Dystans132.58 km Czas08:02 Vśrednia16.50 km/h VMAX59.04 km/h Podjazdy1711 m
Kalorie 2370 kcal SprzętPajonk
Odcinek 195. Bałkany 2019. D/4. "Dubrovnik".
Jak zwykle, totalnie się nie wyspałem. Nie tylko na wyprawie mam z tym problem, na co dzień też ledwo żyję. Upał jak zwykle, ruch na drodze też, pozostało cieszyć się widokami. Do Dubrovnika pozostało nam jakieś 12 km, więc docieramy dość szybko. Dość długo łazimy, jednak nie mamy całego dnia. Dalej jedziemy tą ruchliwą drogą, w zasadzie wybór jest ograniczony, bo na bocznych jest jeszcze gorzej z podjazdami, a widoków mniej. Po 80 km wjeżdżamy do BiH, by po 10 km wrócić do Chorwacji, dziwne to było :D
Teraz mamy okazję trochę skrócić trasę, ale podjazd wygląda konkretnie- serpentyny jak w jakichś Alpach. Upał konkretny, ale jakoś jedziemy. Później zjazd wzdłuż jeziora Kuti i jazda przez biedniutkie wioski. Znowu jesteśmy w BiH. Zaczynamy jazdę doliną rzeki, więc znowu o nocleg nie będzie łatwo. Zjeżdżamy jednak w stronę rzeki i rozbijamy się na skraju sadu. Przyszedł później właściciel, ale tylko się przywitał i odszedł w swoją stronę. Znowu spory dystans, a i przewyższeń się nazbierało.

Świt nad Adriatykiem. © miciu222145

Dubrovnik na horyzoncie. © miciu222145

W Dubrovniku. © miciu222145

Dubrovnik. © miciu222145

Dubrovnik raz jeszcze. © miciu222145

Widoki z Dubrovnika. © miciu222145

Dubrovnik raz jeszcze. © miciu222145

Opuszczamy Dobrovnik. © miciu222145

W stronę BiH. © miciu222145

Całkiem spore nachylenie. © miciu222145

Granica z BiH z podjazdu. © miciu222145

Kościólek na szczycie. © miciu222145

Jezioro? Raczej bagienko, ważne, że mamy zjazd tuż obok. © miciu222145

Na końcu świata w Chorwacji. © miciu222145
Teraz mamy okazję trochę skrócić trasę, ale podjazd wygląda konkretnie- serpentyny jak w jakichś Alpach. Upał konkretny, ale jakoś jedziemy. Później zjazd wzdłuż jeziora Kuti i jazda przez biedniutkie wioski. Znowu jesteśmy w BiH. Zaczynamy jazdę doliną rzeki, więc znowu o nocleg nie będzie łatwo. Zjeżdżamy jednak w stronę rzeki i rozbijamy się na skraju sadu. Przyszedł później właściciel, ale tylko się przywitał i odszedł w swoją stronę. Znowu spory dystans, a i przewyższeń się nazbierało.

Świt nad Adriatykiem. © miciu222145

Dubrovnik na horyzoncie. © miciu222145

W Dubrovniku. © miciu222145

Dubrovnik. © miciu222145

Dubrovnik raz jeszcze. © miciu222145

Widoki z Dubrovnika. © miciu222145

Dubrovnik raz jeszcze. © miciu222145

Opuszczamy Dobrovnik. © miciu222145

W stronę BiH. © miciu222145

Całkiem spore nachylenie. © miciu222145

Granica z BiH z podjazdu. © miciu222145

Kościólek na szczycie. © miciu222145

Jezioro? Raczej bagienko, ważne, że mamy zjazd tuż obok. © miciu222145

Na końcu świata w Chorwacji. © miciu222145
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.