Dystans33.77 km Teren4.00 km Czas01:51 Vśrednia18.25 km/h VMAX35.00 km/h Podjazdy210 m
Wszędzie chlapa.
Dopiero po południu przestało sypać, a że mrozu jakoś nie ma, to to takie rozpaćkane wszystko. Dzisiaj postanowiłem odwiedzić Przylasek. Najpierw do Boguchwały, kładka i z Budziwoja podjazd na Przylasek. Zjazd po śnieżnych koleinach czasem kończył się miękkim lądowaniem. Z Budziwoja już prosto do domu.

Na Przylasku zima.

Na Przylasku zima.
Dystans26.20 km Czas01:25 Vśrednia18.49 km/h VMAX37.00 km/h Podjazdy110 m
Zima w odwrocie.
Ostatnio panowało jakieś szaleństwo pogodowe i nie miałem siły z tym walczyć i odpuściłem sobie jazdę na parę dni. Wczoraj jeszcze sypało, a dzisiaj już tyko padał deszcz- śnieg ostał się tylko na górkach.
Wiatr trochę zelżał, więc można coś pojeździć. Chciałem podjechać serpentynką, ale mokry śnieg nie nadawał się do jazdy.

Nie pojedzie.

Świąteczny Rynek.
Wiatr trochę zelżał, więc można coś pojeździć. Chciałem podjechać serpentynką, ale mokry śnieg nie nadawał się do jazdy.

Nie pojedzie.

Świąteczny Rynek.
Dystans45.94 km Teren6.00 km Czas02:16 Vśrednia20.27 km/h VMAX39.00 km/h Podjazdy280 m
Ostatnie podrygi.
Dzisiaj na wyjściu 3, na powrocie 6, to i tak nic z porannym -3. Jakieś chlapy ciapy od jutra niby, więc trzeba wykorzystać resztki znośnej pogody. Ruszam przez Lisią do Boguchwały. Dalej przez Lutoryż i podjazd na Grochowiczną. Zjeżdżam do Babicy i kręcę przez Lubenię i Siedliska. W Budziwoju odbijam na kładkę i przez Boguchwałę wracam do Rzeszowa.

Mglisty dzień.


Mglisty dzień.

Dystans33.71 km Czas01:32 Vśrednia21.98 km/h VMAX38.00 km/h Podjazdy 50 m
Jak przez mgłę.
Rano mróz i mgła. Po pracy niewiele lepiej, ale wykrzesałem z siebie jeszcze trochę sił, żeby coś pokręcić.
Rano mróz i mgła. Po pracy niewiele lepiej, ale wykrzesałem z siebie jeszcze trochę sił, żeby coś pokręcić.
Dystans30.15 km Czas01:30 Vśrednia20.10 km/h VMAX29.00 km/h
Temp.11.0 °C SprzętRadzio :)
Całkiem ciepło.
Rozrzut temperatury spory, rano 11, wieczorem 5. Rano, wiadomo- praca. Później trochę po mieście. Na z zaporze, ktoś mnie oślepił swoją lampką- to był Kona. Rundka po bulwarach i do domu.


Dystans46.85 km Teren8.00 km Czas02:13 Vśrednia21.14 km/h VMAX41.00 km/h Podjazdy120 m
Ciemny las.
Dzisiaj, to nie miałem ochoty nawet ruszać się z domu. Dopiero po 16 coś mnie tknęło i wyszedłem na chwilę. Do Boru, później na Lipie, Mrowla, Rudna, przez strefę Dworzysko i wylatuję w Miłocinie.































