Dystans114.17 km Teren1.00 km Czas05:58 Vśrednia19.13 km/h VMAX61.00 km/h Podjazdy1775 m
Temp.30.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Bochnia- Krościenko n/Dunajcem, czyli podjazd za podjazdem.
Dzień zapowiadał się bardzo słoneczny i jak się później okazało, taki właśnie był. Już o poranku miałem niemiłą niespodziankę- brak powietrza w tylnym kole. Wstałem na tyle wcześnie, że nie był to jakiś spory problem. Trasa na dworzec PKP i już przed 7 pędziłem pociągiem w stronę Bochni. Pociąg miał mieć w swoim składzie wagon do przewozu rowerów, jednak rzeczywistość okazała się inna. Ok. 8:40 byłem już w Bochni. Dzięki nawigacji, sprawnie wydostałem się z miasta. Już na początku zaczęły się podjazdy i co ciekawe, jedynie z okolic Bochni widziałem Tatry. Później nie miałem już takiej możliwości. Na swojej trasie mijałem dziesiątki szklarni, w których czerwieniły się dorodne pomidory. Odwiedziłem również zakład produkcyjny w Tymbarku- chyba każdy wie, co tam się produkuje :) Wykres wysokości pokazywał, że nieuchronnie zbliżam się od największego podjazdu na trasie- była to wspinaczka na niespełna 800 m n.p.m. Wylałem litry potu, ale wiele kilometrów zjazdu w pełni to wynagrodziły. Jeszcze tylko kilkanaście kilometrów i dojechałem do Krościenka n/Dunajcem. Rozpakowałem się, zrobiłem zakupy, zjadłem coś i postanowiłem przejechać się jeszcze kawałek. Pojechałem wzdłuż Dunajca do Szczawnicy i do naszych południowych sąsiadów.Zawróciłem i pojechałem do centrum Szczawnicy- jeden wielki remont drogowy. Pod wieczór wróciłem na nocleg, by zaplanować kolejny dzień i zregenerować siły.
Trasa: Bochnia-Pogwizdów-Zawada-Królówka-Trzciana-Ujazd-Kamionna-Nowe Rybie-Kisielówka-Tymbark-Zamieście-Zalesie-Zbludza-Kamienica-Zabrzeż-Tylmanowa-Krościenko n/Dunajcem.
Everytrail

Everytrail

Widok z pociągu- droga ucieka. © miciu222145

Tuż za Bochnią- widać już góry :) © miciu222145

Most widmo tuż za Kamionną. © miciu222145

Widoki coraz ciekawsze. © miciu222145

Cel dzisiejszej jazdy. © miciu222145

Radzio nad Dunajcem w Szczawnicy. © miciu222145

Tuż za granicą polsko- słowacką. © miciu222145
Dystans25.13 km Czas01:13 Vśrednia20.65 km/h VMAX31.00 km/h
Temp.25.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Grillowanko.
Działka, Trzebownisko, Załęże.
Dystans72.29 km Teren15.00 km Czas03:49 Vśrednia18.94 km/h VMAX74.00 km/h Podjazdy767 m
Temp.25.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Jak pech, to po całości.
Kolejny sobotni wyjazd- tym razem spod hali na podpromiu. Pojawiło się 6. osób: Piotrek, Jacek, Agnieszka, Maciek, Włochaty i ja. Pogoda upalna, więc pojechaliśmy schłodzić się do tunelu: Rzeszów/Słocina/Roch-Chmielnik-niebieskim szlakiem na Borówki-Hyżne-Dylągówka-Jawornik Polski-Szklary. Przed wjazdem do tunelu zrobiliśmy sobie przerwę na jedzonko i ruszyliśmy w ciemną i mokrą otchłań. Po nieco ponad 600 metrach ujrzeliśmy słońce. Dalej jechaliśmy torami, czasem między podkładami były spore dziury. Przystawiło mi koło do takiej jednej i wyłożyłem się na bok- w sumie śmieszna sytuacja. Jednak za mną jechał Maciek i też się wyłożył- swoim przednim kółkiem urwał mi hak przerzutki. Katastrofa- w poniedziałek mam wyjazd rowerowy w góry. Docisnąłem go zamykaczem od koła i jakoś się to wszystko kupy trzymało. Przejechałem tak ponad 30 km: Jawornik Polski-Hyżne-Borówki-Borek Stary-Kielnarowa-Tyczyn-Biała/Rzeszów. W domu odkręciłem hak od pękniętej ramy BH i zacząłem rzeźbić- tu przyciąłem, tam wywierciłem. Efekt, hak dorobiony i trzyma się dobrze- wygląd to już sprawa dyskusyjna.
Garmin Everytrail

Podpromie znowu zalane. © miciu222145

Czasem trzeba pospacerować. © miciu222145

Niektórych rowery ciągnęły. © miciu222145

Okolice Dylągówki. © miciu222145

Tunel wąskotorówki. © miciu222145

Jazda torowa. © miciu222145
Dystans20.33 km Teren2.00 km Czas01:00 Vśrednia20.33 km/h VMAX29.00 km/h
Temp.18.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Powódź reaktywacja.
Wczorajszy wieczór, to była jakaś masakra- nadciągnęły takie chmury, że strach się było bać. Rozpętała się burza, a może burze i lało do dzisiejszego popołudnia- czyli prawie 20 godzin ulewy. Pod wieczór podjechałem na działkę opłukać rower- trawniki toną w wodzie. Później przez Zalesie i po mieście też trochę.
Wczorajszy armagedon nadciąga. © miciu222145

Pierwsza truskawka- oczywiście wszamana :D © miciu222145

Mini ślimaczek. © miciu222145

Krople deszczu. © miciu222145

Kropelki raz jeszcze. © miciu222145

Rzeszów w oparach rozlanego Wisłoka. © miciu222145
Dystans63.35 km Teren27.00 km Czas03:13 Vśrednia19.69 km/h VMAX59.00 km/h Podjazdy859 m
Temp.25.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Niby nie daleko, a w tyłek dało.
Dzisiaj dzień wolny, więc pojechaliśmy na wspólny wyjazd z bulwarów: Włochaty, Aga, Rafał, Piotrek, Artur i moja skromna osoba. Po krótkiej naradzie, zdecydowaliśmy się pojechać w stronę Husowa. Na początek Rzeszów i czerwony szlak przez Słocinę- spotkanie z procesją, a właściwie, to z jej początkiem :D Dalej przez las zielonym rowerowym i zjazd do Chmielnika. Przez Lisi Kąt na Magdalenkę, gdzie można było zobaczyć chmury czające się nad miejscem docelowym wycieczki. Jednak olaliśmy to i pojechaliśmy dalej: Honie-Handzlówka. Gdzieś nam się połowa ekipy zapodziała- jak się okazało pojechali inaczej niż my. Trudno pojechaliśmy szutrem do Handzlówki, a następnie mocnym, kamienistym podjazdem do Husowa. Sporo potu nas kosztowała dotychczasowa trasa, a dalej wcale nie miało być łatwiej, bo pod wiatr: Podlesie-Markówki-Hyżne-Borówki- zjazd terenem do Kielnarowej i niebieskim na Matysówkę, gdzie pies upierdzielił mnie w kostkę. Na szczęście skarpetka złagodziła ugryzienie- właściciel okazał się niezłym debilem, niestety. Łany- spotkanie z Azbestem i zjazd serpentynką na Zalesie i dojazd do domu.
Garmin Everytrail

Trzeba było się pokłonić. © miciu222145

Na Magdalence. © miciu222145

Powoli dociera reszta. © miciu222145

Rowery odpoczywają. © miciu222145

Wyjazd z lasu w stronę Hyżnego. © miciu222145
Dystans57.38 km Teren11.00 km Czas03:07 Vśrednia18.41 km/h VMAX52.00 km/h Podjazdy688 m
Temp.20.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Sporo spacerkiem.
Jako że nie padało wybrałem się poszukać paru skrzyneczek. Na początek: Rzeszów/Lisia Góra/Zwięczyca-Boguchwała-Mogielnica-czerwonym szlakiem pod krzyż w Niechobrzu-Przedmieście Czudeckie i wjechałem do lasu. W lesie masakra- woda już nie wsiąka, więc jechałem non stop w wodzie. Na podjazdach płynęły strumyki, a do tego gałęzie z wycinki i spacer gotowy. Jakoś dobrnąłem do rozjazdu na Grochowiczną, ale pojechałem w stronę Lutoryża. Wcześniej skręciłem w las w miejsce, gdzie przed wojną były stawy. Do dzisiaj pozostała tylko figurka na wysepce- miejsce ma niesamowity klimat. Błoto i strome zejścia, podejścia- czasem niechcący zjeżdżałem na tyłku, tak ślisko było. Oczywiście wszędzie mnóstwo wody. Jak już wydostałem się z tego bagna pojechałem prosto do Lutoryża. Do Zarzecza wybrałem się polną drogą, która jeszcze nie obeschła po zalaniu- myślałem, że utonę w tym błocie :D Dalej już asfaltem, czasem gorącym- w Lubeni. Siedliska-Lubenia-Horodna- łańcuch wydawał tak przeraźliwe dźwięki, że musiałem go nasmarować. Dalej już bez przeszkód, no prawie, bo czasem kropiło: Budziwój/Biała/Rzeszów.
Garmin Everytrail

Jeden z podjazdów. © miciu222145

Pod krzyżem w Niechobrzu- patrząc na Rzeszów. © miciu222145

Droga nie była łatwa. © miciu222145

Resztki zapomnianego pomnika przyrody- był to buk. © miciu222145

Widok spomiędzy drzew. © miciu222145

Wyspa na nieistniejących stawach. © miciu222145

Figurka na tejże wyspie. © miciu222145

Tabliczka pod figurką- 1928 rok, zarośnięty mchem. © miciu222145

Się poprzewracało. © miciu222145
Dystans27.07 km Teren4.00 km Czas01:19 Vśrednia20.56 km/h VMAX44.00 km/h Podjazdy246 m
Temp.20.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Króciutko.
Nie miałem wiele czasu, a i pogoda straszyła deszczem: Rzeszów/Lisia Góra/Zwięczyca-Boguchwała-Budziwój/Biała/Łany/serpentynka/Zalesie/Rzeszów.
Garmin Everytrail

Na południu już pada. © miciu222145
Dystans72.09 km Teren20.00 km Czas03:21 Vśrednia21.52 km/h VMAX62.00 km/h Podjazdy1085 m
Temp.22.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Gorrrącooo :D
Pogoda jakby nie majowa- porównując do tego czym byliśmy raczeni do tej pory. Najpierw pojechałem nad Zalew, przez Zwięczycę do Rzeszowa, gdzie pod Lidlem byłem umówiony z Sebastianem, przyjechał też Piotrek. Pojechaliśmy jeszcze po Bartka, który czekał pod Plazą i ruszyliśmy w stronę Zalesia. Na początek serpentynką i podjazd na Łany- tempo było jak dla mnie za mocne, ale twardo jechałem dalej. Zjechaliśmy do Tyczyna i pojechaliśmy na podjazd przez Pańskie Obszary w stronę Przylasku. Trochę się dotarłem i jechało mi się lepiej, choć jakaś dziwna niemoc mnie dopadła. Po uzupełnieniu wody pojechaliśmy w przez Hermanową na Lubenki. Zjechaliśmy terenem przez Wolę Błażowską do Błażowej. Teraz boczną drogą w dobrym tempie przez Błażową Dolną na Królkę. Trasą zawodów akademickich dotarliśmy do Kielnarowej. Na końcu drogi był tak dziurawy zjazd, że hamowanie było nie lada wyczynem- więcej się leciało niż jechało :D Troszkę mieliśmy różne zdania co do dalszej trasy, więc pojechaliśmy trudniejszą :D Na początku podjazdu na Matysówkę wjechaliśmy w teren, a tam oczywiście było kilka stromych podjazdów. Dalej przez Łany zjazd wyciągiem na Zalesie. W lesie musiałem walczyć z przednim kołem, które na mokrej trawie stanęło w poprzek- trawa fajnie latała. Jednak co to dla mnie- skontrowałem i pojechałem dalej. Ładne wypracowanie mi wyszło.
Garmin Everytrail

Seba na podjeździe. © miciu222145

Chłopaki na podjeździe w stronę Przylasku. © miciu222145

Piotrek cosik dłubie- Przylasek. © miciu222145

Przylasek- chłopacy jadom. © miciu222145

Izotonik na wieczór :) © miciu222145
Dystans11.62 km Czas00:36 Vśrednia19.37 km/h VMAX31.00 km/h
Temp.17.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Krótko.
Działka i walka z żywopłotem oraz Nsb.
Dystans74.00 km Teren20.00 km Czas03:38 Vśrednia20.37 km/h VMAX53.00 km/h Podjazdy740 m
Temp.18.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Chmury miałem gdzieś.....
Czekałem aż się rozpogodzi, ale ileż można czekać- co chwilę pojawiały się chmury. Omijały Rzeszów, ale widać było, że nieźle z nich lało w okolicy. Stwierdziłem, że w końcu pojadę, ale tam gdzie chmur nie ma. Jechałem jakoś tak: Rzeszów/Zalesie/serpentynka-łany-Matysówka-Kielnarowa-Chmielnik-Lisi Kąt-Magdalenka-Honie-Łachówka-Handzlówka-cały czas czerwonym szlakiem, także przez błotny las, aż do Husowa-Albigowa-Tkacze-Łańcut-Krzemienica-Betulin, wybrałem się nieznaną mi drogą "gruntową" jak twierdził gps. Na początku była to przyjemna szutrówka, lecz z upływem czasu zmieniła się w bagna nadbiebrzańskie. Jakoś dotarłem do Strażowa, a dalej: Krasne-Rzeszów.
Przed tym wyjazdem byłem jeszcze na działce, nabić kaemów kosiarką :D
Garmin Everytrail

Zjazd w stronę Rzeszowa. © miciu222145

Niebo nie wyglądało za wesoło. © miciu222145

Błoto typu "świeży beton". © miciu222145

Na szczęście widać koniec błota. © miciu222145

Niezła qpa :/ © miciu222145

Widok z Husowa na płaskowyż. © miciu222145

Droga do Strażowa- w oddali opuszczone gospodarstwo. © miciu222145
© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status