Dystans42.39 km Teren7.00 km Czas01:59 Vśrednia21.37 km/h
Do pracy: Rzeszów/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Budziwój-podjazd terenem
Do pracy: Rzeszów/Zalew/Zwięczyca-Boguchwała-Budziwój-podjazd terenem na Przylasek, niestety część drogi ktoś wysypał kamylcami, więc jechało się drętwo, do tego kupa błota-Przylasek-Hermanowa-Tyczyn-Budziwój-Rzeszów-praca-dom.

Przerzutka się z(a)łamała
Dystans20.00 km Czas00:56 Vśrednia21.43 km/h
Pogoda, to jakaś porażka.
Pogoda, to jakaś porażka. Najpierw rano- czyli przed 5 w deszczu i przy silnym wietrze pokręciłem się po mieście, pojechałem nad Zalew i do pracy. wieczorem w mżawce prosto do domu.
Dystans66.66 km Teren14.00 km Czas03:07 Vśrednia21.39 km/h
W końcu się wypogodziło:
W końcu się wypogodziło: Rzeszów/Słocina-Malawa-Kraczkowa-Cierpisz-błotnym lasem w stronę Magdalenki-Malawa-Krasne-Rzeszów-kopiec na Załężu/Słocina/Zalesie/Matysówka/Zalesie/Zalew/Zwięczyca/Lisia Góra/dom.
Dystans14.63 km Czas00:42 Vśrednia20.90 km/h
Dom/praca/Zalew/dom.
Dom/praca/Zalew/dom.
Dystans26.79 km Czas01:14 Vśrednia21.72 km/h
Dom/praca/Lisia Góra/Zwięczyca/Zalew/Zalesie/Słocina-Malawa, zaczęło
Dom/praca/Lisia Góra/Zwięczyca/Zalew/Zalesie/Słocina-Malawa, zaczęło kropić więc wróciłem przez Słocinę do domu.
Dystans30.80 km Teren4.00 km Czas01:26 Vśrednia21.49 km/h
Jak na zdechlaka, to nawet
Jak na zdechlaka, to nawet nieźle mi się jechało. Po południu słonko wylazło, więc sobie pojechałem: Rzeszów/Słocina/Zalesie/działka/Zalew/Zwięczyca-Racałwówka-Kielanówka-Rzeszów. Po powrocie do domu zaczęło padać.

Dworek w Słocinie

Kilka fotek z działki




Widok z Racławówki- zza górki widać "moje" osiedle

Ciemne chmury nadciągają
Dystans6.11 km Czas00:18 Vśrednia20.37 km/h
Zdychająco do pracy, deszczowo
Zdychająco do pracy, deszczowo do domu :(
Dystans41.50 km Teren3.00 km Czas01:57 Vśrednia21.28 km/h
Wyjazd o 4:40 i było tylko
Wyjazd o 4:40 i było tylko 4 st. : Rzeszów/Słocina/Zalesie/Drabinianka/Zalew/praca/Zwięczyca/Zalew/Słocina/Zalesie/dom.
Dystans87.66 km Teren24.00 km Czas05:11 Vśrednia16.91 km/h
Jak zwykle w niedzielę
Jak zwykle w niedzielę zebraliśmy się na Rynku, by wyruszyć na jakąś traskę, a było nas czterech: Dominik, Artur, Maciek i Piotrek. Po chwili namysłu stwierdziliśmy, że pojedziemy w stronę Husowa, a dalsza trasa wyjdzie "w praniu".
Rzeszów/Słocina-Malawa-Kraczkowa-Cierpisz-lasem do Albigowej-Handzlówka-Husów-dalej czysta improwizacja po lesie i dziczy, czasem nie było drogi, ale nam to nie przeszkadzało-Markówki-Tarnawka-Hadle Szklarskie-Jawornik Polski-tu wyczaiłem niebieski szlak i mimo ostrzeżeń tubylca:"Tam jest masakra, rowerem nie przejedzie"-oczywiście pojechaliśmy, a masakra oczywiście była: kupa błota i wody :D -Wólka Hyżneńska- Kanada -Nowa Wieś-Hyżne, tutaj Artur z Maćkiem jechali swoim tempem, a ja z Piotrkiem pognaliśmy przodem- Borówki-Borek Str.-Kielnarowa-podjazd na Matysówkę-serpentynką na Zalesie i do domu. Na błotnistych zakrętach przedni Ralph skutecznie mnie wprowadzał w poślizg, który przeważnie kończył się glebą. Wyjazd w sumie nie miał miejsca docelowego, mimo to, była super zabawa, żeby jeszcze szlak był lepiej oznakowany.



Dystans42.13 km Teren10.00 km Czas01:55 Vśrednia21.98 km/h
Zajebiaszczo ciepło, ale wieje
Zajebiaszczo ciepło, ale wieje paskudnie: Rzeszów/Dworzysko-Rudna Wlk.-Mrowla-Lipie-Wola Cicha-Głogów Młp. Rez. Bór-Jasionka-Miłocin-Rzeszów/Praca/Dom.
© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status