Dystans40.18 km Czas01:55 Vśrednia20.96 km/h VMAX52.00 km/h Podjazdy470 m
Kalorie 980 kcal Temp.12.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Pod górę, pod wiatr....
Pogoda ma się posypać, więc trzeba wykorzystać, to co jest. Najpierw przez Lisią Górę i Zwięczycę do Boguchwały. Z Mogielnicy podjechałem na Niechobrz i zaczęła się wspinaczka pod wiatr.
Zachód z Mogielnicy. © miciu222145

Pod Krzyżem ochłonąłem i pojechałem dalej, czyli zjechałem do Niechobrza i Racławówki.
Nareszcie u celu. © miciu222145

Gdzieś w oddali Rzeszów. © miciu222145

Podjazd na Kielanówkę i zjazd do Rzeszowa.
Dystans15.18 km Czas00:47 Vśrednia19.38 km/h
Łeb urywa.
Do pracy okrężną drogą.
Dystans18.55 km Czas00:53 Vśrednia21.00 km/h
Do pracy.
Mroźno, ale nie tak źle. Cały czas wzdłuż Wisłoka i Zalewu, a później przez Zwięczycę.
Poranek nad wodą. © miciu222145
Dystans33.23 km Teren2.00 km Czas01:39 Vśrednia20.14 km/h VMAX55.00 km/h Podjazdy410 m
Kalorie 990 kcal Temp.5.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Magdalenka, mróz i testy rakietowe :D
Piękny słoneczny dzień chylił się ku końcowi, gdy wychodziłem na rower. Wiatr psuł cały efekt, a że ubrałem się za cienko, to troszkę mnie wymroziło- poz mroku głównie. Najpierw przez Malawę i wspinaczka na Magdalenkę.
Zachód na Magdalence. © miciu222145

Zjazd do Chmielnika i podjazd na Matysówkę. Znowu zjazd, tym razem na Zalesie i do domu.

Teraz pora na testy rakietowe z soboty, czyli z 2.03.2013.
Ze szwagrem Arturem i Iwoną uderzyliśmy do Olchowca, czyli w Beskid Niski. Po drodze trochę sypało, a droga z Chyrowej do Olchowca, to katastrofa jakaś. Koleiny lodowe, po 20-30 cm.
Takie tam koleiny. © miciu222145

Później trochę stopniało, ale można było nieźle przyorać podwoziem. Z Olchowca żółtym na Baranie (754 m).
Rocket Man. © miciu222145

I hop przez rzeczkę. © miciu222145

Baranie- widok z wieży widokowej. © miciu222145

Baranie- widok z wieży. © miciu222145

Później kawałek po granicy niebieskim i na krechę przez las. Dcieramy do leśnej drogi i dalej do żółtego szlaku w Wilszni.
Wilsznia- przydrożny krzyż. © miciu222145

Kilka kilometrów i jesteśmy w Olchowcu. Było to ciekawe 13 km. Przez 10 km testowałem prezent urodzinowo- imieninowy, czyli rakiety. Początek dość dziwny, bo idzie się jak kaczka, ale później już rewelacja. Kiedy inni zapadają się po kolana, ja idę jak szlachta :D No i nie ma mowy o poślizgu. Przez 10 km polubiłem takie chodzenie.
Dystans50.37 km Czas02:17 Vśrednia22.06 km/h VMAX51.00 km/h Podjazdy340 m
Kalorie 1400 kcal Temp.7.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Dalej ciepło.
Nic tylko jechać. Najpierw przebijam się przez miasto i Miłocinie skręcam na Rudną Wielką. Później Mrowla i na Bratkowice.
W Mrowli. © miciu222145

W Trzcianie czekam na przejeździe- śmignęły całe dwa pociągi.
Ciapong. © miciu222145

Przebijam się przez czwórkę i zaczynają się podjazdy. Przez Błędową Zgłobieńską docieram do Zgłobnia. Jeszcze trochę pod górkę i jestem w Niechobrzu. Kolejny podjazd, tym razem z sarenkami. Racławówka, Zwięczyca i wzdłuż Zalewu.
Dystans6.53 km Czas00:19 Vśrednia20.62 km/h
Praca.
Dystans32.28 km Czas01:30 Vśrednia21.52 km/h VMAX51.00 km/h Podjazdy240 m
Kalorie 780 kcal Temp.7.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Wiosennie.
Przegapić taką pogodę i siedzieć w domu, to byłby grzech niechybnie. Ciepło i słonecznie z bezchmurnym niebem. Kierunek Zalew i Zwięczyca.
Kawałek Rzeszowa ze Zwięczycy. © miciu222145

Jazda przez Racławówkę i Niechobrz.
Krzyż milenijny na koniec dnia. © miciu222145

Później Mogielnica i przez Boguchwałę do domu.
Dystans31.25 km Czas01:28 Vśrednia21.31 km/h VMAX33.00 km/h Podjazdy110 m
Temp.4.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Żółty fabiszon atakuje.
Pogoda jako taka, więc po pracy zmiana roweru i jazda. Najpierw na Załęże i Trzebownisko. Górka Zaczerska i Zaczernie- tylko tutaj było mokro, więc ubabrałem kościołowe portki, będzie lanie :D Miłocin i Rzeszów. Za nową galeryją jakiś czereśniak zostawił jedyne auto na śmieszce- to nic, że obok kilkaset miejsc wolnych, on musiał przed wejściem. Na skrzyżowaniu k/ Kościoła Chrystusa Króla jechać chciałem prosto, a kierowca z drugiej strony skręcał w lewo. Miałem więc pierwszeństwo. Jednak kierowca nie widział mnie, albo stwierdził, że rowerzysta poczeka. Tylko jak mógł nie zauważyć mojego światełka- miotacza? Ja uciekam, on we mnie, uciekam dalej- chodnik, na szczęście wyhamował. Pojął błąd i przepraszał. Dalej już bez przygód.
Dystans25.44 km Czas01:12 Vśrednia21.20 km/h
Poranna mżawka.
Z rana: Słocina/Zalesie/Biała/Zalew/Zwięczyca.
Dystans5.39 km Czas00:17 Vśrednia19.02 km/h
Do pracy.
© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status