Dystans10.87 km Czas00:33 Vśrednia19.76 km/h VMAX29.00 km/h
Temp.8.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans91.79 km Czas03:49 Vśrednia24.05 km/h VMAX61.00 km/h Podjazdy1210 m
Jak w solarium.
Po powrocie do domu, okazało się, że bardzo ładnie mnie opaliło :D
Rano przymrozek, do tego rower pakuję bez powietrza, ogarnę to na miejscu.
Startuję tuż po 10 i już ładnie przygrzewa. Z Gorlic jadę do Szymbarku, gdzie skręcam na Bielankę. Mozolne zdobywanie wysokości jest idealne na rozgrzewkę, tylko dlaczego pod wiatr?
Na szczycie obserwuję jeszcze śnieg na wzgórzach w oddali. Zjeżdżam do Łosi i kieruję się na Ropę. Dalej odbijam na Brunary i następnie na Uście Gorlickie. Później wybieram kierunek na Wysową- nie wiem po co, bo omordowałem się tylko pod wiatr. W Blechnarce asfalt zaczął zanikać, więc wracam- wreszcie złapałem wiatr w żagle. Z Uścia Gorlickiego jadę do Kwiatonia, gdzie pod cerkwią robię sobie przerwę. Wcześniej jednak mogę podziwiać bociana czarnego- strasznie płochliwa bestia. Wracam kawałek i podjeżdżam przez Oderne do Nowicy. Po drodze dopadam liska lezącego sobie rowem- dostrzegł mnie w ostatniej chwili :D Zaliczyłem najgorszy podjazd dnia i jestem na Przełęczy Małastowskiej. Gadam chwilę z napotkanym rowerzystą i jedziemy w stronę Gorlic. Na serpentnach trochę mi dojechał, ale później byłem już tylko znikającym punktem. Cały czas powyżej 40 km/h, więc momentalnie dotarłem na miejsce skąd startowałem.

Psikus na początek © miciu222145

Okolice Bielanki © miciu222145

W oddali śnieg :D © miciu222145

Cerkiew w Czarnej © miciu222145

Smolony bociek © miciu222145

Cerkiew w Kwiatoniu © miciu222145

Chodzi liseł koło drogi © miciu222145

Widok z Przysłopu © miciu222145
Rano przymrozek, do tego rower pakuję bez powietrza, ogarnę to na miejscu.
Startuję tuż po 10 i już ładnie przygrzewa. Z Gorlic jadę do Szymbarku, gdzie skręcam na Bielankę. Mozolne zdobywanie wysokości jest idealne na rozgrzewkę, tylko dlaczego pod wiatr?
Na szczycie obserwuję jeszcze śnieg na wzgórzach w oddali. Zjeżdżam do Łosi i kieruję się na Ropę. Dalej odbijam na Brunary i następnie na Uście Gorlickie. Później wybieram kierunek na Wysową- nie wiem po co, bo omordowałem się tylko pod wiatr. W Blechnarce asfalt zaczął zanikać, więc wracam- wreszcie złapałem wiatr w żagle. Z Uścia Gorlickiego jadę do Kwiatonia, gdzie pod cerkwią robię sobie przerwę. Wcześniej jednak mogę podziwiać bociana czarnego- strasznie płochliwa bestia. Wracam kawałek i podjeżdżam przez Oderne do Nowicy. Po drodze dopadam liska lezącego sobie rowem- dostrzegł mnie w ostatniej chwili :D Zaliczyłem najgorszy podjazd dnia i jestem na Przełęczy Małastowskiej. Gadam chwilę z napotkanym rowerzystą i jedziemy w stronę Gorlic. Na serpentnach trochę mi dojechał, ale później byłem już tylko znikającym punktem. Cały czas powyżej 40 km/h, więc momentalnie dotarłem na miejsce skąd startowałem.

Psikus na początek © miciu222145

Okolice Bielanki © miciu222145

W oddali śnieg :D © miciu222145

Cerkiew w Czarnej © miciu222145

Smolony bociek © miciu222145

Cerkiew w Kwiatoniu © miciu222145

Chodzi liseł koło drogi © miciu222145

Widok z Przysłopu © miciu222145
Dystans85.73 km Teren35.00 km Czas04:35 Vśrednia18.70 km/h VMAX58.00 km/h Podjazdy1120 m
Wypadzik z ogniskiem.
Dzisiaj był wypad z tradycyjnym ognichem na "rozpoczęcie sezonu". Poranek był chłodny, ale zapowiadał się ciepły dzień. W 8 osób startujemy o 9. Jedziemy do Boguchwały i przez Mogielnicę w okolice Grochowicznej. Później Wielki Las i zjazd do Pstrągowej. Mordujemy podjazd na Łętownię i zjeżdżamy stokiem do Strzyżowa na kawę. Teraz zamulanie asfaltem do Czudca i czarny szlak na Grochowiczną. Zjeżdżamy na ognisko do Lutoryża. Tam pośmigałem na NS Soda i na Giant Trance w wersji elektrycznej :D Po ognisku jedziemy pod Krzyż w Niechobrzu i czerwonym zjeżdżamy do Racławówki. Przez Zwięczycę do domu. Super pogoda, super ekipa i trasa.

Okolice Grochowicznej © miciu222145

Jedziemy do Wielkiego Lasu © miciu222145

Okolice Strzyżowa © miciu222145

Na stoku w Strzyżowie © miciu222145

Ognicho w Lutoryżu © miciu222145

Okolice Grochowicznej © miciu222145

Jedziemy do Wielkiego Lasu © miciu222145

Okolice Strzyżowa © miciu222145

Na stoku w Strzyżowie © miciu222145

Ognicho w Lutoryżu © miciu222145
Dystans16.42 km Czas01:23 Vśrednia11.87 km/h VMAX32.00 km/h
Temp.5.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Dystans10.61 km Czas00:32 Vśrednia19.89 km/h VMAX29.00 km/h
Temp.6.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans8.73 km Czas00:26 Vśrednia20.15 km/h VMAX29.00 km/h
Temp.8.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans10.68 km Czas00:31 Vśrednia20.67 km/h VMAX30.00 km/h
Temp.2.0 °C SprzętRadon ZR Litening Custom
Dystans10.73 km Czas00:32 Vśrednia20.12 km/h VMAX30.00 km/h
Temp.3.0 °C SprzętZielona Zimówka- czyli sprzęt do jazdy ekstremalnej.
Dystans116.12 km Czas04:36 Vśrednia25.24 km/h VMAX59.00 km/h Podjazdy1070 m
Wietrzenie.
Wietrzyłem łydy, co by trochę słońca zobaczyły. Wybrałem się do Czarnorzek: Rzeszów/Budziwój-Siedliska-Lubenia-Wyżne-Czudec-Nowa Wieś. Strzyżów. Później przez Gbiska i boczną dróżką przez Wysoką Strzyżowską do Węglówki- zrobiłem sobie przerwę pod cerkwią. Trochę wspinaczki i jestem w Czarnorzekach. Po 66 km jazdy pod wiatr wreszcie trochę wytchnienia. Wracam do Węglówki i odbijam na Krasną. Dalej Żyznów Godowa i ponownie Strzyżów. Jakoś podjazdy mnie nie kusiły, więc wracam do Czudca tak jak przyjechałem. Podjeżdżam koło cmentarza i zjeżdżam do Niechobrza. Jeszcze tylko Racławówka i jestem w Rzeszowie.

Tunel w Stzryżowie © miciu222145

Dąb Poganin obok cerkwi w Węglówce © miciu222145

Zamek Kamieniec z Beskidem Niskim w tle © miciu222145

Prządki © miciu222145

Góra Żarnowska © miciu222145

Tunel w Stzryżowie © miciu222145

Dąb Poganin obok cerkwi w Węglówce © miciu222145

Zamek Kamieniec z Beskidem Niskim w tle © miciu222145

Prządki © miciu222145

Góra Żarnowska © miciu222145
Dystans70.77 km Czas02:43 Vśrednia26.05 km/h VMAX53.00 km/h Podjazdy405 m
Między obżarstwem.
Po srogim śniadaniu stwierdziłem, że szkoda takiej ładnej pogody i trzeba coś pojeździć. Ruch mały, ale większość dzisiejszych kierowców to osły. Na wlocie z Miłocina kierująca Audi A3 przeorała trawnik i jadąc przeciwległym pasem zaliczyła latarnię. Z wyatrem lecę przez Mrowlę na Bratkowice. Dalej na Czarną i Sędziszów Młp. Przez Dąbrowę w stronę Trzciany i później na Błedową Zgłobieńską. Nosówka, Racławówka i Rzeszów.































