Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2017

Dystans całkowity:363.62 km (w terenie 73.00 km; 20.08%)
Czas w ruchu:20:20
Średnia prędkość:17.88 km/h
Maksymalna prędkość:47.00 km/h
Suma podjazdów:1420 m
Suma kalorii:5510 kcal
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:24.24 km i 1h 21m
Więcej statystyk
Dystans18.32 km Czas01:01 Vśrednia18.02 km/h VMAX24.00 km/h
Temp.-8.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 5. "Tendencja spadkowa".
Rano wyruszałem do pracy przy -5, a wieczorem okazało się, że już jest prawie -8. Mego kiepski dzień się kończy i dobrze. Nikt nie zginął, świat ocalał.
Dystans31.72 km Teren5.00 km Czas01:51 Vśrednia17.15 km/h VMAX30.00 km/h Podjazdy 30 m
Kalorie 550 kcal Temp.-5.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 4. "Niby do pracy".
W sumie, to rano pojechałem do pracy, naokoło jak zwykle. Jako, że w pogodzie żadnych drastycznych zmian nie dostrzegłem, to po pracy wyruszyłem w stronę Boguchwały, zahaczając o Lisia Górę. W Boguchwale przedarłem się przez kładkę i przez Budziwój wróciłem do domu. Ta nowa ścieżka jest tak odśnieżona, że lepiej jechać ulicą, nawet bezpieczniej.


Koło WSK.

Na kładce jakiś tępy burak rozwalił siatkę, wpaść do Wisłoka nie trudno.
Dystans26.67 km Teren20.00 km Czas01:28 Vśrednia18.18 km/h VMAX35.00 km/h Podjazdy 40 m
Kalorie 500 kcal Temp.-5.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 3. "Biało- biała codzienność".
Cóż, zima zagościła na dobre. Dzisiaj jednak postanowiłem sprawdzić jak się ma sytuacja po ostatnich opadach. Ścieżki w miarę ogarnięte, śnieg ubity, jedzie się fajnie. Z rana- do pracy. Po pracy w promieniach zachodzącego słońca nad Zalew i troszkę po mieście- tego mi było trzeba.

O poranku.

Dzień się kończy.

Mgły nad Zalewem.
Dystans15.34 km Czas00:51 Vśrednia18.05 km/h VMAX34.00 km/h
Temp.-8.0 °C SprzętRadzio :)
Odcinek 2. "Zima ma się dobrze"
Troszkę mnie już wkurza to siedzenie w domu, więc krótka przejażdżka była w sam raz. 8 stopni poniżej zera, ale bez wiatru, więc bardzo fajnie się jechało. Zmarznięty śnieg wyśmienicie trzymał wysłużone już IRCe. Ostatnio zima dała popalić: w nocy -22, w dzień nawet -14, więc jak na razie słabo z jazdą. Wzdłuż Zalewu, Podkarpacka, Bulwary i do domu, taki szał na dzisiaj.

Dystans28.69 km Czas01:30 Vśrednia19.13 km/h VMAX35.00 km/h Podjazdy100 m
Kalorie 700 kcal Temp.1.0 °C SprzętRadzio :)
Sezon 13. Odcinek 1. "No to zaczynamy".
Nowy sezon czas zacząć. Jaki będzie? Oby jak najlepszy. Rano napieprzało śniegiem i wiało, więc trzeba było się wpakować w auto. Po południu mocne 1 na plusie zachęciło do jazdy. Ruszam wzdłuż Wisłoka, później na Pobitno. Tam kierowcy mogli podziwiać iście cyrkowe wychodzenie z poślizgu. Przez Załęże i powrót do miasta. Oczywiście na Okulickiego banda baranów parkuje na ścieżce. Na Podkarpackiej/ Dąbrowskiego spóźniam się odrobinę i w ten magiczny sposób musimy czekać na zimnie dwie zmiany świateł, mimo, że dla samochodów  w tym samym kierunku jest zielone- to miasto jest dla samochodów, czyli do reszty popieprzone. Do Zwięczycy, nad Zalew i do domu. Koło MH znowu lawirowanie po ścieżce między autami.


© 2017 Exsom Group, LLC. All Rights Reserved. Terms of Service · Privacy Policy · DMCA · System Status