Dystans74.49 km Teren45.00 km Czas04:44 Vśrednia15.74 km/h
Rzeszów/Słocina/Roch-Matysówka-spacer z rowerem po trasie
Kategoria Zawody
Rzeszów/Słocina/Roch-Matysówka-spacer z rowerem po trasie zawodów-Słocina/Rzeszów/Słocina-zawody XC Rzeszów 2007 (29 km)-kilka gleb-zajebisty skurcz łydki w połowie dystansu, wrażenia jak najbardziej pozytywne. po zawodach małe oblewanko i do domu.




Był też Sebol

Piotrek

i Misiek
Dystans53.62 km Teren20.00 km Czas02:54 Vśrednia18.49 km/h
Rzeszów/Słocina/traska zawodów-do brata na
Rzeszów/Słocina/traska zawodów-do brata na Baranówkę-znowu Słocina-zielony szlak-Za Górą-Chmielnik-lasem do Słociny i trochę po Rzeszowie
Dystans61.70 km Teren25.00 km Czas03:29 Vśrednia17.71 km/h


Rzeszów/Słocina-las/Roch-Matysówka-szutrem obok przekaźnika-Tyczyn-Hermanowa-Węglarki-Przylasek, tutaj spotkałem bajkerkę z Boguchwały z kuzynem z Opola. Jak się okazało w Jego Cannondale’u została przecięta oponka, a zapasu nie mieli-jak zwykle byłem przygotowany i zgrabnie wymieniłem dętkę oraz zakleiłem oponkę. Dalej pojechaliśmy wspólnie: szutrem na Węglarki-Straszydle-Lubenia-Siedliska-Zarzecze-polnymi drogami do Boguchwały-tutaj rozstaliśmy się i dalej pojechałem już sam w ogarniającym mroku, do tego zrobiło się zimno-Zwięczyca-Lisia Góra-Zalew/Rzeszów.
Dystans50.60 km Teren10.00 km Czas02:22 Vśrednia21.38 km/h
Rzeszów-Miłocin-Zaczernie-Jasionka-Rez. Bór-Głogów Młp.-Wola
Rzeszów-Miłocin-Zaczernie-Jasionka-Rez. Bór-Głogów Młp.-Wola Cicha-Lipie-Mrowla-Rudna Wlk.-Dworzysko-Rzeszów/Słocina, tam pomagałem przy rozkładaniu namiotów, później udałem się do pracy.


W pracy odkręciłem prze rzutkę, a tam mały zonk

Znowu nie przełożyłem uchwytu z drugiego roweru, więc wykonałem najnowocześniejsze mocowanie lampki na świecie :D
Dystans6.23 km Czas00:20 Vśrednia18.69 km/h
Rano deszcz, wieczorem
Rano deszcz, wieczorem zimno- więc tylko do pracy.
Dystans45.52 km Teren15.00 km Czas02:35 Vśrednia17.62 km/h
Ale wiało dzisiaj. Rzeszów/Zalesie
Ale wiało dzisiaj. Rzeszów/Zalesie i prace ogrodnicze na działce :) później z Sebastianem i Maćkiem objazd trasy zawodów-spotkaliśmy Gustawa z kamilkiem, następnie zielonym szlakiem w stronę Magdalenki-Magdalenka-zjazd do Kraczkowej-Malawa-Słocina/Rzeszów-do domu na chwilkę-zjarało się mieszkanie kolegi :O z Sebolem do Rojaxu i do domu, bo zaczęło kropić. Kilometrów na pewno jest za mało, bo znowu urwałem kabelek przy podstawce i raz pokazywał dobrze, a raz 0.
Dystans73.03 km Teren14.00 km Czas03:43 Vśrednia19.65 km/h
Rzeszów/Zalesie/serpentynka-Matysówka-las na Słocinie i kawałek
Rzeszów/Zalesie/serpentynka-Matysówka-las na Słocinie i kawałek trasy zawodów-Słocina/Rzeszów/ zalew-Zwięczyca-Kielanówka-Racławówka-Nosówka-Bzianka-Przybyszówka-Dworzysko-Rudna Wlk.-Miłocin-Rzeszów/praca.
Dystans26.52 km Teren1.00 km Czas01:20 Vśrednia19.89 km/h
Wyjazd o 5: zaledwie 6 stopni
Wyjazd o 5: zaledwie 6 stopni na zewnątrz. Rzeszów/Słocina/Zalesie/praca/Lisia Góra-Zwięczyca-Zalewi kawałek z Sebastianem i do domu.
Dystans74.21 km Teren30.00 km Czas04:16 Vśrednia17.39 km/h
Kolejny już wypad w Bieszczady.
Kategoria Bieszczady
Kolejny już wypad w Bieszczady. Było to już piąte podejście do tego wyjazdu. Pogoda niby była ładna, jednak nasze nastroje psuły chmury czające się na zachodzie. Podczas jazdy na miejsce, niestety rozpadało się. Pojechaliśmy w sumie w 8. osób:
1. Daniel (Chmielik)
2. Jacek
3. Magda
4. Artur (Ac-ek)
5. Maciek
6. Squba
7. Dominik
8. Ja
Miejscem docelowym były Stuposiany. Poczekaliśmy trochę na przystanku PKS, aż przestanie padać. W końcu ruszyliśmy, na początek podjazdem po dziurawym asfalcie, który po kilku kilometrach przeszedł w drogę szutrową. Niestety zaczęło padać, raz była to mżawka, a czasem dość duży deszcz, mimo to kontynuowaliśmy jazdę w stronę granicy z Ukrainą. Jechaliśmy wzdłuż torfowiska Łokieć oraz Dźwiniacz. Jadąc przy granicy, dotarliśmy do przejazdu przez rzekę- oczywiście zakończyło się to powodzią w butach. I tak dotarliśmy do Taranawy Niżnej. Dalej czekała nas wspinaczka w stronę tarasu widokowego na pasmo Bukowego Berda, niestety mgła i deszcz mono ograniczały widoczność. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w stronę Mucznego, gdzie w knajpie „Wilcza Jama” zjedliśmy obiad. Po posiłku nie chciało się nam kompletnie jechać, ale w końcu ruszyliśmy asfaltem w stronę miejscowości gdzie zostały nasze samochody. Ostatnie 10 kilometrów jechaliśmy już w słońcu, jednak było bardzo zimno. Wypad można śmiało zaliczyć do udanych, wszyscy wrócili cali- choć niewiele brakło, a Artur popsułby statystyki i obeszło się bez awarii. Nawet padający deszcz i dość mony wiatr nas nie przestraszył. Trasa w sumie miała ok. 51 km, 30 km, to teren, reszta asfalt, dzięki czemu można ją przejechać nawet przy kiepskiej aurze.
Pozostałe kilometry, to: poranny rozjazd po mieście i wieczorny wyjazd z Dominikiem na ognisko do Dziuraki.
Zdjęcia wykonane przez MaćkaiMoje
Dystans74.54 km Teren24.00 km Czas03:50 Vśrednia19.45 km/h
Rzeszów/Lisia Góra-Zwięczyca-Boguchwała-Lutoryż-podjazd w stronę
Rzeszów/Lisia Góra-Zwięczyca-Boguchwała-Lutoryż-podjazd w stronę Grochowicznej-niebieskim szlakiem rowerowym do Niechorza-Wola Czudecka-rozjechałem pieska na podjeździe, ale całkiem niechcący-lasem i zjazdem do Woli Zgłobieńskiej-Zgłobień-Nosówka-Racławówka-Zwięczyca-Rzeszów/Zalew/Słocina, trochę pokręciłem się po lesie, szukając trasy zawodów, jechałem sobie, aż tu nagle mały wąwóz i rzeczka po środku, no to siup i wykonałem bardzo zgrabne otb do błotka- brechtałem sam z siebie, następnie Słocina i ogródki działkowe na Zalesiu. Przy zaporze spotkałem Dominika i Rafała. Pojechaliśmy razem wzdłuż zalewu, przez Zwięczycę i Lisią Górę w ciemnościach. Później na bulwary, gdzie rozkładali się uczestnicy rekonstrukcji jakiejś bitwy- fajowymi sprzętami przyjechali.



© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status