Dystans200.97 km Czas06:04 Vśrednia33.13 km/h VMAX63.72 km/h Podjazdy737 m
Odcinek 187. "Trochę szybciej".
Mimo zapowiadanego upału, postanowiliśmy wyskoczyć gdzieś dalej, ale po płaskim. W 8 osób wyruszamy w stronę Głogowa i dalej do Wilczej Woli. Później na Nową Dębę i do Sandomierza. Na miejscu średnia po 100 km to 36,5 km/h, kogoś tu pogrzało :D Siedzimy na Rynku- jemy, pijemy. Wracając uderzamy nad Jezioro Tarnobrzeskie. Tłumy straszliwe, ale znajdujemy miejscówkę. Siedzimy dość długo Pora wracać: jedziemy przez Jadachy do Nowej Dęby. Później Dzikowiec, Widełka, Lipie, Zaczernie i Rzeszów. Na powrocie wiatr i upał chciały nas zabić, ale średnia i tak fajna została.

Jeszcze tylko Wisła i Sandomierz wita. © miciu222145

W Sandomierzu. © miciu222145

Full lampa. © miciu222145

Jezioro Tarnobrzeskie. © miciu222145

Pod jednym ze sklepów. © miciu222145

Jeszcze tylko Wisła i Sandomierz wita. © miciu222145

W Sandomierzu. © miciu222145

Full lampa. © miciu222145

Jezioro Tarnobrzeskie. © miciu222145

Pod jednym ze sklepów. © miciu222145
Dystans69.46 km Czas02:31 Vśrednia27.60 km/h VMAX60.48 km/h Podjazdy691 m
Odcinek 186. "Rozgrzewka".
Sobota, więc raczej delikatnie, raczej rozgrzewka przed niedzielą. Jadę na Budziwój i dalej przez Siedliska i Lubenię do Straszydla. Tropienie węża, wcale tropieniem nie było- jakoś gładko poszło mimo raczej średniego czasu. Z Zimnego Działu przez Leckę i Białkę lecę do Błażowej. Później Borek Stary, Chmielnik i Magdalenka. Stąd przez Malawę do Rzeszowa.
Dystans21.17 km Czas00:55 Vśrednia23.09 km/h VMAX47.00 km/h Podjazdy 72 m
Dystans41.79 km Czas01:51 Vśrednia22.59 km/h VMAX38.16 km/h Podjazdy150 m
Dystans21.43 km Czas00:57 Vśrednia22.56 km/h VMAX47.88 km/h Podjazdy 73 m
Dystans36.86 km Czas01:41 Vśrednia21.90 km/h VMAX38.88 km/h Podjazdy121 m
Dystans20.95 km Czas00:54 Vśrednia23.28 km/h VMAX47.00 km/h Podjazdy 71 m
Dystans87.52 km Czas03:08 Vśrednia27.93 km/h VMAX63.00 km/h Podjazdy743 m
Odcinek 180. "Po odwyku".
Był to odwyk od szosy, całe 3 tygodnie. Na dzisiaj straszyli jakimiś burzami, z gradem nawet, zobaczymy. Ruszam przez Malawę na Magdalenkę. Tam odpust- ludzie jak barany łażą, do tego masa samochodów, słabiutko. Zjeżdżam do Cierpisza i przez Kraczkową docieram do Albigowej. Później jest Markowa i dalej odbijam na Kańczugę. Niebo pochmurniało, więc podjeżdżam tylko nad wodę w Łopuszce Małej i wracam do Kańczugi. Tym razem kieruję się na Łańcut. Później Krzemienica i padła bateria w telefonie, chyba ze strachu przed ciemnymi, burzowymi chmurami. Dalej przez Strażów, Krasne i Załęże. Schowałem się pod wiaduktem, ale trochę mnie zlało. Po 5 minutach ulewa ustała i pojechałem dalej- spod kół miałem srogi prysznic. Na Olszynkach strzelam browara, spotkanie z Koną i do domu.

Na Magdalence odpust. © miciu222145

Czas na żniwa :D © miciu222145

Zalew w Łopuszce Małej. © miciu222145

Wiatraki w Soninie. © miciu222145

Na Magdalence odpust. © miciu222145

Czas na żniwa :D © miciu222145

Zalew w Łopuszce Małej. © miciu222145

Wiatraki w Soninie. © miciu222145
Dystans7.10 km Teren2.00 km Czas00:24 Vśrednia17.75 km/h VMAX35.00 km/h Podjazdy 16 m
Dystans27.53 km Czas01:17 Vśrednia21.45 km/h VMAX39.24 km/h Podjazdy 79 m































