Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2026
| Dystans całkowity: | 1925.43 km (w terenie 4.00 km; 0.21%) |
| Czas w ruchu: | 114:28 |
| Średnia prędkość: | 16.82 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.45 km/h |
| Suma podjazdów: | 13290 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 194 (97 %) |
| Maks. tętno średnie: | 160 (80 %) |
| Suma kalorii: | 32086 kcal |
| Liczba aktywności: | 29 |
| Średnio na aktywność: | 66.39 km i 3h 56m |
| Więcej statystyk | |
Dystans56.31 km Czas04:14 Vśrednia13.30 km/h VMAX32.33 km/h Podjazdy544 m
Sezon 22. Odcinek 179/6226. Nordkapp 11. "Kolejne strzały".
Koniec tego odpoczynku, pora ruszać dalej. Przy wyjeździe z Ivalo usłyszałem strzał z tylnego koła- nypel odszedł bez pożegnania. Poza lekkim biciem nic niepokojącego się nie działo- jadę już bez dwóch szprych. Droga nie rozpieszcza, bo po wdrapaniu się na płaskowyż, znowu mamy masę małych podjazdów. Wiatr nie ułatwia jazdy, a jest co raz mocniejszy. Niby wypoczęci, a jedzie się fatalnie. W napotkanym miasteczku próżno szukać serwisu. Znajdujemy źródło jedzenia, gdzie za 19 euro można jeść do upadłego. W międzyczasie wymieniam nypla pod wejściem do sklepu, atrakcja dnia dla mieszkańców. Jedziemy dalej, by zakończyć dzień bardzo wcześnie. Za opuszczonym domem były wykoszone łąki i właśnie tam spędzimy noc. Wody nam nie braknie, bo jest studnia.

Opuszczamy hostel. © miciu222145

Bardzo fajne pole namiotowe, właściwie łąka :D © miciu222145

Opuszczamy hostel. © miciu222145

Bardzo fajne pole namiotowe, właściwie łąka :D © miciu222145
Dystans5.25 km Czas00:26 Vśrednia12.12 km/h VMAX19.08 km/h Podjazdy 15 m
Sezon 22. Odcinek 178/6225. Nordkapp 10. "Chwila oddechu".
Przyszedł czas na dzień odpoczynku, ale trzeba było znaleźć jakiś sklep, czy serwis rowerowy. Stacjonarnych nie było, ale był mobilny. W sumie nie daleko, bo akurat nigdzie nie wyjechał. W busie było wszystko niezbędne do naprawy. Jeden rower ogarnięty, do mojego szprych nie było- przeżyję.

Mobilny serwis w Ivalo. © miciu222145

Mobilny serwis w Ivalo. © miciu222145
Dystans108.92 km Czas06:11 Vśrednia17.62 km/h VMAX58.18 km/h Podjazdy720 m
Sezon 22. Odcinek 177/6224. Nordkapp 9. "Ivalo".
W nocy nikt nas nie odwiedził, za to o poranku wpadł miliard komarów :D Kolejny dzień z lasami i jeziorami, trochę to nudne zaczyna się robić. Jak już pojawia się jakieś miasteczko, to obowiązkowo trzeba się zatrzymać. Dojechaliśmy do turystycznego Inari- tłumy przyjeżdżają do tutejszego muzeum Samów. Później długo, długo nic, ale za to mamy mnóstwo małych podjazdów- jeden za drugim. Dojeżdżamy do Ivalo, miasteczka 50 km od Rosyjskiej granicy. W tutejszym hostelu zrobimy sobie dzień odpoczynku. Trzeba też ogarnąć koła w rowerach, może się uda.

Potężne rzeki Finlandii. © miciu222145

Przerwa na kawkę. © miciu222145

Potężne rzeki Finlandii. © miciu222145

Przerwa na kawkę. © miciu222145
Dystans106.10 km Czas06:33 Vśrednia16.20 km/h VMAX51.34 km/h Podjazdy836 m
Sezon 22. Odcinek 176/6223. Nordkapp 8. "Witamy w Finlandii".
Poranek słoneczny, ale wszystkie rzeczy jakby z rzeki wyciągnięte :D Od komarów aż ciemno- trzeba uciekać. Na dzień dobry całkiem konkretny podjazd. Później cała masa mniejszych i większych górek, aż wreszcie zjechaliśmy do doliny rzeki Karasjohka. W mieście Karasjok, stolicy Saamów, robimy zakupy i jedziemy na granicę z Finlandią. Wszystko co zjechaliśmy, teraz trzeba podjechać. Później już pustka i lasy. Skręcamy jednak w losową drogę z piochem i trafiamy na aktualnie nieużywaną hodowlę jakichś zwierzaków. Tam się rozbijamy, komary są bardzo zadowolone.

Górzysta Norwegia. © miciu222145

W krainie Saamów. © miciu222145

Wielka przestrzeń. © miciu222145

Żegnamy Norwegię. © miciu222145

Górzysta Norwegia. © miciu222145

W krainie Saamów. © miciu222145

Wielka przestrzeń. © miciu222145

Żegnamy Norwegię. © miciu222145
Dystans107.28 km Czas06:33 Vśrednia16.38 km/h VMAX49.32 km/h Podjazdy741 m
Sezon 22. Odcinek 175/6222. Nordkapp 7. "Dopadło i mnie".
Poranek był mocno nie przyjazny, bo deszczowy. Pierwszy kilometr to potężny podjazd i od razu do tunelu. Z upływem dnia pogoda jednak się poprawiała. Do Olderfiordu znowu jedziemy znaną nam już drogą. Tam robimy zakupy pamiątkowe i skręcamy w nową dla nas drogę. Niestety jakość dróg nie powala i na kilku muldach szprycha żegna się ze światem głośnym trzaskiem. Koło jednak jest proste, pozostałe szprychy nie strzelają- można jechać. Jedziemy przez raj dla wędkarzy. Ogromne rzeki przyciągają miłośników wędkowania, a ich samochody łatwo rozpoznać. Wędki są mocowane na zewnątrz. Nad reflektorem mocuje się rękojeść, drugi uchwyt jest na dachu, nad przednią szybą. Przedziwnie wygląda takie auto z wędką. Przed Lakselv zaczynają się tereny wojskowe, za miastem jest ich kontynuacja. Zakaz biwakowania, zakaz robienia zdjęć. Deszcz zmusza nas do rozbicia się pod koniec takiej strefy, tuż przed następną. Chyba najgorszy nocleg, bo w krzokach. Miałem dość tego dnia, a tu jeszcze wędkarze się napatoczyli. Przywitali się i poszli dalej. Wysztko mokre, łącznie z ubraniami i butami, dramat.

Droga przy wybrzeżu w pochmurny dzień © miciu222145

Znowu te pełne hałasu tunele. © miciu222145

Żegnamy się z fiordami. © miciu222145

Reniferów już jakby mniej. © miciu222145

Nie był to wymarzony nocleg. Wszystko mokre, łącznie z butami. © miciu222145

Droga przy wybrzeżu w pochmurny dzień © miciu222145

Znowu te pełne hałasu tunele. © miciu222145

Żegnamy się z fiordami. © miciu222145

Reniferów już jakby mniej. © miciu222145

Nie był to wymarzony nocleg. Wszystko mokre, łącznie z butami. © miciu222145
Dystans96.00 km Czas06:52 Vśrednia13.98 km/h VMAX51.26 km/h Podjazdy955 m
Sezon 22. Odcinek 174/6221. Nordkapp 6. "Po śladach".
Dzień nie nastrajał optymistycznie, czasem kropiło i wiało, nie zawsze z dobrego kierunku. Dzisiaj wracamy po swoich śladach, nie da się inaczej. Nudna jazda wśród fiordów, koszmarny tunel podwodny i znowu wizyta w Inter Sporcie. Szprychy strzelają jak suche patyczki. U mnie póki co zero problemów. Ponownie spotykamy naszego francuskiego kolegę, którego deszcz zniechęcił do jazdy i ma trochę do nadrobienia. Niemiecki turysta na elektryku też się pojawia :D Śpimy dokładnie w tym samym miejscu co dwa dni temu, czyli nad brzegiem fiordu.

Straszne pustkowia Norwegii. © miciu222145

Ponure fiordy. © miciu222145

Jest i cywilizacja. © miciu222145

Stadko reniferów. © miciu222145

Straszne pustkowia Norwegii. © miciu222145

Ponure fiordy. © miciu222145

Jest i cywilizacja. © miciu222145

Stadko reniferów. © miciu222145
Dystans122.70 km Czas08:26 Vśrednia14.55 km/h VMAX50.83 km/h Podjazdy1650 m
Sezon 22. Odcinek 173/6220. Nordkapp 5. "Byle do celu".
Piękny poranek nie zapowiadał tego, co się dzisiaj wydarzy. Pierwsze 50 km była to żmudna jazda brzegiem fiordu- dzień jak co dzień. Jednak nieuchronnie zbliżaliśmy się do tunelu Nordkapp. Prawie 7 km długości i 212 metrów poniżej poziomu morza. Tak, jest to tunel podmorski, a nachylenie drogi to około 10 % i w dół i w górę. Najgorszy jednak był chłód i potworny huk. Nie dało się ot tak po prostu przejechać, bo wspinaczka w spalinach wysysała resztki sił. Za chwilę mieliśmy kolejny tunel. ale ten był bezbolesny. Musieliśmy jeszcze odbić do miasteczka Honningsvag. Znajduje się tam Inter Sport, a Grzesiek potrzebował wymienić pourywane szprychy. Po centrowaniu niby było okej, ale jak było naprawdę okaże się później. Wracamy na właściwą drogę, ale jeszcze nie wiemy, że będzie to potężna próba charakterów. Pogoda się psuje, podjazdy mordują, wiatr się wzmaga. Jedziemy przez totalne pustkowia, bez choćby krzaczka, mżawka na przemian z deszczem zalewa oczy, a boczny wiatr w porywach do 80 km/h spycha z drogi. Koszmarne warunki, ale cel osiągamy- Przylądek Północny, czy tam Nordkapp. Po 15 minutach nie widać nic- mgła, mżawka, apokalipsa. Chwilę knujemy co dalej. Nie ma na co czekać, trzeba uciekać. Widoczność żadna, a Grzesiek jeszcze urywa łańcuch. Idealny moment na naprawę. Czasem mamy wiatr w plecy, więc jest jakby lepiej...jakby. Jest już mocno po 21, można by odpocząć. Zaczynamy się rozbijać pod jakimś płotem na uboczu, ale musimy się zbierać. Pojawia się właściciel i i nas wyprasza. Ujeżdżamy może 2 km i rozbijamy się ponownie, tym razem pustkowie z jeziorem w tle. Zasypiamy w namiotach smaganych mocnym i zimnym wiatrem.

Są i renifery. © miciu222145

Akcja serwisowa w Honningswag. © miciu222145

Pustkowia wyspy Magerøya, © miciu222145

Trochę niczego. © miciu222145

Nie było łatwo. © miciu222145

Widok z noclegu. © miciu222145

Są i renifery. © miciu222145

Akcja serwisowa w Honningswag. © miciu222145

Pustkowia wyspy Magerøya, © miciu222145

Trochę niczego. © miciu222145

Nie było łatwo. © miciu222145

Widok z noclegu. © miciu222145
Dystans118.09 km Czas07:10 Vśrednia16.48 km/h VMAX62.50 km/h Podjazdy1227 m
Sezon 22. Odcinek 172/6119. Nordkapp 4. "Więcej tuneli".
Wstał kolejny nie wyraźny dzień. Z początku coś tam kropiło, ale później już pogoda się ogarnęła. Dzisiaj czekała nas długa przeprawa przez góry, by na koniec wylądować nad brzegiem fiordu. Krajobraz mocno się zmienił- drzew coraz mnie, same skały i jakieś trawy. Pod koniec dnia mieliśmy tunel, całe 3,5 km. Był on jednak przystosowany dla pieszych i rowerzystów. Nocleg nad fiordem na darmowym miejscu do odpoczynku. Są toalety, stoliki, dużo miejsca na namioty i kampery. Chętnych nie brakowało.

Krajobraz coraz surowszy. © miciu222145

Jazda wzdłuż fiordów. © miciu222145

Tunel, ale ten lepszy, Szkoda, że jedyny. © miciu222145

Noclegownia. © miciu222145

Krajobraz coraz surowszy. © miciu222145

Jazda wzdłuż fiordów. © miciu222145

Tunel, ale ten lepszy, Szkoda, że jedyny. © miciu222145

Noclegownia. © miciu222145
Dystans132.13 km Czas08:20 Vśrednia15.86 km/h VMAX51.34 km/h Podjazdy1255 m
Sezon 22. Odcinek 171/6118. Nordkapp 3. "Alta".
Kolejna spokojna, słoneczna noc. Co do pogody, to już optymizmu nie było- deszcz wisiał w powietrzu. Na rozgrzewkę konkretny podjazd, a dalej już cały dzień jechaliśmy wzdłuż fiordu. Zaczęły się pojawiać pierwsze tunele. Te dostępne dla rowerzystów były koszmarem. Okropny huk i smród, trzeba uciekać jak najszybciej. Te niedostępne dla rowerów, trzeba objeżdżać, czasem jest to sporo kilometrów. W miasteczku Kåfjord usłyszeli nas mieszkający tam rodacy i poratowali wodą. Czasem troszkę pada, ale można jechać. Kawałek za Altą wbijamy na teren szkoły. Można się fajnie schować za budynkami, no i jest prąd.

Cały dzień z fiordami. © miciu222145

Były i wodospady. © miciu222145

Łoś to, czy renifer? © miciu222145

Pełne hałasu tunele. © miciu222145

Szlaków bez liku. © miciu222145

Cały dzień z fiordami. © miciu222145

Były i wodospady. © miciu222145

Łoś to, czy renifer? © miciu222145

Pełne hałasu tunele. © miciu222145

Szlaków bez liku. © miciu222145
Dystans123.09 km Czas07:51 Vśrednia15.68 km/h VMAX58.32 km/h Podjazdy1416 m
Sezon 22. Odcinek 170/6117. Nordkapp 2. "Karmienie fiordów".
Pierwsza noc w namiocie minęła bez problemów. Dzień zapowiadał się całkiem dobry pod względem pogodowym. Po 8 już jesteśmy gotowi na kolejne kilometry i już po 18 docieramy do kolejnego promu. Te dla pieszych i rowerzystów są darmowe. Zgubione okulary przynosi mi jakaś pani. Bez nich byłoby ciężko. Dalej jest już mocno widokowo, bo jedziemy wyłącznie wzdłuż fiordów. W większych miastach zatrzymujemy się na jedzonko i zakupy. Pod koniec dnia poznajemy sympatycznego francuza (64), który jeździ sobie po Europie i pisze pamiętnik, w którym skrupulatnie zapisał nasze imiona. Oczywiście w wersji polskiej, a nie jakieś Dominoque. Powyżej 300 m n.p.m. pojawił się śnieg w którym elegancko przemoczyłem buty. Nabieramy wodę i szukamy jakiejś miejscówki, bo zmierzch nie zmusi nas do zaprzestania jazdy. Po prostu go nie będzie. Rozbijamy się w kamieniołomie z widokiem na fiord.

Na dzień dobry takie widoki. © miciu222145

Kolejny prom. © miciu222145

Pięknie po sam horyzont. © miciu222145

Norweskie fiordy. © miciu222145

Kawusia w terenie. © miciu222145

Widoki z 400 metrów. © miciu222145

Na dzień dobry takie widoki. © miciu222145

Kolejny prom. © miciu222145

Pięknie po sam horyzont. © miciu222145

Norweskie fiordy. © miciu222145

Kawusia w terenie. © miciu222145

Widoki z 400 metrów. © miciu222145































