Dystans36.69 km Teren4.00 km Czas01:49 Vśrednia20.20 km/h VMAX47.00 km/h Podjazdy240 m
Kalorie 990 kcal Temp.2.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Pod wiatr.
Oj, jak mi się źle jechało. Nie dość, że pod wiatr, to jeszcze od kilku dni jestem nie tyle słaby, co jakaś niemoc mnie ogarnęła, zero ochoty na wysiłek. No ale nic, jakoś się zebrałem w sobie. Najpierw na Żwirownię i przez Budziwój na Przylasek. Zjazd do Hermanowej i jazda do Tyczyna. Dalej już Biała, Zalesie i do domu.
IMG_1977
Nad Zalewem.

Dystans9.80 km Czas00:32 Vśrednia18.38 km/h VMAX29.00 km/h
Praca.
Troszkę spacerku, więc średnia poleciałaaaa.
Dystans10.24 km Czas00:29 Vśrednia21.19 km/h VMAX39.00 km/h
Praca.
Dystans62.10 km Teren10.00 km Czas02:54 Vśrednia21.41 km/h VMAX56.00 km/h Podjazdy400 m
Kalorie 1750 kcal Temp.11.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Miał być asfalt, a...
wyszło jak zwykle, czyli błoto po pachy :D Ustawiłem się na Bulwarach z Bartkiem. Trochę wieje, ale słońce ładnie przygrzewa. Jedziemy nad Zalew i do Zwięczycy. Później Boguchwała i kładką do Budziwoja. Tam masa wody i resztki zasp. Asfaltem jedziemy przez Siedliska do Lubeni. Dalej przez Babicę do Wyżnego, aż docieramy do Czudca. Wspinamy się pod cmentarz i w stronę Niechobrza. Jechało się dobrze, więc odbijamy do Wielkiego Lasu. Tam resztki śniegu i błotna paciara. Mimo błotników upaprałem się jak małe dziecko. Dodam tylko, że mój kompan nie miał błotników :D Zjeżdżamy w Woli Zgłobieńskiej i jedziemy sobie koło 40 km/h. W Zgłobniu odbijamy na Niechobrz. W Racławówce rozdzielamy się- ja jadę do Zwięczycy. Pod sklepem spotykam Łukasza na szosie. W sumie rozmiar 52 mi pasował :D Jedziemy razem nad Zalew i na Bulwarach każdy jedzie w swoją stronę. Dzisiaj było mocno czuć wiosnę.

IMG_1963
Rzeszowski Zalew.
IMG_1965
Niespodzianka w Budziwoju.
IMG_1966
Chatynka w Przedmieściu Czudeckim.
IMG_1968
Trochę Błotka.
IMG_1975
Podjazd ze Zgłobnia.
Dystans52.43 km Teren6.00 km Czas02:33 Vśrednia20.56 km/h VMAX52.00 km/h Podjazdy350 m
Kalorie 1400 kcal Temp.5.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
To się wybrałem.
Do południa kapało sobie, ale później przestało, więc coś pokręciłem. Najpierw wzdłuż Zalewu do Zwięczycy. Wspiąłem się do Racławówki i przez Niechobrz dotarłem do Zgłobnia. Trochę podjazdów w Błędowej Zgłobieńskiej i jestem w Trzcianie. Zaglądam na ścieżkę przyrodniczą i spotykam wydrę- na pewno nie był to krokodyl :D  Jadę do Bratkowic i unikając czołówki z autem docieram do Rudnej Wielkiej. Zachciało mi się terenu, to pojechałem. Najpierw zaspy po kolana, później błoto, znowu zaspy i koleiny z wodą po kostki. No rewelacja. Jestem w Rzeszowie i zostaje tylko dojazd do domu.

DSC_5616
Zalew i resztki kładki.
DSC_5617
Krótkie chwile ze słońcem.
DSC_5619
Jeziorko w Trzcianie.
Dystans9.52 km Czas00:28 Vśrednia20.40 km/h VMAX32.00 km/h
Praca z glebą w tle.
Lekko przypruszony zakręt pod robotą i się zdziwiłem jak walnąłem o asfalt :D
Dystans18.72 km Czas00:53 Vśrednia21.19 km/h VMAX32.00 km/h
Praca.
Po pracy na Żwirownię i do domu.
Dystans9.23 km Czas00:27 Vśrednia20.51 km/h VMAX39.00 km/h
Praca.
Dystans35.51 km Teren3.00 km Czas01:55 Vśrednia18.53 km/h VMAX39.00 km/h Podjazdy390 m
Kalorie 1000 kcal Temp.5.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Zdążyłem na Tatry.
W sumie, to bez napinki pojechałem na Magdalenkę, a że udało się zobaczyć Taterki, to w sumie na +. Rozrzut temperatur rozwala ssystem: rano: -13, jak wychodziłem: +7. Na Magdalence pogadałem chwilę z fotografem i pojechałem pod Kościółek. Zjechałem do Chmielnika i kręcę do Kielnarowej. Teraz podjazd na Matysówkę i Łany. Zjazd koło parku linowego do Białej. Koło Żwirowni i do domu.

Tatry na swoim miejscu.

Dystans40.58 km Teren5.00 km Czas02:19 Vśrednia17.52 km/h VMAX41.00 km/h Podjazdy350 m
Kalorie 1200 kcal Temp.-2.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Z nudów.
Już mnie nosiło po chałupie. Pogoda do jazdy idealna, więc się ruszyłem, bo za długo nie jeździłem. Pierwszy strzał, to Zalew i dalej do Zwięczycy. Jedzie się super, zimna nie odczuwam w ogóle. Przez Boguchwałę do Lutoryża i wspinaczka w stronę Grochowicznej. Odbijam jednak na Niechobrz. Był, to błąd, bo po grząskim śniegu jakoś kiepsko się jechało, a nawet szło. Mała gleba zakończyła się lądowaniem w mięciutkim śniegu :D Z Niechobrza do Racławówki i do Rzeszowa.

IMG_1956
Zalew skuty lodem.
IMG_1961
Leśny bałwan.
© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status