Wpisy archiwalne w kategorii
Kreta 2026
| Dystans całkowity: | 739.51 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 51:44 |
| Średnia prędkość: | 14.29 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 61.06 km/h |
| Suma podjazdów: | 11178 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 174 (87 %) |
| Maks. tętno średnie: | 125 (63 %) |
| Suma kalorii: | 14868 kcal |
| Liczba aktywności: | 11 |
| Średnio na aktywność: | 67.23 km i 4h 42m |
| Więcej statystyk | |
Dystans26.02 km Czas01:55 Vśrednia13.58 km/h VMAX48.17 km/h Podjazdy259 m
Sezon 22. Odcinek 089/6036. Kreta 1. "Marudna Chania".
Około godziny 10 czasu lokalnego wylądowaliśmy w Chani, drugim co do wielkości mieście na Krecie. Już podczas składania rowerów przed terminalem, wiedzieliśmy, że pogoda, to będzie taka w kratkę. Według prognoz był to ostatni taki kiepski dzień. Z rowerami zeszło dobrą godzinkę, pora ruszać do centrum miasta, czyli jakieś 12 km. Robimy zakupy i szukamy zaklepanego noclegu w hostelu. Na zdjęciach wyglądało to co najmniej dobrze, rzeczywistość była taka sobie. Co ja mówię, była tragiczna. Pokój 2x2 metry, do tego cztery łóżka upchnięte niczym w jakimś krematorium. Bez miejsca na bagaż, do tego kuchnia w remoncie. Po całonocnym koczowaniu na lotnisku potrzebowaliśmy się wyspać. Tutaj nie było na to szans. Nie było to miłe pożegnanie. Grzesiek znalazł fajny pokoik w domu jednorodzinnym, do tego całkiem nie daleko. Może i w deszczu, może i pod górę, ale jechaliśmy z wielką nadzieją na sukces. Sukces był. Spędzimy tam jeszcze ostatnią noc, a nasze zbędne bagaże właściciel nam przechowa. Po 36 h bez snu byłem zwłokami, mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Musi być.

Chania i Morze Kreteńskie. © miciu222145

Chania i Morze Kreteńskie. © miciu222145































