Dystans67.21 km Teren1.00 km Czas02:56 Vśrednia22.91 km/h VMAX55.44 km/h Podjazdy390 m
Odcinek 071. "I jest pogoda".
Ostatnio, to z nieba leciało wiele-od deszczu po śnieg. Dzisiaj czasem słonecznie, ale cholernie zimno. Coś tam trzeba się ruszyć po przerwie: Rzeszów-Miłocin-Rudna Wielka-Mrowla-Bratkowice-Dębry-Krzywa-Olchowa-Będziemyśl-Dąbrowa-Błędowa Zgłobieńska-Nosówka-Racławówka-Rzeszów.

Na Dębrach. © miciu222145

Na Dębrach. © miciu222145
Dystans22.30 km Czas01:03 Vśrednia21.24 km/h VMAX29.52 km/h Podjazdy 29 m
Dystans20.97 km Czas00:58 Vśrednia21.69 km/h VMAX38.88 km/h Podjazdy 44 m
Odcinek 069. "Myjenka".
Fajnie było wczoraj, ale pora na wizytę na myjni :) Trasa po mieście.

Zabawa była przednia, ale pora na mycie. © miciu222145

Zabawa była przednia, ale pora na mycie. © miciu222145
Dystans21.80 km Czas01:01 Vśrednia21.44 km/h VMAX28.08 km/h Podjazdy 24 m
Dystans53.24 km Teren36.00 km Czas04:10 Vśrednia12.78 km/h VMAX59.40 km/h Podjazdy1580 m
Odcinek 067. "Parę przeszkód".
Nie ma jak solidne mtb, po sobotniej stówce :D Z Ketrapem i Koną lądujemy w Nowotańcu, na Pogórzu Bukowskim. Niby słonecznie, a wieje jak..potłuczone. Niespełna 2 km asfaltem i pierwszy podjazd wśród wiatraków- niby rozgrzewka, a wpadło pierwsze miejsce (KOM) na Stravie- całe podium nasze, bez spiny. Przyjemnie sucho, widoki cudowne, no ale wieje :D Całkiem sprawnie docieramy na Żurawinkę- widok na Beskid Niski i zaśnieżone Bieszczady powalają z nóg- a może to ten wiatr, bo tutaj, to zwalało z nóg. Docieramy do asfaltu jedziemy do Szczawnego, gdzie pod remizą mamy postój na jedzonko. Przed Rzepedzią zjeżdżamy w dzicz i kończy nam się droga- budowa gazociągu. Jakoś się przedostajemy przez wykopy i jedziemy w stronę Rzepedki, bardzo przyjemną i widokową drogą. Następny jest stok w Karlikowie i dziki zjazd- szkoda, że były koleiny, ale było szybko. W ten sposób docieramy do Przybyszowa i czerwonego szlaku (GSB). Przypuszczamy atak pieszo- rowerowy na Tokarnię, w Beskidzie Niskim. Jako, że śnieg dopiero topniał, a kładziarzy nie brakowało, to mieliśmy pięknie przeorane błoto, śnieg i rozlewiska. Miało być inaczej, ale jakoś dotarliśmy na szczyt- 778 m zdobyte. Zjazd po błocie i śniegu- czasem lekka gleba, czasem but w wodzie, takie uroki. Im niżej tym lepiej, aż w końcu docieramy do asfaltu w Tokarni i wracamy do samochodu. Lekko nie było, czasem koła nie chciały się kręcić, tak były zapchane błotem, ale wyjazd bardzo udany.

Bestia czyha. © miciu222145

Czasem rzeczka. © miciu222145

Szczawne, remiza. © miciu222145

Na Żurawince. © miciu222145

Widok z Żurawinki. © miciu222145

Zdobywanie Tokarni. © miciu222145

Miodzio. © miciu222145

Na Tokarni. © miciu222145

Zdobywanie Beskidu Niskiego. © miciu222145

Rzepedka zdobyta. © miciu222145

Okolice Rzepedki. © miciu222145

Na wyciągu w Karlikowie. © miciu222145

Jakby zimowo. © miciu222145

Bestia czyha. © miciu222145

Czasem rzeczka. © miciu222145

Szczawne, remiza. © miciu222145

Na Żurawince. © miciu222145

Widok z Żurawinki. © miciu222145

Zdobywanie Tokarni. © miciu222145

Miodzio. © miciu222145

Na Tokarni. © miciu222145

Zdobywanie Beskidu Niskiego. © miciu222145

Rzepedka zdobyta. © miciu222145

Okolice Rzepedki. © miciu222145

Na wyciągu w Karlikowie. © miciu222145

Jakby zimowo. © miciu222145
Dystans100.73 km Czas03:40 Vśrednia27.47 km/h VMAX57.60 km/h Podjazdy297 m
Odcinek 066. "Powrót na szosę".
Minęło prawie pół roku, pora ruszyć szosę, która czekała, aż będę gotów na dalszą trasę. Ciepło, ale wieje, nawet piździ. Dzięki temu do Przeworska mam średnią ponad 30 km/h. Teraz pod wiatr :D W Łańcucie stwierdzam, że muszę zrobić stówę i przez Łukawiec uderzam na lotnisko. Głodny, ale jakoś docieram do domu- wiatr mimo, że już słabszy, to mnie sponiewierał niestety, a jutro będzie ciężko.

Bazylika w Przeworsku. © miciu222145

Bazylika w Przeworsku. © miciu222145
Dystans24.50 km Czas01:06 Vśrednia22.27 km/h VMAX29.52 km/h Podjazdy 30 m
Dystans25.20 km Czas01:09 Vśrednia21.91 km/h VMAX32.76 km/h Podjazdy 23 m
Odcinek 064. "Praca".
Po pracy deszcz ze śniegiem, więc wymieniłem napęd. Jak sobie przez stary zwichnąłem kostkę, to już chyba pora wymienić: kaseta z łańcuchem, dwie tarcze od korby i kółeczka przerzutki. Poprzedni przejechał ponad 10 tysięcy km i ani razu go nie czyściłem, tylko smarowałem :D

I cyk, nowy napędzik. © miciu222145

I cyk, nowy napędzik. © miciu222145
Dystans23.30 km Czas01:02 Vśrednia22.55 km/h VMAX32.00 km/h Podjazdy 9 m
Dystans30.63 km Czas01:24 Vśrednia21.88 km/h VMAX32.04 km/h Podjazdy 80 m
Odcinek 062. "Słaba ta wiosna".
Weekendową pogodę przemilczę, Dzisiaj rano tak sypało, że odśnieżyłem auto i nim pojechałem do pracy. Po pracy słońce coś zaczęło się pojawiać, to na chwilkę wyskoczyłem, ale bez śnieżku się nie obeszło: Rzeszów-Rudna Wielka-Zaczernie-Trzebownisko-Rzeszów.

Przez tą śnieżną chmurkę przebrnąłem. © miciu222145

Czasem śnieg, czasem k(r)upa. © miciu222145

Przez tą śnieżną chmurkę przebrnąłem. © miciu222145

Czasem śnieg, czasem k(r)upa. © miciu222145
































