Dystans114.24 km Teren15.00 km Czas07:54 Vśrednia14.46 km/h VMAX52.37 km/h Podjazdy1452 m
Odcinek 191/5126. "Górskie szutry".
Chyba pora zacząć wracać do domu. Już po 7 przygrzewa- aż strach pomyśleć, co będzie później. Jedziemy przywitać się z Morzem Czarnym i kilka kilometrów jedziemy tuż przy nim. Odbijamy na północ i na poboczu znajdujemy maleńkiego, miałczącego rudzielca. Dookoła chaszcze i pola, więc zabieramy kitku na przejażdżkę. W pierwszej wiosce zostawiamy malucha pod sklepem- może tutaj ktoś go przygarnie. Po ok. 20 km zaczynają się góry. W miejscowości Mrijechko droga się kończy, czyli typowa sprawa. Tylko innej drogi nie widać. Wracamy podjazdem i kombinujemy jak by tu pojechać wg planu. Czeka na nas szuter, przez góry, w upale, doskonale. Z poziomu morza wbiliśmy się na 608 m. Widoki wspaniałe, ale z ulgą powitaliśmy asfalt i do tego zjazd. Niestety droga jest bardzo ruchliwa. Dystans już spory, przewyższeń jeszcze więcej. Szukając miejsca na nocleg docieramy do miasteczka Asparuhovo. Rozbijamy się w parku w samym centrum. Dostęp do wody jest, do tego masa kotów i psów. Zobaczymy jak minie pierwsza noc "na dziko".

Burgas, przywitanie z Morzem Czarnym. © miciu222145

Morze zawłaszcza teren. © miciu222145

Mały pasażer. © miciu222145

Są górki, są widoczki. © miciu222145

600 m zdobyte. © miciu222145

Wspaniałe Skały, Bułgaria. © miciu222145

Wspaniałe Skały z bliska. © miciu222145

Burgas, przywitanie z Morzem Czarnym. © miciu222145

Morze zawłaszcza teren. © miciu222145

Mały pasażer. © miciu222145

Są górki, są widoczki. © miciu222145

600 m zdobyte. © miciu222145

Wspaniałe Skały, Bułgaria. © miciu222145

Wspaniałe Skały z bliska. © miciu222145
Dystans51.77 km Czas02:43 Vśrednia19.06 km/h VMAX39.70 km/h Podjazdy215 m
Odcinek 190/5125. "Nocny początek".
Znowu nadeszła pora na dalszy wyjazd. Na początek muszę dostać się do Lublina. Muszę być na czas, a pociągi kursują różnie, przez trwające remonty. Wyruszam tuż po 3, by zdążyć na pociąg z Kolbuszowej, który odjeżdża tuż po 6. Z jedną przesiadką jestem w Lublinie po 9. Przed 12 ładujemy się do busa- przyjechał po nas ten sam kierowca, który odwoził nas kilka lat temu na inny wyjazd. O 14:20 mieliśmy wystartować, ale przez wyciek paliwa lot był opóźniony o godzinę. Do tego dodajemy kolejną godzinę po zmianie czasu i robi się 18:30 w bułgarskim Burgas. Rowery składamy pod lotniskiem i jedziemy niecały kilometr na nocleg. Już wiemy, że zimno na pewno nie będzie :D

Zaczynam podróz. © miciu222145

Zaczynam podróz. © miciu222145
Dystans21.84 km Czas00:59 Vśrednia22.21 km/h VMAX28.15 km/h Podjazdy 25 m
Dystans26.69 km Czas01:15 Vśrednia21.35 km/h VMAX26.86 km/h Podjazdy 16 m
Dystans28.54 km Czas01:19 Vśrednia21.68 km/h VMAX35.76 km/h Podjazdy 26 m
Dystans30.90 km Czas01:31 Vśrednia20.37 km/h VMAX33.91 km/h Podjazdy 65 m
Dystans107.11 km Teren45.00 km Czas06:38 Vśrednia16.15 km/h VMAX60.00 km/h Podjazdy1947 m
Odcinek 185/5120. "Konkretne mtb".
Pojawiła się okazja konkretnej górskiej jazdy, więc nawet się nie zastanawiałem- oczywiście, że jadę. Startujemy z Komańczy, na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczad. Może nie jest za ciepło, ale za to wieje. Na taką wyrypę jest idealnie. Najpierw 15 km pod wiatr do Wisłoka Wielkiego. Małe odbicie w teren- pola barszczu Sosnowskiego, spacer po łące, normalna sprawa. Wyjeżdżamy w Moszczańcu i niebieskim szlakiem wspinamy się na Kanasiówkę i pasmo graniczne. Poszło gładko, granicą jedziemy jakieś 5 km i skręcamy na Słowację. Szlak zarośnięty, albo krzaczory, albo trawa większa od nas, ale później jest już lepiej. Burza sobie poszła, ale lekko kropiło, w takich warunkach witają nas Medzilaborce. Robimy przerwę, bo czeka nas powrót do Polski, a lekko nie będzie. Do tunelu na granicy mamy lekko pod górę, ale asfaltem. W tunelu ciemność całkowita, trzeba się mocno skupić. Wyjeżdżamy w Łupkowie i przez Zubeńsko docieramy do Woli Michowej. Kolejny podjazd, tym razem na Przełęcz Żebrak. Kolejna przerwa i atakujemy Chryszczatą. Zjeżdżamy niebieskim szlakiem do Turzańska. Dobra terenowa jazda, zakończona ogrodzeniem w poprzek szlaku, wybitne rozwiązanie. Do Prełuk jedziemy wzdłuż Osławy, którą kilka razy przejeżdżamy. Jeszcze wspinaczka i zjazd do Komańczy. Takiej jazdy mi brakowało.
Strava
Zdjęcia na których jestem, wykonał Ketrap Cycling.

Zapraszam na barszcz w Beskidzie Niskim. © miciu222145

Baba zadobyta. © miciu222145

Furtka do Beskidu. © miciu222145

Słowacja ładnie nas wita. © miciu222145

Na tle burzy. © miciu222145

To był moment. © miciu222145

Słowackie zjazdy. © miciu222145

Jedzie pociąg, Łupków. © miciu222145

Chryszczata już n nas czeka. © miciu222145

Na Chryszczatej. © miciu222145

Kilka razy przez Osławę. © miciu222145

Ochłoda w Osławie. © miciu222145
Strava
Zdjęcia na których jestem, wykonał Ketrap Cycling.

Zapraszam na barszcz w Beskidzie Niskim. © miciu222145

Baba zadobyta. © miciu222145

Furtka do Beskidu. © miciu222145

Słowacja ładnie nas wita. © miciu222145

Na tle burzy. © miciu222145

To był moment. © miciu222145

Słowackie zjazdy. © miciu222145

Jedzie pociąg, Łupków. © miciu222145

Chryszczata już n nas czeka. © miciu222145

Na Chryszczatej. © miciu222145

Kilka razy przez Osławę. © miciu222145

Ochłoda w Osławie. © miciu222145
Dystans33.62 km Teren2.00 km Czas01:34 Vśrednia21.46 km/h VMAX36.00 km/h Podjazdy 67 m
Dystans23.72 km Czas01:05 Vśrednia21.90 km/h VMAX30.00 km/h Podjazdy 29 m
Dystans59.77 km Teren1.00 km Czas02:46 Vśrednia21.60 km/h VMAX39.00 km/h Podjazdy100 m































