Dystans31.56 km Czas01:42 Vśrednia18.56 km/h VMAX25.06 km/h Podjazdy 86 m
Sezon 21. Odcinek 338/5947. "Śnieżyca z rana".
Wiatr, śnieg i mróz, radosne chwile w drodze do pracy. Po pracy ciut lepiej, bo z przebłyskami słońca.

Zima wróciła. © miciu222145

Uroki jazdy zimą. © miciu222145,
Ten rok miał wyglądać inaczej, ale z powodów zdrowotnych wyglądał słabo- nie ma się co oszukiwać. Końcem lutego zacząłem coś więcej jeździć. Do kwietnia trzeba było ogarnąć formę- poleciałem na małą wyprawę do Hiszpanii i na Gibraltar. Po rehabilitacji kręgosłupa czułem się nie najlepiej, ale wyjazd był zaplanowany wcześniej. Maj nie przyniósł nic ciekawego W czerwcu kolejna "zła" diagnoza mnie mocno podłamała, ale pojechałem na mtb w Beskid Sądecki. Przyszedł lipiec i czas na kolejną wyprawę. Mój stan psychiczny był fatalny i zrezygnowałem z wyjazdu zagranicznego- urlop spędziłem sam. Rowerowy trip przez Bieszczady, Beskid Niski i Beskid Sądecki. W sierpniu wyskoczyłem na weekend z sakwami i w zasadzie dalsze wyjazdy się skończyły. Reszta roku, to jazda wkoło komina.
Styczeń- 758,17 km.
Luty- 911,08 km.
Marzec- 1276,02 km.
Kwiecień- 1534,63 km.
Maj- 1352,54 km.
Czerwiec- 1427,07 km.
Lipiec- 1594,31 km.
Sierpień- 1417,64 km.
Wrzesień- 1377,77 km.
Październik- 1271,39 km.
Listopad- 951,63 km.
Grudzień- 766,45 km.
Średnia prędkość: 21,27 km/h, rekord 21,79 km/h,
Ilość wyjazdów: 338, rekord 348.
Suma podjazdów: 71 499 m, rekord 98 192 m.
Prędkość max.: 72 km/h, rekord 85 km/h.
Max. dystans wyjazdu: 143 km, rekord 515 km,
Max. dystans miesięczny: 1594,31 km, rekord 2 424,92 km.
Max. dystans roczny: 14 668,63, rekord 15 934,
Najwyższy szczyt: 1173 m, Przehyba, rekord 2780 m, okolice Stelvio/ restauracja Tibet(IT).
Rower mtb: 781 km, poprzednio 909 km, dno.
Rower szosowy: 1050 km, poprzednio 2433 km, bez komentarza.
Rower do wszystkiego: 12 805 km, poprzednio 12 688 km.
Odwiedzone kraje: Hiszpania, Gibraltar, Słowacja.

Zima wróciła. © miciu222145

Uroki jazdy zimą. © miciu222145,
Ten rok miał wyglądać inaczej, ale z powodów zdrowotnych wyglądał słabo- nie ma się co oszukiwać. Końcem lutego zacząłem coś więcej jeździć. Do kwietnia trzeba było ogarnąć formę- poleciałem na małą wyprawę do Hiszpanii i na Gibraltar. Po rehabilitacji kręgosłupa czułem się nie najlepiej, ale wyjazd był zaplanowany wcześniej. Maj nie przyniósł nic ciekawego W czerwcu kolejna "zła" diagnoza mnie mocno podłamała, ale pojechałem na mtb w Beskid Sądecki. Przyszedł lipiec i czas na kolejną wyprawę. Mój stan psychiczny był fatalny i zrezygnowałem z wyjazdu zagranicznego- urlop spędziłem sam. Rowerowy trip przez Bieszczady, Beskid Niski i Beskid Sądecki. W sierpniu wyskoczyłem na weekend z sakwami i w zasadzie dalsze wyjazdy się skończyły. Reszta roku, to jazda wkoło komina.
Styczeń- 758,17 km.
Luty- 911,08 km.
Marzec- 1276,02 km.
Kwiecień- 1534,63 km.
Maj- 1352,54 km.
Czerwiec- 1427,07 km.
Lipiec- 1594,31 km.
Sierpień- 1417,64 km.
Wrzesień- 1377,77 km.
Październik- 1271,39 km.
Listopad- 951,63 km.
Grudzień- 766,45 km.
Średnia prędkość: 21,27 km/h, rekord 21,79 km/h,
Ilość wyjazdów: 338, rekord 348.
Suma podjazdów: 71 499 m, rekord 98 192 m.
Prędkość max.: 72 km/h, rekord 85 km/h.
Max. dystans wyjazdu: 143 km, rekord 515 km,
Max. dystans miesięczny: 1594,31 km, rekord 2 424,92 km.
Max. dystans roczny: 14 668,63, rekord 15 934,
Najwyższy szczyt: 1173 m, Przehyba, rekord 2780 m, okolice Stelvio/ restauracja Tibet(IT).
Rower mtb: 781 km, poprzednio 909 km, dno.
Rower szosowy: 1050 km, poprzednio 2433 km, bez komentarza.
Rower do wszystkiego: 12 805 km, poprzednio 12 688 km.
Odwiedzone kraje: Hiszpania, Gibraltar, Słowacja.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!
































Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.