Dystans125.75 km Czas06:07 Vśrednia20.56 km/h VMAX40.00 km/h Podjazdy400 m
Teraz Polska: 15) Frombork.
Tej nocy rowery nocowały w... Kościele. Jemy wspólne śniadanie z naszym gospodarzem, okazuje się, że jesteśmy na terenie parafii prawosławnej, a ugościł nas sam proboszcz, ks. Bazyli.
Dostajemy ciepłą wodę i myjemy się na ogrodzie :) Schodzi nam długo, bo wyjeżdżamy po 10. Asfalty raczej kiepskiej jakości, ale jedzie się dobrze. Docieramy do Bartoszyc, gdzie spędzamy sporo czasu.

Fontanna z Hello Kity- Bartoszyce © miciu222145
To na jeździe po starówce, czy rozmowach z tutejszymi rowerzystami.

Brama Lidzbarska z XV wieku © miciu222145
Kolejnym ciekawym miejscem jest Pieniężno, gdzie spotykamy rowerzystę podróżnika, ale dość nietypowego. Jedzie tylko szlakami w terenie z ogromnym plecakiem i bagażnikiem na sztycę, który sam zespawał. Samo miasteczko podczas 2 WŚ zostało zniszczone w 80%.

Kościół w Pieniężnie © miciu222145

Kościół w Pieniężnie © miciu222145

Wnętrze Kościoła © miciu222145

Wieża przy nieistniejącym kościele ewangelickim © miciu222145
Jedziemy teraz do Braniewa, gdzie chcemy zapytać o jakiś nocleg- informację turystyczną zamykają za 15 minut :D

Bazylika w Braniewie © miciu222145

Wnętrze Bazyliki © miciu222145
W okolicy nic nie ma, ale na pewno jest kemping we Fromborku- znowu dokładamy kilometrów, a mamy już ponad 100. Pogoda się posypała i zaczyna kropić. Docieramy do Fromborka i jedziemy prosto nad Zalew Wiślany.

Nad Zalewem Wiślanym we Fromborku © miciu222145
Robimy zakupy i jedziemy na nocleg- przy wjeździe do miasta, na górce :D Teść właściciela oprowadza nas po przybytku i przy deszczyku rozbijamy się.

Nocleg we Fromborku © miciu222145
Obok w wielkim namiocie rezyduje małżeństwo z Niemiec. Namiot tak duży, że chowają tam rowery, a same rowery są pancerne, z piastami na 10 przełożeń.

Można spać z rowerami © miciu222145
Po umyciu się idziemy do baru. Regionalne piwko, bilard, ping pong i tak mija nam wieczór.

Lokalne przysmaki © miciu222145

Wieczorne rozrywki © miciu222145
Dostajemy ciepłą wodę i myjemy się na ogrodzie :) Schodzi nam długo, bo wyjeżdżamy po 10. Asfalty raczej kiepskiej jakości, ale jedzie się dobrze. Docieramy do Bartoszyc, gdzie spędzamy sporo czasu.

Fontanna z Hello Kity- Bartoszyce © miciu222145
To na jeździe po starówce, czy rozmowach z tutejszymi rowerzystami.

Brama Lidzbarska z XV wieku © miciu222145
Kolejnym ciekawym miejscem jest Pieniężno, gdzie spotykamy rowerzystę podróżnika, ale dość nietypowego. Jedzie tylko szlakami w terenie z ogromnym plecakiem i bagażnikiem na sztycę, który sam zespawał. Samo miasteczko podczas 2 WŚ zostało zniszczone w 80%.

Kościół w Pieniężnie © miciu222145

Kościół w Pieniężnie © miciu222145

Wnętrze Kościoła © miciu222145

Wieża przy nieistniejącym kościele ewangelickim © miciu222145
Jedziemy teraz do Braniewa, gdzie chcemy zapytać o jakiś nocleg- informację turystyczną zamykają za 15 minut :D

Bazylika w Braniewie © miciu222145

Wnętrze Bazyliki © miciu222145
W okolicy nic nie ma, ale na pewno jest kemping we Fromborku- znowu dokładamy kilometrów, a mamy już ponad 100. Pogoda się posypała i zaczyna kropić. Docieramy do Fromborka i jedziemy prosto nad Zalew Wiślany.

Nad Zalewem Wiślanym we Fromborku © miciu222145
Robimy zakupy i jedziemy na nocleg- przy wjeździe do miasta, na górce :D Teść właściciela oprowadza nas po przybytku i przy deszczyku rozbijamy się.

Nocleg we Fromborku © miciu222145
Obok w wielkim namiocie rezyduje małżeństwo z Niemiec. Namiot tak duży, że chowają tam rowery, a same rowery są pancerne, z piastami na 10 przełożeń.

Można spać z rowerami © miciu222145
Po umyciu się idziemy do baru. Regionalne piwko, bilard, ping pong i tak mija nam wieczór.

Lokalne przysmaki © miciu222145

Wieczorne rozrywki © miciu222145
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.