Dystans8.82 km Czas00:25 Vśrednia21.17 km/h VMAX29.00 km/h
Temp.15.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans12.64 km Teren2.00 km Czas00:34 Vśrednia22.31 km/h VMAX33.00 km/h
Temp.20.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Dystans12.37 km Czas00:37 Vśrednia20.06 km/h VMAX30.00 km/h
Temp.15.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans38.34 km Czas01:40 Vśrednia23.00 km/h VMAX48.00 km/h Podjazdy210 m
Po deszczyku.
Wreszcie przestało padać, więc nie chcąc brudzić szosy, wziąłem ubłoconego Radzia. Zalew, Zwięczyca- tutaj okazało się, że o deszczu nie słyszeli :D Boguchwała-Lutoryż-Babica-Lubenia, podjazd na Horodną. Zjazd do Budziwoja, dalej już prosto do domu.
Dystans9.12 km Czas00:26 Vśrednia21.05 km/h VMAX30.00 km/h
Temp.15.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans59.21 km Teren40.00 km Czas04:49 Vśrednia12.29 km/h VMAX57.00 km/h Podjazdy2180 m
Beskid Sądecki na ostro.
Szybka akcja, szybka decyzja. Po godzinie 7 jedziemy już w Beskid Sądecki w składzie: Włochatke, Kona, Masełkę i ja. Rozkładamy się w Rytrze i koło 11 ruszamy. Początek szlakiem niebieskim przez Roztokę Ryterską. Lekko do góry, aż asfalt zamienia się w szuter. Opuszczamy szlak niebieski i robi się mocniej pod górę. Docieramy na Przehybę. Tam robimy dłuższą przerwę. Pora jechać dalej. szlak czerwony, czyli góra- dół, błoto, kamienie i banan na twarzy. Docieramy do szlaku żółtego- nim zjeżdżamy do Szczawnicy. Znowu postój, tym razem pod sklepem. Asfaltem przez Szlachtową i Jaworki. W Dolinie Białej Wody odbijamy na szlak czerwony. Czeka nas mozolne zdobywanie wysokości, po nie zawsze przyczepnej nawierzchni. Docieramy do szlaku niebieskiego i kierujemy się na Wielki Rogacz. Widoki ładne, ale Tatry skryły się za chmurami. Podejście po kamieniach i jesteśmy na szczycie. Miało być w dół, ale niekoniecznie tak było. Na Niemcowej skręcamy nie tam gdzie trzeba i po fajnym zjeździe musimy wracać ponad kilometr. Wracamy z żółtego na szlak czerwony i kierujemy się na Rytro. W oddali widać, że pada, a my pędzimy na złamanie karku. Koniec, to cudny zjazd, który troszkę zafarbował nam tarcze. Takich wyjazdów trzeba, żeby porządnie sponiewierać się w terenie, wylać hektolitry potu i poczuć, co to jazda w górach. Moje opony mają już sporo za sobą, przez co jazda była jeszcze bardziej ekscytująca. Ogólnie bagno, kamienie i zjazdy dobrze mi zrobiły.
-
Kona jedzie na koniu, tyłem :D

Początek z Rytra.

Ktoś wylał beton.


Obczajka na Przehybie.

Z Przehybą w tle.

Zassało.

Dolina Białej Wody, Masło, tak bardzo wy@ebane.

Czerwony z Białej Wody.

Grzybobranie na Wielkim Rogaczu.



Szukając szlaku żółtego.

Przed zjazdem do rytra.
-Kona jedzie na koniu, tyłem :D

Początek z Rytra.

Ktoś wylał beton.


Obczajka na Przehybie.

Z Przehybą w tle.

Zassało.

Dolina Białej Wody, Masło, tak bardzo wy@ebane.

Czerwony z Białej Wody.

Grzybobranie na Wielkim Rogaczu.



Szukając szlaku żółtego.

Przed zjazdem do rytra.
Dystans21.00 km Czas01:49 Vśrednia11.56 km/h VMAX28.00 km/h
Temp.20.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Dystans10.35 km Czas00:33 Vśrednia18.82 km/h VMAX26.00 km/h
Temp.8.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans11.00 km Czas00:32 Vśrednia20.62 km/h VMAX31.00 km/h
Temp.11.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans52.70 km Czas02:01 Vśrednia26.13 km/h VMAX53.00 km/h Podjazdy550 m
Ponuro na szosie.
Przestało padać, ale czasem oś pokropiło. ogólnie, to zimno było. Najpierw przez Budziwój do Siedlisk. Podjazd w stronę Horodnej, Przylasek, Hermanowa, Tyczyn. Później Kielnarowa, Tyczyn i w stronę Magdalenki. Zjazd i podjazd na Rocha. Matysówka, łany, Biała i przez Żwirownię do domu. Przez pierwsze 10 km męczyłem się z ustawieniem siodła po wymianie sztycy i chyba się udało.

Na podjeździe.

Na podjeździe.































