Dystans35.97 km Teren3.00 km Czas01:40 Vśrednia21.58 km/h VMAX51.00 km/h Podjazdy422 m
Temp.12.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Miało być krótko i tak też było.
Z lekko bolącymi nogami udałem się na małe rozruszanie. Ogólnie pogodowo nie było źle, jednak przeszkadzał mocny i chłodny wiatr: Rzeszów/Słocina-Malawa-Magdalenka-Lisi Kąt-Chmielnik-Kielnarowa-Matysówka-Łany- lasem na Zalesie i do domu.
Everytrail

Everytrail

Przebłyski słońca.© miciu222145

Różowo mi.© miciu222145
Dystans107.87 km Teren32.00 km Czas05:55 Vśrednia18.23 km/h VMAX56.00 km/h Podjazdy1365 m
Temp.18.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Morderczy teren, Krosno wita Rzeszów ....
Pogoda piękna, trasa ustalona, tylko chętnych brak. Cóż robić, pojechałem sam :D
Na początek musiałem dostać się do Czudca więc poleciałem tak: Rzeszów/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Mogielnica-Niechobrz-Przedmieście Czudeckie-Czudec. Byłem już po jednym podjeździe, więc trochę się już rozgrzałem, jednak poty mnie oblały na podjeździe żółtym szlakiem do Zaborowa. Wjechałem na czarny szlak: Glinik Charzewski-Gwoździanka-(Kopalina) i zaczęło się. Ciężko powiedzieć, że było błoto, bo było tylko symboliczne. Była za to namoknięta ziemia i koleiny, ale jakoś dotarłem przez Gacówkę do Godowej. Dalszy odcinek, to masakra, której już więcej nie chcę powtarzać :D Jechałem dalej czarnym szlakiem, jednak słowo "jechałem" jest mocno na wyrost. Najpierw walka z trawą i koleinami, później doszło błoto, a na sam koniec taka stromizna, że ledwo szedłem z rowerem na plecach :D Do tego jakieś kolczaste gówna, które raniły nogi do krwi, a zacierałem to błotem. Dotarłem do Brzeżanki szlaku zielonego, dość kiepsko oznakowanego. Teraz nawet jechałem :) Spotkałem ekipę pieszą z Rzeszowa z przewodnikiem PTTK. Gość bardzo "spoko", pogadaliśmy, pośmiali i udali w swoim kierunku. Dotarłem wreszcie do Bonarówki i byłem wykończony. Odpocząłem pod starym Kościołem i zapuściłem się ponownie w teren i zielony szlak. Dopadł mnie kryzys, ledwo jechałem, ale dojechałem, do Węglówki dokładnie. Tam zatrzymałem się pod Kościołem z 1898 roku. Tuż przy nim rośnie drugie co do wielkości drzewo na Podkarpaciu- dąb szypułkowy Poganin. Zacząłem jechać w stronę Czarnorzek, ale stwierdziłem, że to będzie męka, a nie o to tutaj chodzi. Zawróciłem i lekko opadającą drogą pojechałem tak: Węglówka-Stodolina-Golcówka-Wysoka Strzyżowska. Pod sklepem spotkałem bajkera studiującego mapę. Zatrzymałem się, pogadaliśmy i okazało się, że jest z Krosna. Takie spotkanie dwóch miast gdzieś w drodze :) Kawałek jechaliśmy razem, by później ruszyć każdy w swoją stronę: Markuszowa-Gbiska-Strzyżów-Glinik Charzewski-Zaborów-Nowa Wieś-Czudec i postanowiłem zaliczyć Grochowiczną. Babia Góra-Grochowiczna-Lutoryż-Boguchwała-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów. Ogólnie teren mnie zmasakrował, poobdzierane nogi pieką, a ręce opaliłem tym razem do łokci :D
Everytrail







Na początek musiałem dostać się do Czudca więc poleciałem tak: Rzeszów/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Mogielnica-Niechobrz-Przedmieście Czudeckie-Czudec. Byłem już po jednym podjeździe, więc trochę się już rozgrzałem, jednak poty mnie oblały na podjeździe żółtym szlakiem do Zaborowa. Wjechałem na czarny szlak: Glinik Charzewski-Gwoździanka-(Kopalina) i zaczęło się. Ciężko powiedzieć, że było błoto, bo było tylko symboliczne. Była za to namoknięta ziemia i koleiny, ale jakoś dotarłem przez Gacówkę do Godowej. Dalszy odcinek, to masakra, której już więcej nie chcę powtarzać :D Jechałem dalej czarnym szlakiem, jednak słowo "jechałem" jest mocno na wyrost. Najpierw walka z trawą i koleinami, później doszło błoto, a na sam koniec taka stromizna, że ledwo szedłem z rowerem na plecach :D Do tego jakieś kolczaste gówna, które raniły nogi do krwi, a zacierałem to błotem. Dotarłem do Brzeżanki szlaku zielonego, dość kiepsko oznakowanego. Teraz nawet jechałem :) Spotkałem ekipę pieszą z Rzeszowa z przewodnikiem PTTK. Gość bardzo "spoko", pogadaliśmy, pośmiali i udali w swoim kierunku. Dotarłem wreszcie do Bonarówki i byłem wykończony. Odpocząłem pod starym Kościołem i zapuściłem się ponownie w teren i zielony szlak. Dopadł mnie kryzys, ledwo jechałem, ale dojechałem, do Węglówki dokładnie. Tam zatrzymałem się pod Kościołem z 1898 roku. Tuż przy nim rośnie drugie co do wielkości drzewo na Podkarpaciu- dąb szypułkowy Poganin. Zacząłem jechać w stronę Czarnorzek, ale stwierdziłem, że to będzie męka, a nie o to tutaj chodzi. Zawróciłem i lekko opadającą drogą pojechałem tak: Węglówka-Stodolina-Golcówka-Wysoka Strzyżowska. Pod sklepem spotkałem bajkera studiującego mapę. Zatrzymałem się, pogadaliśmy i okazało się, że jest z Krosna. Takie spotkanie dwóch miast gdzieś w drodze :) Kawałek jechaliśmy razem, by później ruszyć każdy w swoją stronę: Markuszowa-Gbiska-Strzyżów-Glinik Charzewski-Zaborów-Nowa Wieś-Czudec i postanowiłem zaliczyć Grochowiczną. Babia Góra-Grochowiczna-Lutoryż-Boguchwała-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów. Ogólnie teren mnie zmasakrował, poobdzierane nogi pieką, a ręce opaliłem tym razem do łokci :D
Everytrail

Taki las, to ja rozumiem.© miciu222145

Sucha Góra z daleko.© miciu222145

Okolice Godowej- na pasmo po prawej się wspinałem.© miciu222145

Polne klimaty.© miciu222145

Wspinaczka na Brzeżankę- widok wstecz.© miciu222145

Sucha Góra już z bliska.© miciu222145

Radzio taki malutki przy "Poganinie".© miciu222145

Poganin przy cerkwi, aktualnie Kościele.© miciu222145
Dystans80.23 km Teren28.00 km Czas04:21 Vśrednia18.44 km/h VMAX67.00 km/h Podjazdy1052 m
Temp.21.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Pierwsza opalenizna.
Padła propozycja, by pojechać do rezerwatu Wilcze. Pogoda zapowiadała się idealna, więc czemu nie. Prócz mnie pojawili się jeszcze Włochaty i Pr0zak. Już od początku słonko ładnie przygrzewało, więc z kolejnymi kilometrami, zrzucaliśmy kolejne warstwy ubrań. Na początek klasyka w kierunku Przylasku: Rzeszów/Budziwój-Przylasek. Dalej droga była równie dobrze znana: Hermanowa-Lubenki-Wola Błażowska, sporo błotka na nas czekało. Później jeszcze asfaltowo- szutrowy zjazd i zjawiamy się w Błażowej. Z Błażowej uderzamy na Kąkolówkę i monotonny podjazd w stronę rezerwatu. W lesie czaiły się koleiny oraz błoto, więc troszkę nas sponiewierało. Szczyt był już blisko, więc zrobiliśmy na nim dłuższy odpoczynek. Widzialność kiepska, więc o zobaczeniu dalszych górek mogliśmy pomarzyć. Dalej żółtym szlakiem przez Poręby docieramy na Zimny Dział, z którego zjeżdżamy. Gdy na liczniku miałem prawie 60 km/h, nagle z posesji wyskoczyły dwa psy. Wystraszyłem się nie źle, bo przy tej prędkości taki pies pod kołami to nic przyjemnego. Po postoju pod sklepem stwierdzamy, że zaliczymy jeszcze kilka górek: Straszydle-Maternówka-Połomia-czarnym szlakiem na wyciąg i lans na śniegu :D Zjechaliśmy do Babicy i kontynuowaliśmy jazdę czarnym szlakiem: Babia Góra-Grochwiczna-Lutoryż-Boguchwała-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów. Dłonie mam pięknie opalone na kolor czerwony :D
Everytrail




Everytrail

Przed zjazdem do Błażowej.© miciu222145

Patria zdobyta- 506 m.© miciu222145

Trochę widoczków.© miciu222145

Chłopaki na podjeździe z Babicy.© miciu222145

Czerwonoręki.© miciu222145
Dystans40.34 km Teren6.00 km Czas02:00 Vśrednia20.17 km/h VMAX45.00 km/h
Temp.18.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Rozjazd.
Jeszcze cieplej jak wczoraj, ale dzisiaj wybrałem się nie za daleko, tylko trochę pokręcić: najpierw na działkę, a później Lisia Góra/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Budziwój-Biała- podjazd 17 %- Łany-Matysówka-Roch-las na Słocinie i do domu.




Wypalanie brzegów, przy okazji śmieci :/© miciu222145

Makro na Słocinie.© miciu222145

Przyroda się obudziła.© miciu222145

Kaczka trawnikowa.© miciu222145
Dystans86.45 km Teren21.00 km Czas04:06 Vśrednia21.09 km/h VMAX57.00 km/h Podjazdy987 m
Temp.12.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Druga strona.... łańcucha.
Było tak ciepło, że postanowiłem wybrać się w krótkich spodenkach. Nawet przy 7 stopniach wieczorem nie zmarzłem. Jeszcze podczas jazdy po mieście coś mi nie pasowało w napędzie- strasznie głośno pracował. Nie mogłem tego tak zostawić. Zdjąłem łańcuch i okazało się, że założyłem go na lewą stronę :D Po przebiegu ok. 5 tys. km jakoś tak się ułożył, że stroną z nalotem od błota musi być skierowany w stronę opony- efekt, to cicha praca :) Mogłem teraz jechać dalej: Rzeszów-lasem na Łany-Matysówka, obserwowałem jak komuś jara się chyba stodoła, bo dym był raczej za jasny na co innego. Zjazd do Kielnarowej i podjazd trasą Skandii na Borówki-Hyżne-Dylągówka/przekaźnik-Szklary. To tutaj spotkałem pierwszego tej wiosny bociana :) Dalej przez Bachórz do Dynowa. Ta droga to katastrofa- duży ruch i mnóstwo dziur. W Dynowie zakup małego prowiantu i wizyta nad Sanem. Wszamałem parę wafelków i podjazdami ruszyłem w stronę Łubna. Dopadł mnie kryzys i trzymał dobre 10 km. Polną drogą dotarłem do Futomy i dalej pojechałem przez Piątkową do Błażowej. Kolejny postój na jedzonko pomógł mi odzyskać siły. Poczułem się na tyle dobrze, żeby zaatakować kolejny spory podjazd do Woli Błażowskiej. Przez Lubenki dotarłem na Przylasek i stąd szuterkiem do Budziwoja. Po asfalcie jechało się bardzo dobrze, więc migiem dotarłem do Białej i samego Rzeszowa.
Ecerytrail






Ecerytrail

Podjazd na Łany i rzut oka na Rzeszów, a własciwie jego część.© miciu222145

Góry, góreczki- widok z Borówek.© miciu222145

Okolice Grzegorzówki- kamienie to za mało, dalej były pokruszone skały :/© miciu222145

Dynów- przywitanie z Sanem.© miciu222145

Widok na Dynów z ....rogatek Dynowa.© miciu222145

Tajemniczy, polny maszt.© miciu222145

Zachód z okolic Hermanowej.© miciu222145
Dystans74.50 km Teren12.00 km Czas03:38 Vśrednia20.50 km/h VMAX54.00 km/h Podjazdy916 m
Temp.5.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Błoto i śnieg, czyli uderzenie w teren.
Na początek punkt obowiązkowy, czyli pogoda :D
Słońce przygrzewało, ale dobrze, że się pojawiało, bo wiatr był strasznie zimny. Po obiedzie uciąłem sobie drzemkę i później nie mogłem się pozbierać. Koło 16. w końcu się wybrałem: Rzeszów/Lisia Góra/Zwięczyca-Boguchwała-Mogielnica-Niechobrz w lesie zimno, pełno błota i resztek śniegu-Przedmieście Czudeckie-Czudec-Nowa Wieś-Zaborów-Glinik Charzewski-Strzyżów-Żarnowa. Na szczycie przepiękne widoki, dzięki dobrej widzialności: Bieszczady, Beski Sądecki, Beskid Niski. Kopalina-Połomia-Wyżne-Babica-Lubenia, tu jakiś kozak w BMW wyleciał na zakręcie i zaliczył drzewo oraz lądowanie na podwórku. Horodna-Przylasek-Budziwój-Boguchwała-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów. Wieczorkiem -1 na termometrze.
Everytrail









Słońce przygrzewało, ale dobrze, że się pojawiało, bo wiatr był strasznie zimny. Po obiedzie uciąłem sobie drzemkę i później nie mogłem się pozbierać. Koło 16. w końcu się wybrałem: Rzeszów/Lisia Góra/Zwięczyca-Boguchwała-Mogielnica-Niechobrz w lesie zimno, pełno błota i resztek śniegu-Przedmieście Czudeckie-Czudec-Nowa Wieś-Zaborów-Glinik Charzewski-Strzyżów-Żarnowa. Na szczycie przepiękne widoki, dzięki dobrej widzialności: Bieszczady, Beski Sądecki, Beskid Niski. Kopalina-Połomia-Wyżne-Babica-Lubenia, tu jakiś kozak w BMW wyleciał na zakręcie i zaliczył drzewo oraz lądowanie na podwórku. Horodna-Przylasek-Budziwój-Boguchwała-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów. Wieczorkiem -1 na termometrze.
Everytrail

W lesie resztki wczorajszego śniegu.© miciu222145

Wiosna w lesie.© miciu222145

Sucha Góra z podjazdu w Żarnowej.© miciu222145

Mama mówiła: "Nie pod słońce !" Mnóstwo gór, górek i góreczek.© miciu222145

Górki- pasmo z niebieskim szlakiem Wiśniowa-Odrzykoń.© miciu222145

Górki po powiększeniu- widać Beskid Sądecki.© miciu222145

Widać i Bieszczady.© miciu222145

Ptaszysko.© miciu222145

Zachodzik.© miciu222145

Sysunie.© miciu222145
Dystans43.73 km Teren2.00 km Czas02:21 Vśrednia18.61 km/h VMAX52.00 km/h Podjazdy470 m
Temp.10.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Trochę górek + masa.
Mimo, że pierońsko wiało, to pojeździłem przed wieczorną zbiórką na rynku: Rzeszów/Biała/Łany-Matysówka-Kielnarowa-Chmielnik-Lisi Kąt-Magdalenka-Malawa-Rzeszów. Podczas oczekiwania na rynku straszliwie zmarzłem, zgłodniałem i w ogóle. Udzieliłem wywiadu, Pani z Radia Rzeszów nagrała odgłos tylnej piasty :D Później biegła za mną na Kościuszki i znowu nagrywała terkotanie Hope'a :D Ludzi było nawet sporo, tylko trasa taka nijaka :/ W sumie dobrze, że się pojawiłem, bo spotkałem sporo znajomych nie widzianych od dawna.
Everytrail

Everytrail

Magdalenka- widok w stronę Chmielnika.© miciu222145

W stronę Malawy.© miciu222145
Dystans56.26 km Teren2.00 km Czas02:22 Vśrednia23.77 km/h VMAX59.00 km/h Podjazdy525 m
Temp.14.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Taki tytuł, to też tytuł :D
Wiało mocniej niż wczoraj, ale jechało się dużo lepiej, może dlatego, że zacząłem łagodniej niż wczoraj: Rzeszów/Biała/Budziwój-Siedliska-Lubenia-Maternówka-Połomia-Wyżne-Czudec-Przedmieście Czudeckie. Tutaj spotkałem Sebę z Włochatym :) Niechobrz-Racławówka-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów.
Everytrail

Everytrail

O 10 m za daleko.© miciu222145

Widok na Lubenię.© miciu222145
Dystans42.44 km Czas01:51 Vśrednia22.94 km/h VMAX50.00 km/h Podjazdy260 m
Temp.12.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Jakoś tak do d***.
Wiosenny wiatr troszkę dzisiaj szalał i pośrednio przyczynił się do drastycznego skrócenia trasy. Drugim powodem były bolące nogi. W pewnym momencie postanowiłem wrócić do miasta: Rzeszów/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Mogielnica-Niechobrz-Racławówka-Zwięczyca/Rzeszów.
Everytrail
Everytrail
Dystans66.02 km Teren5.00 km Czas03:03 Vśrednia21.65 km/h VMAX60.00 km/h Podjazdy754 m
Temp.5.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Nie takie błoto straszne.
Pogoda lekko się poprawiła, jednak szału nie było- wiał bardzo zimny wiatr. Dobrze, że miałem jakieś rękawiczki w plecaku, bo po 25 km miałem skostniałe dłonie: Rzeszów/Biała/Budziwój-Tyczyn-Hermanowa-Przylasek-Horodna-Okop-Straszydle-Lubenki. Trochę obawiałem się wjazdu w teren, bo błoto było na 100 %. Jak się później okazało, to były kałuże i rozmoknięta ziemia, która strasznie spowalniała. Wola Błażowska-Błażowa-Borek Nowy-Królka-Tyczyn-Potoki-Budziwój/Biała/Rzeszów.
Everytrail




Everytrail

Słup rowerowy/ rower słupowy.© miciu222145

Widok na okoliczne górki- fotka z przysiólka Okop.© miciu222145

Droga w dół.© miciu222145

Wiosna jak nic.© miciu222145

Okolice Błażowej.© miciu222145































