Dystans39.20 km Czas01:47 Vśrednia21.98 km/h VMAX27.94 km/h Podjazdy 53 m
Dystans22.57 km Czas01:02 Vśrednia21.84 km/h VMAX51.56 km/h Podjazdy 20 m
Dystans28.69 km Czas01:22 Vśrednia20.99 km/h VMAX29.69 km/h Podjazdy 26 m
Dystans64.80 km Teren16.00 km Czas03:16 Vśrednia19.84 km/h VMAX63.43 km/h Podjazdy434 m
Odcinek 208/5143. "Terenowa eskapada".
Na szosie pojeździłem, pora na trochę terenowych ostępów: Rzeszów-Boguchwała-Niechobrz-Wielki Las-Pstrągowa-Czudec-Wyżne-Siedlsika-Rzeszów.

Dla strudzonych. © miciu222145

Chyba na mnie polował. © miciu222145

Dla strudzonych. © miciu222145

Chyba na mnie polował. © miciu222145
Dystans24.16 km Czas01:06 Vśrednia21.96 km/h VMAX29.56 km/h Podjazdy 19 m
Dystans90.79 km Czas03:36 Vśrednia25.22 km/h VMAX61.44 km/h Podjazdy910 m
Odcinek 206/5141. "Trzeci dzień z szosą".
Wziąłem sobie rozładowane Wahoo, mistrz. Dzisiaj wpadło troszkę podjazdów: Rzeszów-Kraczkowa-Markowa-Sietesz-Manasterz-Tarnawka-Grzegorzówka-Borówki-Chmielnik-Rzeszów.
Dystans71.19 km Czas02:35 Vśrednia27.56 km/h VMAX57.56 km/h Podjazdy271 m
Odcinek 205/5140. "Zaś szosa".
Na początek parę górek, później płasko fest: Rzeszów-Racławówka-Nosówka-Błędowa Zgłobieńska-Trzciana-Czarna-Bratkowice-Lipie-Rudna Wielka-Miłocin-Rzeszów.
Dystans61.10 km Czas02:22 Vśrednia25.82 km/h VMAX57.41 km/h Podjazdy407 m
Odcinek 204/5139. "Zapomniana szosa".
Dzień przerwy, więc pora ruszyć obolały tyłek. Na szosie, to jakbym się uczył jeździć. Z każdym kilometrem było lepiej: Rzeszów-Siedliska-Lubenia- z racji Rajdu musiałem pojechać ciut inaczej niż zakładałem. Później Straszydle-Zimny Dział-Błażowa-Borek Nowy-Hermanowa-Tyczyn-Rzeszów.
Dystans107.44 km Czas06:27 Vśrednia16.66 km/h VMAX61.53 km/h Podjazdy1028 m
Odcinek 203/5138. "Ostatnia prosta".
Może nie prosta i nie płaska, ale do domu już nie daleko. Ranek zimny, ale słoneczny, więc to 10 stopni szybko zniknie. Jedziemy bocznymi drogami przez Rymanów, Krosno i dopiero okolice Lutczy nas przytrzymują. Mieliśmy jechać przez Godową i w sumie tak zrobiliśmy. Wszystko jednak pośród ciężarówek i walców- remont w pełni. Burzowe chmury były już całkiem nie daleko, ale do 15 nie powinno padać. Pogoda jednak na koniec zrobiła nam psikusa i burza powstała tuż obok nas, wspaniale. Wspinaczka na Kielanówkę odbywała się ze ścianą deszczu za plecami. Dopadło nas na pustkowiu- nie widzieliśmy nic, woda zalewała nos i oczy. Na zjeździe nie wiedziałem co się dzieje. Jak szybko przyszło tak szybko poszło. Za to my totalnie przemoczeni, a ulice całkiem pozalewane. Tak na koniec oberwaliśmy za te wszystkie szczęśliwe ucieczki do tej pory. Grześka odstawiłem na pociąg, a sam pojechałem do domu. 1610 km w 14 dni, średnio 115 km na dzień :D Ludzie zawsze byli dla nas mili, dzieci czasem aż nadto i wkurzały. Kierowcy najgorsi w Rumunii, najlepsi na Słowacji. Sama Rumunia przez ostatnie 9 lat mocno się wybiła i od razu to było widać. Jak na taką wyprawę, to tylko jeden kapeć i źle zakuty łańcuch, ale nie u mnie. Transalpina, czy Transfogarska? Otóż- tak.

Beskid Niski- zza tych gór wracamy. © miciu222145

Beskid Niski- zza tych gór wracamy. © miciu222145
Dystans140.72 km Czas08:34 Vśrednia16.43 km/h VMAX58.40 km/h Podjazdy1110 m
Odcinek 202/5137. "Ostatnia granica".
Zapowiadało się strasznie, a to co najwyżej pokropiło. Rano telefon do właściciela, co by nasze rowery z knajpy uwolnił i można jechać. Lekko kropiło, temperatura koło 20 stopni, tylko jechać- kierujemy się na Michalovce. Później jedziemy na Humenne- ostatnie 9 km to była główna droga, więc walczyliśmy o przeżycie. Za to później odbijamy na północ. Ahh, co to była za droga- cały czas lekko pod górę, przez małe wioseczki ze znikomym ruchem. Coś wspaniałego, przez 60 km. Na godzinę zatrzymała nas burza, ale później ładnie się wypogodziło. Finalny podjazd, to już granica polsko-słowacka. Udało się dojechać po 12 dniach. Zjeżdżamy do Tylawy i odbijamy na Daliową. Pole namiotowe odpada, bo niby ma być 10 stopni. W sumie to już jest, jest już nawet i ciemno. Nocleg w agroturystyce w Daliowej. 3 dni i prawie 450 km, to dopiero dystans :D

Ponura Słowacja. © miciu222145

Na Słowacji dużo padało, ale Węgry i Słowenia toną. © miciu222145

Jeszcze 22. i będzie mecz. © miciu222145

Bliżej Polski pogoda ładniejsza. © miciu222145

Ponura Słowacja. © miciu222145

Na Słowacji dużo padało, ale Węgry i Słowenia toną. © miciu222145

Jeszcze 22. i będzie mecz. © miciu222145

Bliżej Polski pogoda ładniejsza. © miciu222145































