Dystans46.12 km Czas02:02 Vśrednia22.68 km/h VMAX50.00 km/h Podjazdy468 m
Temp.-1.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Późną nocą.
KLIK
Najpierw z jednego końca miasta na drugi, a później, tzn. po 22 już trasa właściwa: Rzeszów/Biała-Budziwój-Hermanowa/Przylasek- najpierw zmagania na podjeździe z wiatrem prosto w twarz, a później pościg za zającem :D Hermanowa-Tyczyn-Budziwój-Rzeszów. Trasę zakończyłem 0:10 :)
Najpierw z jednego końca miasta na drugi, a później, tzn. po 22 już trasa właściwa: Rzeszów/Biała-Budziwój-Hermanowa/Przylasek- najpierw zmagania na podjeździe z wiatrem prosto w twarz, a później pościg za zającem :D Hermanowa-Tyczyn-Budziwój-Rzeszów. Trasę zakończyłem 0:10 :)
Dystans9.76 km Czas00:29 Vśrednia20.19 km/h VMAX36.00 km/h
Temp.9.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Dystans30.07 km Czas01:23 Vśrednia21.74 km/h VMAX33.00 km/h Podjazdy304 m
Temp.4.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Wigilijna przejażdżka.
KLIK
Wieczorem wybrałem się na krótki objazd po Rzeszowie, przez Zalesie, Słocinę i troszkę po mieście. Tym oto sposobem stuknęło 12 tys. km. :)
Wieczorem wybrałem się na krótki objazd po Rzeszowie, przez Zalesie, Słocinę i troszkę po mieście. Tym oto sposobem stuknęło 12 tys. km. :)
Dystans40.20 km Teren10.00 km Czas02:30 Vśrednia16.08 km/h Podjazdy863 m
Temp.2.0 °C
Odwilż? Nie w terenie.
Temperatura na plusie, na mieście syf, a do tego mega porywisty wiatr: Rzeszów/Lisia Góra/Zwięczyca-Boguchwała-Lutoryż- podjazd na Grochowiczną, to było raczej podejście- śniegu masa-Babia Góra i zjazd do Babicy, ale wcześniej musiałem uruchomić hamulce. Na zjeździe rzucało mną strasznie, ale zjechałem cały- Lubienia-Horodna- jechałem grzbietem, głównie po śniegu, a boczny huragan poniewierał mną jak chciał, głównie spychał mnie do rowu. Do tego dochodziły spore zaspy i zjazd po śniegu z Hermanowej do Budziwoja- masakra, szczególnie gdy w zaspę wpadałem ze sporą prędkością-Biała/Rzeszów. Wyjazd wyłącznie dla hardkorów :D
KLIK


KLIK

Zachód.© miciu222145

+5 do lansu :D© miciu222145

Wszędzie zaspy.© miciu222145
Dystans21.87 km Czas01:26 Vśrednia15.26 km/h VMAX40.00 km/h Podjazdy571 m
Temp.-10.0 °C
Zima na całego.
Zima przyszła i wzięła się do roboty- mróz i śnieg, cały czas sypiący. Miasto zakorkowane, ulice, chodniki ścieżki rowerowe zasypane- jechało się bardzo ciężko: Rzeszów/Zalew/Zwięczyca/Lisia Góra/dom.
Nareszcie jakiś konkretny sklep :D
KLIK



Nareszcie jakiś konkretny sklep :D
KLIK

Gdzieś tu jest ścieżka.© miciu222145

Wisłok zamarza.© miciu222145

Dzisiaj na zimówce.© miciu222145

Zimowe klimaty.© miciu222145
Dystans45.35 km Teren9.00 km Czas02:18 Vśrednia19.72 km/h VMAX53.00 km/h Podjazdy1010 m
Temp.-3.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Mróz, śnieg i .....
gleba :D
Zacznijmy od początku. Lekki mróz i sporadycznie sypiący śnieg wcale mnie nie zniechęciły do jazdy, a wręcz przeciwnie. Jechało się super i nawet nie zmarzłem: Rzeszów/Biała-Budziwój-Przylasek/Hermanowa-Lubenia-Babica-Babia Góra i krótki postój, zaczęło już fajnie sypać :) Grochowiczna i zjazd zamarzniętymi koleinami. Chciałem zahamować przed lodem- okazało się, że po lodzie jadę już od dawna :D Gleba jak się patrzy- noga trochę poobijana i kask przytarty. Pojechałem dalej, ale już ostrożniej i w mokrych rękawiczkach :/ Lutoryż-Boguchwała-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów.
KLIK


Zacznijmy od początku. Lekki mróz i sporadycznie sypiący śnieg wcale mnie nie zniechęciły do jazdy, a wręcz przeciwnie. Jechało się super i nawet nie zmarzłem: Rzeszów/Biała-Budziwój-Przylasek/Hermanowa-Lubenia-Babica-Babia Góra i krótki postój, zaczęło już fajnie sypać :) Grochowiczna i zjazd zamarzniętymi koleinami. Chciałem zahamować przed lodem- okazało się, że po lodzie jadę już od dawna :D Gleba jak się patrzy- noga trochę poobijana i kask przytarty. Pojechałem dalej, ale już ostrożniej i w mokrych rękawiczkach :/ Lutoryż-Boguchwała-Zwięczyca/Zalew/Rzeszów.
KLIK

Śniegu niewiele.© miciu222145

Łyk gorącej herbatki :D© miciu222145

Zdradliwy lód.© miciu222145
Dystans36.74 km Teren5.00 km Czas01:44 Vśrednia21.20 km/h VMAX43.00 km/h Podjazdy653 m
Temp.2.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Oddech zimy ze wschodu.
Pogoda raczej nie zachęcała do jazdy, ale usiedzieć w domu nie mogłem. Pierwsze wrażenie- kto wyłączył ogrzewanie? Jednak po 2 km było mi cieplusio i pokręciłem po okolicy: Rzeszów/Słocina/Zalesie/Biała-Budziwój-Boguchwała-Zwięczyca/Rzeszów/Załęże. Koło Polibudy spotkałem Setha, ale uderzał z buta :D
KLIK


KLIK

Dworek w Słocinie.© miciu222145

Kładka.© miciu222145

Na kładce w Budziwoju.© miciu222145
Dystans32.90 km Teren2.00 km Czas01:33 Vśrednia21.23 km/h VMAX38.00 km/h
Temp.4.5 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Paskudna pogoda.
KLIK
W pewnym momencie gps miał dostęp tylko do 4 satelitków i się profile pochrzaniły.
Mokro, zimno i wietrznie- taka krótka charakterystyka dnia dzisiejszego. Nudziłem się, więc wybrałem się na krótką trasę: Rzeszów-Dworzysko-Rudna Wielka-Miłocin-Rzeszów/Zwięczyca/Zalew/Rzeszów.
Bardzo rowerowy teledysk, a i kawałek niczego sobie :)
W pewnym momencie gps miał dostęp tylko do 4 satelitków i się profile pochrzaniły.
Mokro, zimno i wietrznie- taka krótka charakterystyka dnia dzisiejszego. Nudziłem się, więc wybrałem się na krótką trasę: Rzeszów-Dworzysko-Rudna Wielka-Miłocin-Rzeszów/Zwięczyca/Zalew/Rzeszów.
Bardzo rowerowy teledysk, a i kawałek niczego sobie :)
Dystans59.18 km Teren14.00 km Czas02:51 Vśrednia20.76 km/h VMAX53.00 km/h Podjazdy741 m
Temp.6.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Przez Przylasek i Magdalenkę.
Pora coś skrobnąć. Pogoda raczej znośna, choć było chłodno: Rzeszów/Lisia Góra/Zwięczyca- trochę pofociłem o zmroku- Boguchwała-Budziwój-Przylasek/Hermanowa-Czerwonki- skręciłem zamiast pojechać prosto i dołożyłem sobie spory podjazd-Królka- zjazd obok WSiZ-u-Kielnarowa-Chmielnik-Lisi Kąt-Magdalenka-Malawa-Rzeszów- do brata i do domu.
KLIK




KLIK

Opuszczona żwirownia.© miciu222145

Odbicie...© miciu222145

Żwirownia- Zwięczyca.© miciu222145

Magdalenka nocą.© miciu222145

Futrzak interesował się rowerem.© miciu222145
Dystans13.90 km Czas00:39 Vśrednia21.38 km/h VMAX35.00 km/h
Temp.5.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Porażkowa pogoda.
Pojechałem coś załatwić- pada, wieje i zimno. Po kilku kilometrach, stwierdziłem, że w sumie nie jest tak źle i pojechałem przez Lisią, Zwięczycę, wzdłuż Zalewu do do domu.































