Dystans9.33 km Czas00:26 Vśrednia21.53 km/h VMAX32.00 km/h
Temp.16.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans34.22 km Teren5.00 km Czas01:36 Vśrednia21.39 km/h VMAX50.00 km/h Podjazdy250 m
Na centymetry.
Linka zmieniona- zero regulacji i działa pięknie :) Jarzemko sztycy wyczyszczone- wreszcie nic nie trzeszczy, więc można jechać.
Najpierw Zalew/Zwięczyca i Boguchwała. Później na Kładkę i polami do Siedlisk. Wspinaczka na Horodną, Hermanowa, kapliczka na Przylasku i zjazd do Budziwoja. Przy szkole czekały dzieciaki na rodziców, pewnie po jakiejś wycieczce. Jakiś inteligent zatrzymał się połową auta na przystanku, połową na drodze. Jestem tuż przy nim, nagle sru- drzwi na pół drogi :D Tak ostro odbiłem, aż tylne koło wpadło w poślizg i to bez hamowania :D Minąłem drzwi na centymetry. Dzieciaki posłuchały bluzgów, a ja pojechałem dalej, czyli do domu.

Tymczasem na polnej drodze.
Najpierw Zalew/Zwięczyca i Boguchwała. Później na Kładkę i polami do Siedlisk. Wspinaczka na Horodną, Hermanowa, kapliczka na Przylasku i zjazd do Budziwoja. Przy szkole czekały dzieciaki na rodziców, pewnie po jakiejś wycieczce. Jakiś inteligent zatrzymał się połową auta na przystanku, połową na drodze. Jestem tuż przy nim, nagle sru- drzwi na pół drogi :D Tak ostro odbiłem, aż tylne koło wpadło w poślizg i to bez hamowania :D Minąłem drzwi na centymetry. Dzieciaki posłuchały bluzgów, a ja pojechałem dalej, czyli do domu.
Tymczasem na polnej drodze.
Dystans7.56 km Czas00:23 Vśrednia19.72 km/h VMAX30.00 km/h
Temp.14.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans25.48 km Teren4.00 km Czas01:16 Vśrednia20.12 km/h VMAX41.00 km/h Podjazdy215 m
Króciutko.
Jakoś nie miałem ochoty na jazdę, więc dopiero wieczorkiem się ruszyłem: Rzeszów/Żwirownia/Zalesie-podjazd torem na Łany, Matysówka, Roch, las na Słocinie. Urywa się linka od tylnej przerzutki- kawałek patyczka idealnie ustawia ją na 7 przełożeniu i jadę do domu.

Dystans8.50 km Czas00:25 Vśrednia20.40 km/h VMAX30.00 km/h
Temp.15.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans7.28 km Teren1.00 km Czas00:23 Vśrednia18.99 km/h VMAX28.00 km/h
Temp.19.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Dystans9.30 km Czas00:30 Vśrednia18.60 km/h VMAX32.00 km/h
Temp.17.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans56.38 km Teren30.00 km Czas03:50 Vśrednia14.71 km/h VMAX68.00 km/h Podjazdy1200 m
Dolina śmierci.
Weekend trzeba wykorzystać do bólu, a że pogoda dopisuje, to tym bardziej. Tytuł straszny, bo i miejsce takie jest- rozgrywały się tutaj ciężkie walki podczas II WŚ, zarówno po polskiej stronie jak i słowackiej. Samochody zostawiamy na granicy w Barwinku i ruszamy w składzie: Włochatke, Konałke, Piórek, Bartek i ja. Zimno nie będzie, upalnie, na pewno :D Wracamy kawałek i wbijamy na szlak niebieski- plan jest taki by wjechać na Baranie (754). Lekko pod górę jedzie się dobrze, ale hola, hola, zgubiliśmy szlak. Nic dziwnego, bo odbija jako zarośnięta i sponiewierana ścieżynka. W lesie jest duszno i stromo- nie będzie łatwo. Szlak graniczny to typowy interwał, czyli co podjedziemy, to zjedziemy i tak w kółko. Na zjeździe, gdzie Piórek zjeżdżał pierwszy, mieliśmy małą przygodę. Tuż przed Nim śmignęło coś wielkiego, jeleniowatego, następne tuż za Nim- zabiło by chłopa. Trzecie zwierzątko samo nie wiedziało kogo atakować :D Na Baranim włazimy na wieżę widokową, chociaż mając lęk wysokości mocno się strachałem.
Pora na zjazd na Słowację. Szlak zielony jest rewelacyjny- jednak mój przedni hamulec ledwo spowalnia. Swoje przejechał, trzeba jechać wolniej i tyle. Dobijamy do szlaku czerwonego w Vysnej Pisanej. Jedziemy do Kapisovej odwiedzając czołgi rozstawione po tutejszych łąkach- jest i źródełko dla spragnionych. Sotykamy młodego liska, który ucieka między rowerami, wariat mały. Przypieka ostro, a my nie mamy wyboru i jedziemy asfaltem, odwiedzając wcześniej jakąś knajpę, żeby coś wypić. Jedziemy do Krajnej Polany- na drodze co chwilę wahadła, ale światła nas nie interesują. Odbijamy na szlak zielony i jedziemy do Prikry. Mamy jechać żółtym, ale gdzie on jest? Odnalazł się na łące z trawą mojego wzrostu :D Wjeżdżamy do lasu, a tam nie dość, że duchota, to jeszcze nie koniecznie da się jechać. Jak do tej pory było sucho, tak na czerwonym, granicznym czeka nas odmiana. Spore bagienka rozorane przez kłady- które przyłapaliśmy na gorącym uczynku. Tym razem mamy sporo w dół, tylko, że po błocie :D Wieża przed Barwinkiem zamknięta, bo była jakaś impreza. I tak oto zakończyliśmy wypad i mimo, że praktycznie bez planu, to wyszło coś całkiem fajnego. W drodze powrotnej badanie trzeźwości- Pani policjantka była zdziwiona, że przy takiej pogodzie znaleźliśmy błoto :D

Podjazd na granicę.

Baranie- widok na Słowację.

Widok na Beskid Niski i Cergową.

Jestem Konałke i będę twoim przewodnikiem.

Wszędzie czołgi.

Odpalamy i ogień!


Kwiatuszek.

Jak dzieci :D

Słowackie remonty.

Przecieranie szlaku żółtego.

Pięknie tu.

Rozkmina.

No i kto to ogarnie?
Pora na zjazd na Słowację. Szlak zielony jest rewelacyjny- jednak mój przedni hamulec ledwo spowalnia. Swoje przejechał, trzeba jechać wolniej i tyle. Dobijamy do szlaku czerwonego w Vysnej Pisanej. Jedziemy do Kapisovej odwiedzając czołgi rozstawione po tutejszych łąkach- jest i źródełko dla spragnionych. Sotykamy młodego liska, który ucieka między rowerami, wariat mały. Przypieka ostro, a my nie mamy wyboru i jedziemy asfaltem, odwiedzając wcześniej jakąś knajpę, żeby coś wypić. Jedziemy do Krajnej Polany- na drodze co chwilę wahadła, ale światła nas nie interesują. Odbijamy na szlak zielony i jedziemy do Prikry. Mamy jechać żółtym, ale gdzie on jest? Odnalazł się na łące z trawą mojego wzrostu :D Wjeżdżamy do lasu, a tam nie dość, że duchota, to jeszcze nie koniecznie da się jechać. Jak do tej pory było sucho, tak na czerwonym, granicznym czeka nas odmiana. Spore bagienka rozorane przez kłady- które przyłapaliśmy na gorącym uczynku. Tym razem mamy sporo w dół, tylko, że po błocie :D Wieża przed Barwinkiem zamknięta, bo była jakaś impreza. I tak oto zakończyliśmy wypad i mimo, że praktycznie bez planu, to wyszło coś całkiem fajnego. W drodze powrotnej badanie trzeźwości- Pani policjantka była zdziwiona, że przy takiej pogodzie znaleźliśmy błoto :D
Podjazd na granicę.
Baranie- widok na Słowację.
Widok na Beskid Niski i Cergową.
Jestem Konałke i będę twoim przewodnikiem.
Wszędzie czołgi.
Odpalamy i ogień!
Kwiatuszek.
Jak dzieci :D
Słowackie remonty.
Przecieranie szlaku żółtego.
Pięknie tu.
Rozkmina.
No i kto to ogarnie?
Dystans66.12 km Czas02:41 Vśrednia24.64 km/h VMAX59.00 km/h Podjazdy485 m
Rozjazd.
W towarzystwie Magdy przyszło mi dzisiaj jeździć. Nie miałem ochoty cisnąć, więc jechaliśmy spokojnie: Rzeszów/ Żwirownia/Budziwój-Siedliska-Lubenia-Straszydle-Zimny Dział-Lecka-Białka-Błażowa-Borek Stary-Kielnarowa-Tyczyn-Łany/przekaźnik-Biała/Rzeszów.
Dystans3.34 km Czas00:11 Vśrednia18.22 km/h VMAX25.00 km/h
Temp.30.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.































