Dystans17.37 km Czas00:52 Vśrednia20.04 km/h VMAX35.00 km/h
Temp.21.0 °C SprzętBulls
Odcinek 206. "Byle jak".
Dystans15.11 km Czas00:42 Vśrednia21.59 km/h VMAX33.00 km/h
Temp.15.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 205. "Praca".
Dystans17.19 km Czas00:47 Vśrednia21.94 km/h VMAX31.00 km/h
Temp.10.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 204, "Praca".
Dystans26.51 km Czas01:14 Vśrednia21.49 km/h VMAX31.00 km/h
Temp.11.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 203. "Praca".
Dystans21.18 km Czas01:03 Vśrednia20.17 km/h VMAX47.00 km/h
Temp.11.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 202. "Praca".
Dystans20.30 km Czas00:59 Vśrednia20.64 km/h VMAX31.00 km/h
Temp.11.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 201. "Praca".
Dystans149.38 km Czas05:46 Vśrednia25.90 km/h VMAX64.00 km/h Podjazdy1800 m
Tętnośr.148 TętnoMAX185 Kalorie 2900 kcal Temp.30.0 °C SprzętRadon R1- ten szybszy.
Odcinek 200. "W Bieszczady".
Ostatni dzień urlopu trzeba wykorzystać konkretnie. Start z Leska. Pochmurno, ale mimo tego gorąco. Najpierw na Ustrzyki Dolne. Później przez Lutowiska na Ustrzyki Górne. Teraz trochę ciężej, czyli przełęcz Wyżniańska i Wyżnia z widokiem na Połoniny, Smerek i Rawki. Docieram do Cisnej i atakuję podjazd na Jabłonki. Teraz już z wiatrem i lekko z górki do samego Leska.

Punkt widokowy nad Lutowiskami.

Serpentyny i Poł. Caryńska.
Dystans17.94 km Czas00:56 Vśrednia19.22 km/h VMAX29.00 km/h
Temp.28.0 °C SprzętBulls
Odcinek 199. "Na działkę i nie tylko".
Tygrzyk paskowany- lepiej żeby nie ugryzł.

Dystans16.94 km Czas00:49 Vśrednia20.74 km/h VMAX3.00 km/h
Temp.27.0 °C SprzętRadzio :)
Dystans39.04 km Teren30.00 km Czas03:34 Vśrednia10.95 km/h VMAX45.00 km/h Podjazdy1400 m
Tętnośr.147 TętnoMAX192 Kalorie 1800 kcal Temp.26.0 °C SprzętBulls
Odcinek 197. "W Beskidzie bez zmian".
Kategoria Beskid Niski
Nadal można się konkretnie upodlić. Start z Wysowej i szlakiem zielonym na granicę. Później zjazd łąkami do Cigelki. Wbijam na szlak zielony i po chwili go gubię. W sumie dobrze, bo ominąłem szczyty Busov i Pivnicę. Dojeżdżam do Niżnego Tvarożca. Wracam na granicę, z początku asfalt, później łąki. Na granicy, wiadomo, łatwo nie ma. Było kilka ścian do podjechania, ale i do zjechania. Na jednej takiej przystawiło mi koło i poleciałem na lewy bok przez kierę. Krew, siniaki, obolała dłoń, ale jadę dalej. Z granicy zjeżdżam do Regietowa. Stamtąd atakuję Kozie Żebro szlakiem czerwonym. Nie polecam- na sam szczyt ledwo da się wejść. Za to zjazd zielonym do Wysowej bardzo fajny.


Granica zdobyta.

Widok na Słowację.

Masakra się tam dostać.

© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status