z roweru :O Miałem się spotkać z Sebolem pod Lidlem, miał dojechać jeszcze Artur-no i dojechał, ale musieliśmy poczekać, aż burza się wyszaleje: grad, deszcz, wiatr i takie tam klimaty :D Ruszyliśmy przez Zalesie, serpentynką na Matysówkę-tam trochę pokręciliśmy się po lesie. Później pojechaliśmy na Rocha-czekanie na Michała, podjazd do lasku na Słocinie i znowu czekanie, tym razem na Łukasza i jeszcze kogoś. W lesie zabawiliśmy się w budowniczych hopek, trochę poskakaliśmy, ale znowu nadchodziła burza więc musieliśmy się zmywać. Na koniec Łukasz skoczył iii... wylądował na przednim kole, przeleciał przez kiere i glebnął głową o ziemię-na szczęście rozwalił tylko kask. Powrót przez Słocinę do Rzeszowa przy kropiącym deszczu- mi się udało dotrzeć przed grubszym deszczem, nie wiem jak chłopakom.


Chłopaki tworzą

Aleee szybko jechał :D


Chłopaki tworzą

Aleee szybko jechał :D
Dystans41.37 km Teren10.00 km Czas02:02 Vśrednia20.35 km/h
Rzeszów/Słocina-Malawa-podjazd za kośiołem-Magdalenka i zjazd-Za
Rzeszów/Słocina-Malawa-podjazd za kośiołem-Magdalenka i zjazd-Za Górą-Chmielnik-Słocina/Roch-Matysówka-Kielnarowa-Tyczyn-Budziwój-Boguchwała-Zwięczyca-Zalew/Rzeszów
Dystans20.10 km Teren2.00 km Czas01:04 Vśrednia18.84 km/h
Wybrałem się z rana na działkę
Wybrałem się z rana na działkę pośmigać kosiarką, ale wracałem i zaczęło padać-zlało mnie nieźle :D Wieczorkiem pojechałem do pracy.
Dystans37.65 km Teren12.00 km Czas01:52 Vśrednia20.17 km/h
Do pracy. A tak na serio,
Do pracy. A tak na serio, to rano do pracy, a wieczorkiem tak się ładnie wypogodziło, że pojechałem tak: Rzeszów-Miłocin-Rudna Wielka-Rudna Mała-Rogoźnica-Rezerwat Bór-Jasionka-Zaczernie-Miłocin-Rzeszów. Teraz czas na małą przygodę: jechałem już do domciu chodnikiem wzdłuż Warszawskiej(ruch na niej jak zwykle zajebisty), mijam kolejną uliczkę i tuż za "mleczakiem" dojeżdżam do kolejnej uliczki, jakiś metr przed nią wyskakuje zza żywopłotu kierowniczka w Polówie- no to dałem po heblach i nic, mocniej przycisnąłem przód, piękne stoppie na granicy gleby i zatrzymałem się kilka centymetrów przed przednim kołem Fałweja- a już wyobrażałem sobie jak leżę na masce razem z rowerem, ale znowu mi się udało.
Dystans39.92 km Teren5.00 km Czas01:59 Vśrednia20.13 km/h
Pogoda jakaś taka niemrawa
Pogoda jakaś taka niemrawa była: Rzeszów/Zalesie-Matysówka-Kielnarowa-Tyczyn-Budziwój-Rzeszów. Wieczorkiem ognicho u Włochatego i pogoda zrobiła się bardzo ładna. Ciekawe czy moje Ralphy są smakowe :D Fotka ze zbiorów Włochatego, aby pokazać o co biega z tymi Ralphami :D
Dystans68.95 km Teren22.00 km Czas03:58 Vśrednia17.38 km/h
Ojojoj, co to się dzisiaj
Ojojoj, co to się dzisiaj działo :D Ekipą spod pomnika ruszyliśmy w stronę Zalesia/Białej-tam oskakaliśmy się zdrowo, a Dziuraka przeszedł/przeskoczył sam siebie. Co by wesoło nie było, to zaliczyłem sporą glebę, ale jeździć mogę :D
Później skoczyliśmy do lasku na Słocinę, tam chłopacy wyszli z siebie-poprostu masakra. Część ekipy ruszyła do domu, a ja z Piotrkiem i Michałem skoczyliśmy do sklepu się posilić. Traska dalej wyglądała następująco: Słocina-podjazd na Magdalenkę-las w Cierpiszu-ach te zjazdy-Cierpisz-Albigowa-Łańcut-Czarna-Palikówka-Strażów-Krasne-Rzeszów, wizyta u Larego, bo Piotrek pogubił śrubkę od blatu, a później do domku.
8)







Oprócz "tego" trochę pocięte palce u lewej dłoni i rozcięty łokieć-czyli luz.
Dzisiejsze wyskoki
Fotki Włochatego
Później skoczyliśmy do lasku na Słocinę, tam chłopacy wyszli z siebie-poprostu masakra. Część ekipy ruszyła do domu, a ja z Piotrkiem i Michałem skoczyliśmy do sklepu się posilić. Traska dalej wyglądała następująco: Słocina-podjazd na Magdalenkę-las w Cierpiszu-ach te zjazdy-Cierpisz-Albigowa-Łańcut-Czarna-Palikówka-Strażów-Krasne-Rzeszów, wizyta u Larego, bo Piotrek pogubił śrubkę od blatu, a później do domku.
8)







Oprócz "tego" trochę pocięte palce u lewej dłoni i rozcięty łokieć-czyli luz.
Dzisiejsze wyskoki
Fotki Włochatego
Dystans53.05 km Teren10.00 km Czas02:55 Vśrednia18.19 km/h
Wyjazd z Rojaxem: Rzeszów-Budziwój-Siedliska-Lubenia-Babica-Czarnym
Wyjazd z Rojaxem: Rzeszów-Budziwój-Siedliska-Lubenia-Babica-Czarnym szlakiem na Babią Górę, tam ognicho i powrót już w grupie 7. osobowej: Grochowiczna-zjazd po kamylcach i niestety jeden z nas się wyglebił dość poważnie. Po szybkim opatrzeniu ruszyliśmy na pogotowie do Rzeszowa-Lutoryż, tu Włochaty przyszpanował i dobił dętkę do obreczy, czyli szybka zmiana-Boguchwała-Zwięczyca-Rzeszów. Kolegę nam pozszywali i będzie żył, ale taki piękny już nie będzie, bo twarz sobie ździebko pokiereszował. Fotki
Relacja Sebastiana
Relacja Sebastiana































